a
a
a
Zbudowanie jednego modelu Astona Martina Cygnet zajmuje 150 roboczogodzin. Przez ten czas wszyscy pracownicy z namaszczeniem dopasowują kolejne elementy "układanki". Najwyraźniej w ten sposób Aston Martin uzasadnia swoim klientom astronomiczną cenę (blisko 40 000 euro plus ewentualne dodatki), jaką trzeba zapłacić za Toyotę IQ w garniturze uszytym na miarę.
(źródło: mototarget.pl)
Cos czego chyba jeszcze nie bylo. Idealny luksusowy samochodzik na zakupy i jezdzie po miescie dla bogatej pani.
Jak komuś się podoba i ma kasę to sobie kupi i po co te głupie komentarze
Hand Crafted - u tłumaczeniu na "polski" nikt nie bierze na lewo do łapy
To nie jest żaden Aston Martin tylko Toi Toia iQ ze zmienionymi zderzakami i skórzanym wnętrzem. Do tego sprzedaż Cygneta jest śladowa i Aston rozważa wycofanie tego modelu z oferty. Nic dziwnego za auto klasy Aygo czy Up! trzeba zapłacić ok. 4 x więcej ...
ja sfojego WV golfa 1.9 TeDeJi tesz obszylem skura z byka kturego muj tatko ubil zeszlego roku z wójaszkiem. do tego zrobilem sobie SZPOJLER z jego roguw i w miescie pali mi 2 i pul litra na 100 mil.
"Zbudowanie jednego modelu Astona Martina Cygnet zajmuje 150 roboczogodzin." - jednego EGZEMPLARZA !
Fenomenalny choć drogi samochód miejski dla kobiety z klasą ( i kasą ).
Mi się zdawało, że Aston Martin produkuje samochody luksusowo-sportowe. A ten samochód mi na taki nie wygląda. Kolejna marka schodzi na psy.