a
a
a
Tego nikt się nie spodziewał. Prawie nikt, bo synoptycy zapowiadali: będzie śnieg i mróz. Przyzwyczajeni do łagodnych zim nie mogliśmy w to uwierzyć, uznając tą sprzed dwóch lat za wybryk natury, który z pewnością się już nie powtórzy. Niestety, każdy kto zaniedbał przygotowanie samochodu do zimy, bardzo się pomylił. W końcu spadł śnieg, dużo śniegu, a zaraz potem wszystko ściął mróz, dochodzący nocą do ponad -20 st. W takich warunkach przyszło nam sprawdzać Suzuki SX4 z napędem na cztery koła. Trudno o lepszą okazję do poznania wad i zalet oraz możliwości i ograniczeń każdego samochodu.
Chcesz wiedzieć czy samochód, którym jeździsz, bądź zamierzasz jeździć, jest dobry? Zima prawdę ci powie. Prawdziwa zima to trudny sprawdzian dla wszystkich maszyn. W takich warunkach bardzo łatwo i szybko możemy się przekonać czy mamy sprawny akumulator, jak działa instalacja elektryczna w naszym aucie oraz jego mechaniczne podzespoły. Prowadząc samochód po pokrytej śniegiem i lodem nawierzchni szybko dowiemy się na ile dobra jest konstrukcja zawieszenia, czy da się płynnie dozować hamulce, jak bardzo precyzyjny jest układ kierowniczy. To chwila prawdy. Dzięki niej można odkryć, że wiele samochodów, choć ładnie wygląda i ma bogate wyposażenie, kiepsko sobie radzi w codziennej eksploatacji w okowach lodu.
Suzuki SX4 nie jest nowym samochodem. Produkowany od 2006 roku model ma brata bliźniaka w gamie Fiata o nazwie Sedici i wygląda bardzo niepozornie. W środku zaś całkiem przeciętnie. W wyposażeniu też trudno doszukać się sensacji. Stonowaną, ponadczasową sylwetkę zaprojektował Giorgetto Giugiaro, a gotowe auto wyjeżdża z fabryki w Estergom na Węgrzech, a także w Japonii, Indiach oraz Indonezji. W roku 2009 auto przeszło facelifting. Ot, zwykły samochód z pogranicza, czyli crossover. Pięciodrzwiowy hatchback o podwyższonym zawieszeniu, opcjonalnie wyposażony w napęd 4x4. Kluczem do zagadki jest właśnie jego układ jezdny.
Mroźny poranek. Przekręcam pokrętło bezkluczykowego systemu dostępu do auta. Silnik startuje niemal natychmiast, pomimo nocy spędzonej pod chmurką w bardzo niskiej temperaturze. Wnętrze stojącego w tych warunkach auta wypełniło się mrozem, ale już po kilku minutach można prowadzić bez kurtki i rękawiczek. W taką pogodę łatwo docenić skutecznie i szybko działające podgrzewanie foteli oraz system ogrzewania lusterek i szyb oraz wnętrza.
Warunki na drodze też nie rozpieszczają kierowców. By zrobić zdjęcia samochodu, kierujemy się na obrzeża miasta. Im dalej od centrum, tym gorzej. Drogi coraz bardziej śliskie. Boczne uliczki pokryte lodem i śniegiem. Przedni napęd szybko pokazuje swoje ograniczenia. Każdy zakręt to potencjalne ryzyko poślizgu, każdy nieprzemyślany ruch gazem jest w stanie zdestabilizować auto, ale kierowca Suzuki SX4 ma wybór. Pomiędzy fotelami znajduje się przełącznik rodzaju napędu. Jeden ruch ręką i z trybu 2WD przechodzimy na 4WD. Teraz 156 Nm maksymalnego mementu obrotowego, generowanego przez 120-konny, benzynowy silnik 1.6 może trafiać do wszystkich kół.
Bardzo dobry samochód . Nikt nie musi od razu kupowac wersji full dodatkowo topline edition . A wtedy takie suzuki po rabatach kosztuje około 60 tyś . To dużo ? Auto o wiele lepsze od nissana qasgaia . Na pewno ma gorsze właściowości terenowe . Silniki diesla od renault . Benzyniaki dużo palą
Terenówka to nie jest. Toyota Land czy Mercedes G też nie. Nic nie pokona Gaza czy Lady Niwy. Oczywiście silnik benzynowy, bez turbiny, zawsze odpali i równo rozwija moc. Diesel po załączeniu turbiny szarpie,zrywa przyczepność i lipa staje w miejsca. No i oczywiście stały napęd na wszystkie koła, nie żadne dołączane wynalazki sterowane elektroniką. W pierwszym lepszym błocie urwiesz czujniki przy kołach.
Świetny samochód gdyby nie spalanie, 9-9,5l po miescie to troche dużo. Jednak silnik 1.6 16V dobrze znosi LPG, więc jest alternatywa. Autko świetnie się trzyma drogi nawet bez napędu na 4 koła i naprawde dobrze się prowadzi. Napęd na 4 przydaje się tylko kiedy w styczniu polscy drogowcy są zaskoczeni nagłym atakiem zimy. Samochód nie nadaje sie zbytnio do terenu ale na polskie drogi jest idealny. Wnętrze komfortowe, wersje wyposażeń w miare bogate, ale cudów niema, części stosunkowo tanie.
70tys za takiego malucha na podzespołach od fiatowskich poddostawców?! Nigdy! Żeby to chociaż był oryginalny japończyk, ale nie taki włoski bękart.
Mam takiego,pali 10 l przy delikatnej jeżdzie mam go 4 m-ce.Po miesiącu wymieniali alternator,pękła obudowa.Zobaczymy co będzie dalej.
Panowie nie podniecać się to nie jest auto do jazdy w żadnym podkreślam żadnym terenie to jest auto miejskie i takim zostanie. Auta terenowe to Land Rover czy Toyota.
Zgadza się zimą idzie jak czołg do przodu, mam takiego 135KM
pierdu, pierdu każdy samochód w zimie tak samo się uruchamia, a zwłaszcza diesle, po prosto bardzo cięzko
Dla niedoświadczonych w prowadzeniu samochodów 4WD mogą się one okazać trudniejsze do opanowania na sliskim niż zwykłe FWD. Zwłaszcza w zakretach taki samochód potrafi pojechać bokiem. lepiej jest tylko przy ruszaniu, podjazdach i wyjeżdzaniu z zasp. Ale łatwiej w nie wpaść.
Piszecie bzdety. Passat 4 Motion dopiero to jest to w zimie, na sniegu, lodzie, błocie posniegowym.
Co z tego że auto nie boi się zimy jak "kierowcy" i tak będą narzekać że drogowcy zaspali bo nie odśnieżyli im szyb i nie odmrozili zamków.
ďťżNiemcy na razie nie podpiszą ACTA. Po wielotygodniowych protestach internautów Niemcy odłożyły podpisanie kontrowersyjnego porozumienia ACTA - poinformowała dzisiaj agencja dpa, powołując się na źródła rządowe. Według nich, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wycofało swe wcześniejsze zalecenie podpisania tego dokumentu.
Fajne auto ale trochę za słabe. Te 120 KM to tylko na papierze. Brakuje silników turbo benzynowych.
Auto 4x4 rozpędza się dużo łatwiej niż 2wd ale hamuje już tak samo - o tym należy pamiętać.
Jak cie nie stac na terenówke to nie rżnij g. I kup dacia duster