a
a
a
Już od 75 lat Skoda nieprzerwanie króluje w statystykach sprzedaży w swojej ojczyźnie. W grudniu 1936 roku ostatecznie wyprzedziła swych najmocniejszych konkurentów, wytwórnie Praga i Tatra, stając się od tego momentu najchętniej kupowaną marką na rodzimym rynku.
Wypada przypomnieć, że osiągnięcie takiej pozycji w latach 30. było nie lada wyczynem. Po pierwsze, wewnętrzna konkurencja rynkowa w tym okresie była nadzwyczaj silna. Oprócz wspomnianych fabryk Praga i Tatra, o nabywców zabiegało wiele innych czechosłowackich producentów - chociażby Wikov, Walter, Aero, Z (Zbrojovka) czy też Jawa. Poza tym w ciągłej sprzedaży znajdowała się cała paleta modeli producentów zagranicznych, zwłaszcza amerykańskich, często w porównywalnych klasach wielkości nadwozi i mocy silników, jednak tańszych od rodzimych pojazdów.
Osiągnięcie tak znakomitego wyniku, a zwłaszcza jego utrzymanie, było bezpośrednią konsekwencją ogromnych zmian, jakie Skoda wdrażała konsekwentnie od początku lat 30., poczynając od rozbudowy sieci sprzedaży oraz zakładów, poprzez wyposażenie tych ostatnich nowoczesnym oraz wysokowydajnym zapleczem technologicznym, dobrą kadrą pracowniczą, konstruktorską oraz zarządczą, kończąc na radykalnej i całkowitej wymianie swej oferty.
Wreszcie szereg innowacyjnych rozwiązań konstrukcyjnych i nienaganna pod względem stylistycznym linia modeli Popular - Rapid - Favorit - Superb od razu stała się bestsellerową. Sprzedaż wydatnie wspomagały nowatorskie jak na tamte czasy kampanie propagandowe oraz doskonale rozwinięta sieć usług serwisowych. Sprzedaż Skody w sezonie 1936 wzrosła w porównaniu do roku poprzedniego o imponujące 59 proc., a poziom eksportu przekroczył połowę całej produkcji.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
W 2010 roku Skoda była Nr 1 na polskim rynku aut nowych. Teraz też jest w czołówce i prawdopodobnie nie straci pozycji lidera. Jednak już w 2012 roku sytuacja może się odwrócić na korzyść Volkswagena, który zapowiedział obniżki cen o ok. 10% co może go wystrzelić z 3 miejsca na pierwsze tym bardziej że inni zapowiadają podwyżki ;-)
Takie auto Skody z sezonu 1936 nawet dzisiaj by się sprzedawała, gdyby była z twardym dachem. Silnik musiałby być od SUZYKI ponieważ jest bardzo oszczędny lub od VW POLO. Zakładam, że takie auto produkowane, składane przez firmę do 100 osób utrzymało by się na rynku. Cena auta około 50 000zł, ale zysk około 15 na sztuce, czyli sprzedaż miesięczna około 100 aut miesięcznie próg rentowności lub 200 aut ZYSK firmy.
Jet bardzo dobrze dostosowany do potrzeb klienta.