a
a
a
58-letni instruktor nauki jazdy zmarł w wyniku odniesionych obrażeń po wypadku, do którego doszło w miejscowości Skoki pod Wągrowcem (Wielkopolska). 20-letnia kursantka jest ciężko ranna.
Jak poinformował Romuald Piecuch z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, renault clio oznaczone literą "L" wpadło w poślizg podczas jazdy szkoleniowej. W auto uderzył volkswagen transporter.
Instruktor zmarł po przewiezieniu do szpitala. Kursantka została przewieziona śmigłowcem do szpitala w Poznaniu.
Zginął instruktor.
Winny napewno instruktor. Ja też jestem instruktorem. Na czas tych dni zawiesiłm wszystkie jazdy w mojej szkole. Najpierw niech się nauczą jeździć, a później niech szlifują swoje umiejętności. Ale cóż trzeba płacić instruktorom, więc szkoły nie chą tak postąpić Ale nie wolno przeliczać na ludzkie żcie. MOi instruktorzy się nie burzyli.. Bo i o co????
Niepotrzebne hamowanie
Znam tę drogę, prosty odcinek w miejscu w ktorym wydarzyła się tragedia, nie rozumiem gwałtownego hamowania na prostym odcinku
na moj gust to po prostu totalna bzdura, zeby jezdzic po sniegu
to najpierw trzeba nauczyc sie jezdzic a dopiero potem podwyzszac umiejetnosci. instruktor po prostu niechcial stracic zarobku, a powinien odwolac szkolenie az do poprawy warunkow jezdnych.
baba za kierownicą
ja jak widze takie coś to uciekam gdzie pieprz rośnie - kiedy w końcu zakaże się babom prowadzić samochód;/ tu otulia, tu ta, tu słyszy się o tamt i jeszcze dziś kolejna;/.
wypadki powodowane przez instruktorów
Zapisując się na kurs nauki jazdy każdy powinien przedstawić oprócz zaświadczenia lekarskiego, że jest zdrowy, zaświadczenie o tym, że jest jako kierujący świadomy odpowiedzialności za grożące wypadki w trakcie nauki jazdy. Każdy kto kończy egzamin wewnętrzny teoretyczny, powinien znać obowiązujące przepisy ruchu drogowego i powinien myśleć. Jeżeli instruktor każe mu jechać niezgodnie z przepisami to powinien odmówić takiej jazdy. Sam jestem instruktorem i w głowie mi się nie mieści, że instruktor może namawiać kursanta do łamania przepisów. Akurat w ostatnim czasie tak się złożyło, że nasiliła się ilość wypadków z instruktorami - od dwóch lat słyszałem o trzech takich wypadkach. Policzcie sobie ilość kursantów w całej Polsce ilość instruktorów i obliczcie jaki procent wypadków następuje w szkołach nauki jazdy. Dla ułatwienia powiem, że rocznie szkoli się u mnie samego ok 100 osób. Jak w każdej grupie zawodowej można znaleśc czarne owce, ale ze statystyk wynika jednoznacznie, że to właśnie instruktorzy powodują najmniej wypadków.Poza tym widzę,że na tym forum wszyscy instruktorzy mierzeni są jedną miarą przez tych, którzy nie mają zielonego pojęcia o jeździe samochodem, obowiązującym prawie, i wielu innych rzeczach.
Po co te głupie dagaduszki...
przecież po śniegu też trzeba się nauczyć jeździć.A jak ktoś źle jedzie po ośnieżone drodze, to pewnie zaraz nagadacie, że przecież instruktor go nie nauczył po śniegu jeżdzić a powinien.Dajcie se siana.
winny instruktor
ale jego już nie skażą, kursantka nie miała uprawnień pozostaje skazać kierowcę transportera.
zginął instruktor
znałam tego Pana. był wspaniałym człowiekiem i równiez wspaniałym instruktorem, bo sie o tym przekonałam. nie nam oceniać kto zawinił. jeszcze nie mogę w to uwierzyć...
zginął instruktor
znałam tego Pana. był wspaniałym człowiekiem i równiez wspaniałym instruktorem, bo sie o tym przekonałam. nie nam oceniać kto zawinił. jeszcze nie mogę w to uwierzyć...
