RSS

Stłuczka za granicą - co robić?

2011.02.02 00:00 wp.pl 24 opinie
a a a
fot. zdjęcie producenta

Co w przypadku, gdy zdarzy nam się kolizja kilkaset kilometrów od domu? Większość z nas nie martwi się na zapas i nie wie, jak zachować się w razie stłuczki poza granicami kraju. Wykupujemy ubezpieczenie, ale w razie kolizji musimy pamiętać o spełnieniu wszystkich wymogów ubezpieczyciela, aby sprawnie odzyskać odszkodowanie.

Pamiętajmy, aby na wszelki wypadek wziąć ze sobą wydruk międzynarodowego formularza oświadczenia o kolizji. Dzięki niemu spiszemy wszystkie wymagane przez ubezpieczyciela informacje. Nie zapomnijmy zrobić zdjęć z miejsca zdarzenia. Możemy też wybrać się na posterunek policji i zgłosić zdarzenie, które zostanie pisemnie poświadczone. Na pewno warto również poinformować ubezpieczyciela o zdarzeniu przed powrotem do kraju.

Obejrzyj materiał video i dowiedz się więcej!

Wejdź na www.szkola-auto.wp.pl, oglądaj filmy i weź udział w loterii oraz konkursie! Do wygrania Skoda Yeti 4x4 oraz 80 szkoleń z zakresu Safe lub Offroad Driving!

oceń
2
3
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Wiadomości



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
kasia.biryk [2012-01-02 11:15]

ja mialam nie z mojej winy stluczke w uk i od razu zglosilam sie do polskiej firmy sos bphc, ktora pomogla mi w odszkodowaniu, zalatwieniu samochdou zastepczego i we wszystkich formalnosciach. prowadzili ja polacy, ja bylam mega zagubiona i nieogarnieta - nie mialam pojecia co robic.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~graza [2011-02-28 12:19]

OC
Dokładnie,tutaj najlepszym wyjsciem bedzie tak naprawde po prostu znalezienie dobrego ubezpieczyciela ,ale jeszcze przed wyjazdem za granice.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~basia [2011-02-08 10:10]

A ja zawsze wrecz odwrotnie.Wykupuje ubezpieczenie,zwłaszcza jesli mam zamiar jechac za granice.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~hania [2011-02-15 12:57]

Chyba własnie ubezpieczenie w PZU daje nam taka mozliwosc o której piszecie.Warto w takim razie sprawdzic swojego ubezpieczyciela jak to własnie wyglada w takim przypadku.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mielna [2011-02-07 13:41]

ubezpieczenie
Oczywiście najlepszym wyjsciem z tego typu sytuacji jest oczywiscie posiadanie dobrego ubezpieczenia.Wówczas nie ma zadnych tego typu problemów.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
mariuszj64 [2011-02-14 21:11]

polisa
Za granicę na pewno lepiej takie pzu niż directa.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Chuck [2011-02-03 11:59]

nigdy nie wykupuje ubezpieczenia
bo zawsze przelatuje przez Niemcy gorzej jak wjade do Polski to noga z gazu bo na dziurze wylece w powietrze hehe :-)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~boys [2011-02-06 10:54]

