a
a
a
Projekt NOV, zakończony ostatecznie narodzinami seryjnego i nowatorskiego dla marki pod względem koncepcyjnym, modelu MB, był w roku 1963 w swej szczytowej fazie. Zarówno sukces podstawowej wersji sedan jak i przedprodukcyjne niepowodzenie odmiany roadster były już przesądzone.
Ostatnie słabości budowanego od podstaw modelu zostały wykazane podczas szeroko zakrojonych prób prototypów i zaraportowane działowi konstrukcyjnemu. Pokuszono się zatem o opracowanie kolejnej odmiany pochodnej, mającej szansę trafić do produkcji seryjnej. Wybór był oczywisty - miało to być kombi. Zbudowano je w oparciu o jeden z pięćdziesięciu egzemplarzy przedprodukcyjnych z klasycznym nadwoziem sedan. W chwili rekonstrukcji nadwozia, rozpoczętej w lutym 1963 roku, prototyp miał za sobą przebyty dystans 31 tys. km.
Do projektu kombi konstruktorzy podeszli bardzo ambitnie. Prócz oczywistych zmian tylnej części nadwozia, zakres modyfikacji był istotnie większy. Umieszczony z tyłu nadwozia samochodów NOV zblokowany zespół napędowy, z oczywistych przyczyn nie był największym sprzymierzeńcem nadwozia uniwersalnego. Konstruktorzy umieścili zatem silnik pod podłogą bagażnika w pozycji leżącej, na lewej jego stronie. Dziś wydaje nam się to dość absurdalnym rozwiązaniem, jednak w latach 60 był to nierzadko stosowany zabieg. Takie pojazdy produkowane były między innymi we Włoszech, Niemczech czy USA.
Po zbudowaniu jedynego egzemplarza i przeprowadzeniu jazd testowych na dystansie 7 tys. km, projekt wstrzymano. Powodem nie była jednak niska funkcjonalność prototypu. Uzyskana przestrzeń ładunkowa była zupełnie zadowalająca, tym bardziej, że mogła ulec powiększeniu poprzez łatwe złożenie tylnej kanapy. Zadecydowały problemy z chłodzeniem ciasno ułożonego silnika, poważnie utrudniony dostęp do jego elementów oraz niekorzystne naciski na poszczególne osie przy pełnym obciążeniu pojazdu.
Oparta na klasycznej, przedwojennej koncepcji Octavia Combi nie doczekała się następcy i musiała wytrwać w programie produkcyjnym aż do roku 1971. Potem, na długie lata, nadwozie kombi zniknęło z oferty marki. Prototyp S990 Combi przerwał jednak do dnia dzisiejszego i jego jedyny egzemplarz możemy zobaczyć w zbiorach muzeum fabrycznym Skoda Auto.
Kiedy MY Czesi produkowaliśmy Śkodę polski chłop chodził w łapciach z łyka i kłaniał się pod figurką na końcu wsi aby coś złego mu się nie przydarzyło jak będzie szedł przez las do miasta. Do orania miał dwa woły pozyczone od hrabiego. Mija 100 lat. Czesi dalej produkują skodę. Polski chłop przesiadł się z woła na niemiecki używany ciągnik z roku 1945. Szczytem marzeń jest posiadanie VW rocznik 1984. Produkuje taczki na chińskiej licencji bo sam nic nie potrafi wymyślec.
Polskie FSO nigdy nie było, nie jest i nie będzie dorastał do pięt skodzie więc jedyne co nam pozostaje to zazdrościć pepikom
Ciekawe jest to ze Fabia II kombi wyglada calkiem, calkiem ale tego samego juz sie nie da powiedziec o "hatchbaku"... Byc moze nie mam racji.
No gdzie znafcy od "kury", "szajsu","kapelusza"no gdzie ? glupki do klawiatury ! natychmiast !, chce sie posmiac
stylistycznie niczego sobie... :)) mam szacunek dla Czechow ze pomimo przejecia przez VW potrafia cos robic pod WLASNA marka! Domena POlakow - zniszczyc wszystko, sprzedac (najlepiej oddac za darmo) a potem niech sie nastepcy martwia!
Na pewno ładniejsza niż obecna fabia kombi. Szkoda że ta ostatnia nie może tak skończyć.
rozmowa z wami o motoryzacji to jak rozmowa ze świnią o kolorach. Nie macie własnej marki więc nie macie prawa głosu nawet Rumuni są od was lepsi ze swoja daćką.
Ciekawe jak upchnięto silnik w tym bagażniku???