RSS

Wypadek syna Wałęsy - jest rekonstrukcja wydarzeń

2012.02.09 11:00 PAP 77 opinii
a a a
fot. PAP

Biegli Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie dokonali rekonstrukcji przebiegu wypadku motocyklowego z udziałem europosła PO Jarosława Wałęsy, do którego doszło we wrześniu 2011 r. pod Sierpcem (Mazowieckie). Opinię tę biegli przekazali śledczym.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska, w wydanej opinii biegli określili m.in. sposób zachowania uczestników wypadku, czyli kierowcy toyoty i kierującego motocyklem Jarosława Wałęsy.

Śmigielska-Kowalska, powołując się na dobro prowadzonego postępowania, zaznaczyła, że nie może podać szczegółów ustaleń. Przyznała jedynie, że biegli określili prędkość z jaką mógł jechać motocyklem Jarosław Wałęsa - w miejscu, gdzie doszło do wypadku maksymalna, dozwolona prędkość to 90 km/h.

- Będą prowadzone dalsze czynności procesowe. Nic więcej nie mogę powiedzieć - oświadczyła prokurator, pytana m.in., czy planowane jest ponowne przesłuchanie Wałęsy i kierowcy toyoty.

Według Śmigielskiej-Kowalskiej opinia odpowiada na pytania postawione przez śledczych i na obecnym etapie postępowania nie wymaga uzupełnienia. - To bardzo obszerna opinia. Niektóre wątki wskazano w niej wariantowo. Teraz opinia ta będzie podlegała ocenie prokuratora prowadzącego postępowanie, który zdecyduje w sprawie ostatecznego kształtu decyzji w oparciu o tę opinię - wyjaśniła Śmigielska-Kowalska.

Wypadek Jarosława Wałęsy

Do wypadku z udziałem Wałęsy doszło 2 września 2011 r. w miejscowości Stropkowo (Mazowieckie) na drodze krajowej nr 10 Toruń-Warszawa, gdy stojąca na poboczu terenowa toyota włączała się do ruchu. Wtedy nastąpiło zderzenie z jadącym drogą motocyklem kierowanym przez Jarosława Wałęsę. Wcześniej toyota zatrzymała się na poboczu w pobliżu stojącego tam samochodu ciężarowego, który uległ awarii. Badania wykazały, że obaj kierujący byli trzeźwi.

W związku z wypadkiem Prokuratura Rejonowa w Sierpcu prowadzi śledztwo w sprawie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowania wypadku, którego skutkiem były obrażenia ciała. Grozi za to kara pozbawienia wolności do trzech lat. Na obecnym etapie śledztwo prowadzone jest w sprawie.

W ramach postępowania w październiku 2011 r. Jarosław Wałęsa został przesłuchany jako świadek. Przesłuchanie, które trwało kilkanaście minut, odbyło się w Wojskowym Instytucie Medycznym. Jarosław Wałęsa nie pamiętał przebiegu wypadku - tak informował po przesłuchaniu jego pełnomocnik mecenas Dariusz Strzelecki.

Po wypadku Jarosław Wałęsa w stanie bardzo ciężkim został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Wojewódzkiego w Płocku i jeszcze tego samego dnia wieczorem, także śmigłowcem, do warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów. Badania wykazały, że w wypadku doznał wielu złamań, m.in.: kości udowych, miednicy, kości przedramion, uszkodzony został też kręgosłup.

W połowie września 2011 r. lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie poinformowali, że zakończyli wszystkie planowane operacje Jarosława Wałęsy - w sumie było ich 17.

oceń
0
2
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Media



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~boz [2012-05-16 23:06]

i co po tym zostało - bieda i legalna emigracja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~boz [2012-05-16 23:02]

optymiści myślą że teraz policja na wszystko pozwoli. Po sejmem było widać kto jest winien! władzy nie można dotykać, bo będzie kara!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~KOKO [2012-05-16 16:21]

Synalek kłócącej się rodziny na całą Polskę ma poroczność jasną i nic nie znaczą jego słowa. tylko szpital psychiatryczny na tę chorobę

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Observer [2012-05-16 01:15]

Gołym okiem widać matactwa wokół sprawy wypadku spowodowanego przez jarusia, choćby kwestia szybkości motocykla, w tej sytuacji kierowca toyoty nie miał żadnych szans. I jednoznaczne jest że bezpośrednim sprawcą był jaruś.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Bolek [2012-05-16 00:30]

Przeleciał w powietrzu 30 m - więc z elementarnej fizyki wynika prędkość 160-180 km/h. Odległość którą przeleciał zmierzyli strażacy b. dokładnie. Żaden Tomek ani pisowiec.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~erty [2012-05-15 17:40]

Śmigielska-Kowalska- To w końcu jak ? znowy przerost ambicji nad treścią .

odpowiedz

Ocena: +9 [11]
~dwa [2012-02-20 18:01]

