a
a
a
W roku 1968 na rynku pojawił się Ford Escort pierwszej generacji. Samochód zastąpił w ofercie model o nazwie Anglia. Do wyboru były trzy rodzaje karoserii: coupé, sedan oraz 3-drzwiowe kombi. Oprócz osobowych odmian sprzedawano również furgona zbudowanego na bazie kombi. Auto początkowo produkowane było w Wielkiej Brytanii w Halewood, a od 1970 roku zaczęło powstawać również w Saarlouis w Niemczech.
Prezentowany model z roku 1969 pochodzi z angielskiej produkcji. Poszukując takiego egzemplarza, trzeba pamiętać o tym, że na Wyspach obowiązuje inny system miar i wymiary śrub podawane są w calach. Na szczęście, zamówienie nowych calowych śrub w Polsce nie stanowi już problemu. Łatwo również znaleźć calowe klucze - mają one jednak wysokie ceny.
Użytkowanie pojazdu okazuje się przyjemnością z kilku powodów. Przede wszystkim jeździ się przecież zabytkiem, a to już samo w sobie daje mnóstwo frajdy. Kolejna sprawa to sposób prowadzenia pojazdu. Escort pierwszej generacji należy już do tych zabytkowych aut, które można prowadzić podobnie jak współczesne samochody.
Owszem, trzeba się przyzwyczaić do mniej skutecznych hamulców czy układu kierowniczego bez wspomagania, ale nie jest to trudne. W opisywanym modelu są już hamulce tarczowe ze wspomaganiem, a brak wspomagania w kierownicy nie powinien przeszkadzać, bo auto jest lekkie, a poza tym odpowiednie przełożenia układu kierowniczego ułatwiają manewrowanie. Jeżdżąc takim samochodem, można się jeszcze przekonać, co to znaczy dobra widoczność. Wąskie słupki sprawiają, że w każdym kierunku wszystko świetnie widać.
![]() |
| (fot. Auto Świat/autoswiat.pl) |
Pod maską auta znalazł się 45-konny silnik benzynowy. Taka moc pozwala na przeciętne przyspieszanie, ale przecież nikt nie będzie się tym autem ścigał. Z drugiej strony są też tacy, którzy zapytają: a dlaczego nie? Wystarczy wstawić mocniejszy silnik i zmienić nieco tylne zawieszenie, by ten lekki pojazd stał się silną bronią na wyścigowych torach.
jakto nikt sie nie bedzie scigal takim autem?? kto to pisal?? przeciez jest wersja "mexico" i niezliczeni entuzjasci ktorzy ja kopiuja, sa cale ksiazki o tym jak ten samochod przygotowac do rajdow. Ze wzmocnionym polaczeniem ramy do nadwozia za pomoca gussetow (trojkaty wspawane miedzy rame a nadwozie w okolicy sciany grodziowej) auto spokojnie daje rade z silnikiem 1,6. Przy wiekszych modyfikacjach i V8 rovera wejdzie! mamy wtedy takie europejskie Camaro:)
heh.to moje pierwsze auto.rocznik 73.oj działo się wtedy... zamieniony później na forda capri mk I z roku 69.