kolizja w Serbija
Zostalem wrobiony w kolizii.Auto już bilo po jakiesz innej kolizii.Gość miał 5 ''świadków , a wezwany 2 policjanty też dobrze odegrali swoją rolą .Ale po kolei. Nie świadomy że miałem kolizii spokojne jechałem w kierunku granicy/ bo ja się tylko zatrzymałem obok tego auta na znak ręki kierowca serbskiego/ .Jakie bylo moje zdziwienie tuż przed granicy kiedy zostałem zatrzymany przez Policją z tego miasta. Oczewiszcie ogledziny nic nie dali, ale pojechałem na posterunek - fotki, alkomat ,zeznania, protokoli,dokumenty-jakiesz 3 godz w plecach.Kiedy miśłalem że już po sprawie, policjant oświadczil że mimo w/g niego jestem niewinni to nie ich sprawa- ony miały me tylko zatrymać, a ja mam wrucić 40 km na miejscu ''kolizii'' gdzie czeka właściwa policja. Oczewiszcie mial dilemat, jak to zrobyć - z jednej strony musial oddać papiery, a z drugej mial świadomość że jak da wszystkie to ja pojade w innim kierunku. No to dal papiery auta i paszport, a zatrymal dowód PL.Tu byl mój 2 błąd /pierwszy to byl jak stanąlem obok auta-pulapki/, zamiast zapiepszać prosto na granicy ja się grzecznie wróciłem 40 km gdzie już czekaly na mnie kierowca''poszkodowanego'' auta i 2 narwanich policjantów.Ocziewiszcie zostałem oskarżony o ucieczki z miejsca zdarzenie, zagrożone mandatem 500 Euro. Mimo że mialem zielona karta i full pakiet ubiezpieczenia, podlożony caly czas na atak psihologiczny nie wytrzimalem- bylo niedziela, już mialem za sobą ponad 1200 km jazdy i naj - gorzej byłem SAM, a ony miały ''świadków''. Po bez skutecznej próbie ''dogadania"się z kierowca który na początku zarządal 1000 E, potem 500, a jak się przekonal żę mam tylko 150 to się laskawie zgodzil, nawet my pokwitowanie zrobil.Tak przejechałem okolo 90 km w 8 godz.Pomimo 20 lat jazdy po Europie dałem sie wrobić. Już nigdy przez Serbii nie pojade/ przinajmniej do wstąpieniu w EU/ i jeżdąc sam pomiśle przed zatrymaniu się na podniesionej ręki.Pozdrawiam wszystkich kierowcow- lepiej uważajcie i uczcie się na cudzich błędów.To mialo miejsca w styczniu 2011.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ania [2011-02-06 09:47]

Dużo jeżdze po Europie
Zawsze wykupuje ubezpieczenie międzynarodowe. We Francji szczelił pasek klinowy. Ubezpieczalnia pokryła koszty naprawy jak również pobyt w hotelu na ten czas dla wszystkich pasażerów samochodu.Nie było żadnych problemów. Wiem jednak,że różnie to bywa i trzeba być przezornym.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~s. [2011-02-06 10:00]

Być nieustępliwym i dążyć do prawdy
Przede wszystkim nie oddawać śledztwa obcej policji. Żądać zabezpieczenia wraku naszego samochodu i jak najszybszego odesłania go do Polski. Wszelkie ustalenia obcej policji niezwłocznie oprotestować i żądać powołania niezależnej, międzynarodowej komisji. W wypadku ustalenia naszej winy, wskazać na kontekst historyczny i polityczny dezawuując tym samym te ustalenia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~doświadczona [2011-02-03 12:55]

uczyć sie języków + biuro zielonej karty za granicą
Miałam takie zdarzenie. Winny był obywatel kraju skandynawskiego w Skandynawii. Znajomość języka oraz Biuro "zielonej karty" - to tylko Wam pomoże za granicą. Znalazłam adwokata, który przyjął sprawę bez pieniędzy. Warta odmówiła wydania promesy zapłaty wynagrodzenia adwokatowi (1 tys. USS), gdyby sprawa okazała się przegraną. Na szczęście - bez pomocy Warty - sprawa zakończyła sie ugodą, chociaż proces ten ciągnął sie 4 lata. Żaden ubezpieczyciel polski nie udzieli Wasm pomocy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~gość [2011-02-02 05:47]

heh
usiąść i płakać albo myśleć i jechac wolniej ale u nas sami mistrzowie kierownicy znaczy mistrz prostej

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~antuan81 [2011-02-06 07:40]

na ukrainie lub innym panstwie z bloku wschodniego
jak ktos bedzie mial stluczke to jestem pewien ze nawet jesli ona nie bedzie z twojej winy to po przyjezdzie ich policjii napewno zostanie tak zrobione ze to ty jestes winien i ty masz poniesc koszta w dodatku jeszcze beda zadac nawet w niedyskretny sposob lapowki, zebys nie mial wiewkszych problemow. a jesli chodzi o polskie ubezpieczalnie to jestem pewien ze dla osoby malo dociekliwej majace stluczke , beda sie migac od odpowiedzialnosci , udzielenia ewentualnej pomocy o o wyplate odszkodowania trzeba bedzie powalczyc !!!

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki