a
a
a
to tylko kupa
plastiku nawet na złom sie nie opłaca bo HUTY plastiku nie przetapiaja BADZIEW
to tylko kupa
plastiku nawet na złom sie nie opłaca bo HUTY plastiku nie przetapiaja BADZIEW
Maciej Zientarski wrócił
do zdrowia.Może ponownie testował autko.To jest specjalista od Ferrari.
Zgodnie z przepisami jeżdżących motocyklistów czy kierowców samochodów widać np. w Szwajcarii, Niemczech lub Austrii (zaznaczam, że jestem Polakiem i kocham moją Ojczyznę). W Polsce chyba raz czy dwa widziałem normalnie, zgodnie z przepisami jadącego motocyklistę. Niestety w Polsce normą jest nie przestrzeganie prawa. Pojęcie obywatela szanującego prawo i przestrzegającego prawa jest chyba w Polsce wyśmiewaną rzadkością, frajerstwem. Polscy kierowcy samochodów i motocykli zachowują się bardzo często jak niewychowana, ordynarna, prymitywna, egoistyczna, bezrozumna, butna chamska dzicz. Oprócz jazdy z niedozwoloną prędkością wjeżdżają swoimi pojazdami do lasów, na chodniki, nie przepuszczają pieszych, rozmawiają przez telefon komórkowy nie używając urządzenia głośnomówiącego, wyrzucają śmieci na ulicę z okna samochodu - zachowania chamskie, po tysiąckroć chamskie i wulgarne. Mieniąc się być kierowcami, prowadzą pojazdy pod wpływem alkoholu i narkotyków. Mało życzliwości, uprzejmości i grzeczności. Nie wychowuje ich dom ani szkoła, przestrzeganie Dekalogu to dla nich abstrakcja a policja i sądy nie karzą ich należycie. Jakież to niezwykłe dla Polaków postępować zgodnie z prawem, prowadzić pojazdy drogowe zgodnie z przepisami drogowymi! Niedostarczonym "towarem" dla szpitali i zakładów pogrzebowych będzie pewnie te około 5000 zabitych rocznie na polskich drogach. A jak pokazują badania i statystyki głównym powodem śmiertelnych wypadków jest niedozwolona oraz nadmierna prędkość i nie stosowanie się do przepisów i OGRANICZEŃ drogowych. Do tego dochodzi czas tracony na stanie w korkach spowodowanych wypadkami drogowymi. Ale "Polaczki" - jak ich nazywają w krajach gdzie jeździ się zgodnie z przepisami - chyba wolą swoją anarchię oraz durną i bezmyślną samowolę, którą mylą z wolnością.
Pan samochodzik mial silnik z ferrari
oddac silnik i wsadzic do poldka, niech tym burakom w BMW gul skcze, jak poldi do setki 4 sek
hehe
radar w oczach
chciałbym pozanac tego świadka który określil prezyzyjnie predkość auta bez specjalistycznych radarów. proponuje wystartowac w mam talent pod pseudonimem czlowiek radar
Po mieście jeździ się 50km/h a nie 100km/h. Gdyby
jechał przepisowo to po pierwsze nie rozbiłby auta a po drugie więcej lasek zwróciłoby na niego uwagę. Za brawurę trzeba słono płacić.
A mowilem bratu
Zeby nie jezdzil bez mojego pozwolenia ;/
Szkoda
Też miałem podobną kolizję tylko golfem i nikt ze mnie się nie śmiał.W necie też nikt tego nie publikował.
Drobna niedogodnosc.
Jego dylemat to fakt iz firma nie rozpoczela jeszcze dystrybucji czesci zamiennych. Ale niech sprobuje z Trabanta, powinny pasowac.
BRAWO DLA TŁUMACZA "...ciemnoniebieskiej Bory."
"...into the left rear door of a dark red Volkswagon Bora. Tak pisze na wrecked.exotics.com DARK RED !!!!
Przyjemny widok.
Banan przy rozbitej zabawce. Nie ma czym pozować. Ferrari na polskich drogach. Hahaha!
Jak miło popatrzeć !
Czasami jednak zdarzają się miłe sytuacje i można popatrzeć na pięknie rozbite Ferrari.....
siano
pewnie na ubezpieczenie ja zrobil kupi se chatke:))