Biegli ustalili 115km/h... hahahahahahah!!! Ja trzy razy wpadłem tak na samochód z winy kierowcy samochodu. Jechałem około 80, 90 i ciut ponad 100. NIGDY nic mi się nie stało poza siniakami. A koziłki fikałem niezłe. Więc niech nie bredzą bo kłamią bezczelnie. I ten od "pomroczności jasnej" też. Żeby tak się połamać to musiał jechać dwa razy szybciej. I tyle. Każdy kto jeździ motorem to wie. I kibic wyścigow motocyklowych też. Tylko tępak w to uwierzy co oni piszą.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~EWA [2012-05-15 17:12]

100 tys. za to, że nie pamięta jak to się stało i z jaką prędkością jechał. Ale za to pamięta że ma wystąpić o odszkodowanie. A transporty medyczne, te 17 operacji i leczenie + rehabilitacja to na koszt podatników zostało zapisane. To jak pan Wałęsa żąda odszkodowań to proszę mu wysłać faktury do zapłaty za usługi transportu medycznego i za wszystkie koszty leczenia. Zanim jednak sąd przyzna jakiekolwiek odszkodowanie powinien zbadać czy P.Wałęsa jechał zgodnie z kodeksem drogowym obowiązującym w naszym kraju.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~FREE [2012-02-21 22:30]

KONIECZNIE obejrzyjcie film w tv PLANETE 23 lutego o godz 11.20, film zablokowany przez obecną cenzurę. Trochę uchylą wam się oczy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~la [2012-02-09 20:34]

Pytanie. Dlaczego toyota miala rozbity przód.? Podobno chcial ominac wlaczajaca sie do ruchu toyote. To albo jechali pod prad albo nie rozumiem. W tv animacja ze trafil w tyl toyoty i pokazuja zdjecia rozbitego przodu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +18 [20]
~wz [2012-02-20 16:46]

Jarosław W przelecial w powietrzu 30 metrów. W tym czasie przeleciał w kierunku pionowym 1 metr ( droga środka cięzkosci na glebę). 1m = 9,81 t2/2 stąd czas spadania wynosił 0,45 sekundy. Predkość motocykla wynosiła 30m/0,45 s =66m/s czyli 240km/h. Moglo go nie być w polu widzenia Toyoty. Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~kizia mizia [2012-03-26 14:21]

qźwa znowu Nocna zmiana tym razem w sttrefie obszaru zabudowanego 90 na godz. ,???? szkoda że tatuś nie siedział na tylnym siedzonku ( Bolesław bez stoczni)

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~pańszczyżniany [2012-02-27 15:17]

Neufeudalizm. Elyty żundzom.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~ghjj [2012-02-27 13:30]

Juz nie tylko za predkosc jaka jechales tumanie ale za narazanie ludzi powinienes zdechnac. Jeszcze im robisz pieklo oskarzajac. Ty gnoju.

odpowiedz

Ocena: +22 [24]
~ksiądzu [2012-02-11 00:19]

wszyscy wiedzą że jechał bardzo szybko jak go wyrzuciło z motoru na ---odległość 30 metrów...----- synalek wałęsy nie był badany na trzeżwośc chociaz był sprawcą wypadku ,... ..a cała winę zżucili na kierowcę toyoty....... jak kogoś wyrzuciło na 30 metrów z motoru no to ile jechał powyżej 200 km na godzine na pewno ....to jest coś takiego że w ciagu 7.5 minuty przejeżdża 25 kilometrów ....a ile to metrów na sekundę ..wystarczy sobie policzyć..kierowca toyoty nie miał szans na cokolwiek.. a synalek walesy swięcie niewinny---- euro-poseł ..... nauczycielkę tez niewinnie przejechali na przejściu dla pieszych .... bóg nieruchliwy ale sprawiedliwy .... niech bedzie przeklęty ród twój i pomioty twoje...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [12]
~xx [2012-02-22 22:10]

nie mam nic do mlodego ale tendencyjnosc w oczy po prostu kole. sadownictwo w tym kraju jest zartem, wojska nie ma, oszusci maja pole do dzialania i to jest w duzej mierze zasluga walesy. nie mam slow by opisac tego kretyna.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~crown [2012-02-20 18:27]

Jarosław to skóra zdjęta z Miecia.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [5]
~jej [2012-02-21 22:29]

Ręce opadają. Panowie życia i śmierci. Prawo zawsze po ich stronie. Chcecie dalej takiej Polski?

odpowiedz

Ocena: -5 [7]
~laik [2012-02-21 19:50]

to kto w końcu ma pierwszeństwo (wg kodeksu drogowego) - czy jadący pojazd na drodze szybkiego ruchu (A10) , nieważne jaki i kto nim jedzie, czy pojazd włączający się do ruchu, kto powinien w takim układzie uważać bardziej

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~jor [2012-02-20 19:48]

...sprawca powinien dostać pudło na twardo.....a nie w zaiewszeniu...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki