a
a
a
Kupując kabriolet raczej nie kierujemy się rozsądkiem a chwilowym impulsem czy fanaberią. Nie patrzymy w tedy na negatywne strony takiego zakupu. Nie przejmujemy się tym, że przelatujący nad nami ptak może sprawić nam nie miłą niespodziankę lub gadkami lekarzy o zwiększonym prawdopodobieństwie zachorowania na raka skóry. A na pewno już nie przejmujemy się warunkami pogodowymi. Liczy się tylko myśl o wietrze we włosach.
Na taką beztroskę możemy sobie oczywiście pozwolić kupują auto za niewielką sumę ale nasza ignorancja zdecydowanie maleje gdy mówimy o samochodzie takim jak Rolls-Royce Phantom Drophead Coupe.
Pewien właściciel wyżej wspomnianego samochodu wykazał się iście mistrzowską ignorancją zostawiając otwarty dach tuż przed deszczem. Konsekwencje były niestety dość poważne, fachowcy oszacowali zaistniałe szkody na ok 100 tys. dolarów.
Jezdzilem Phantomem, polecam. I jeszcze jedno - nie zajezdzaj na stacje jak chcesz zalac za dwie dychy:)
Nie straci! Przywiezie do Polski i sprzeda jakiemuś buraczkowi... W naszym kraju liczy się przebieg(co z tego, że po powodziowy...).
Ale z drugiej strony "gapie" mogliby przykryć mu np. folią samochód. Tu widać zazdrość ludzi.
Co za baran wali tyle byków w trzech zdaniach? Kogo Wy zatrudniacie?
będzie sądził tą panią, że mu napluła... takie zachowanie bliskie jest krezusom
Drogi właścicielu Phantoma Cabrio.. ,apraszamy do Polski.. Nie poznasz auta po wizycie u "fahmanóf" :-)
i tak nigdy nie wrzucaja mojej opinii wiec moge powiedziec co chce-dobrze tak krezusowi.i tak nie wierze ze 10000.