a moze po prostu sobie wykupila dodatkowa jazde doszkalajaca przed egzaminem, czemu od razu sie ludzie doszukuja przekretow. tez mam egzamin na prawko w polowie stycznia i po swietach mam wykupione jazdy dodatkowe, bo na egzam czekam od wrzesnia, takie sa teraz terminy i tez w zyciu nie jezdzilam w takich warunkach pogodowych i tez mam stresa nie mowiac o tym, ze 4-miesieczna przerwa w jezdzeniu tego nie ulatwia...
współcxzuję
ale , prawda jest taka, że na kurs przychodzą coraz "mądrzejsi" którym nie da rady wytłumaczyć, że sprzęgła dotyka sie w określonych przypadkach, hamulec jest do wytracania prędkości itd.... nie krzyknij na takiego ...bo pła ci pieniądze . i ucz go .... albo pójdzie gdzie indziej (tam wyjeżdżają tylko godziny)..... i najlepiej jeszcze zdaj za niego egamin , a po jego zdaniu to już mistrz kierownicy .... i nna sprawa to durnota pomiędzy instruktorami. u mnie w najbliższej okolicy kurs kosztuje 750 zł, toż to tylko do UKS zgłosić. Kolega zginął, ja miałem w poniedziałek więcej szczęścia, niebawem szwy mi zdejmą, a powód .....blokada kół hamulcem ...... Tylko że nikt nie chce słuchać prawdziwych fachowców z doświadczeniem - co kulawe jest w procesie uczenia i egzaminowania. pozdrawiam i życzę jak najmniej kolizji.
Tragedia tylko tyle można powiedzieć
Moim zdaniem kursant na prawo jazdy powinien uczyć się jeździć w różnych warunkach, tylko instruktorzy powinni ocenić stopień umiejętności kursanta.
zginął instruktor
mam pytanie,jaką szybkoscią jechali jeden i drugi na sliskiej drodze,bo gdyby 50 na godzine to nawet przy zdeżeniu niewiele by sie stalo
Ludzie!!!trochę rozumu!!!
Ludzie czy Wy słyszycie sami siebie??? zaczekajcie na fakty a później będziecie ujeżdżać na wszystkim co się rusza!!! już gadacie ale nic jeszcze nie jest pewne na 100%. To co niektórzy wypisują prosi naprawdę o pomstę do Nieba!!! Lepiej zastanówcie się sami nad sobą-jak Wy jeździcie a później gadajcie dopiero o innych!!! tak nawiasem to Ci którzy nie maja Prawa Jazdy ...przykro mi...niech się nie udzielają bo nie wiedzą jak to jest kiedy spokojnie sobie jedziesz a tu nagle szybka akcja dwa obroty i "BUM". To nie jest takie proste i łatwe jak Wam się wszystkim wydaje. Proponuję zastanowić się nad tym co piszecie!!! Trochę rozumu i wyrozumiałości-jesteśmy tylko ludźmi-nikt nie jest doskonały!!!
na podstawie dotychczasowego orzecznictwa niezawisłego sądu kursantka winna, gdyż to ona prowadziła pojazd mechaniczny. Dodam, że bez wymaganych zezwoleń, co pogarsza w oczywisty sposób jej sytuację.
Nie ma bata na instruktorów
Mój syn uczył sie jeździć z pewnym Panem Instruktorem z prywatnej szkółki.Opowaiadał mi ,że jechał w trakcie nauki 120 km /h i kiedy ja mu zwracam uwage że powinien zanim zdobedzie troche doswiadczenia jeżdzić wolniej ,przypomina mi ,ze jednak instruktor pozwalał jechac szybko a ja jestem jakis zacofany.Dlatego nie dziwie sie ,że coraz czesciej zdarzaja sie wypadki nawet z instruktorem w trakcie nauki jazdy.Co Wy na to?
jest mi niezmiernie przykro...
Znałam tego Pana, uczył mnie jeżdzić kilka miesięcy temu...Bardzo dobry instruktor i wspanialy człowiek...Wciąż nie mogę w to uwierzyć...
smutne
rany aja mam dziś jeżdzic ,,za 2 tyg mam egzamin aporaz pierwszy ,będe jeżdzic na drodze posypanej przez ,śnieg i przyznam sie ze mam stracha jak nic
a kto wypuszcza "L" w taką pogodę???
przecież to strach!!!
Biedna dziewczyna
ciekawe jaki wyrok dostanie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.