Jak miała się polska motoryzacja w XX-leciu międzywojennym? Ile było motocykli a ile samochodów? Ile automobili było wówczas na świecie i ile kosztowały samochody w polskich salonach? Czy po naszych drogach jeździły Bugatti? Na te i wiele innych pytań odpowiedzi znajdziecie poniżej.
 |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Początek XX wieku przyniósł ze sobą szybki rozwój motoryzacji na całym świecie. Bogaci arystokraci i elita finansowa chętnie nabywała drogie, ręcznie robione automobile. Jednak dopiero za sprawą Henry’ego Forda i jego pomysłu na taśmową produkcję samochodów, dostępnych dla przeciętnego robotnika, stało się jasne, że droga do rozwoju motoryzacji może być tylko jedna. Samochody trzeba produkować masowo i tanio, tak by mogli sobie na nie pozwolić niemal wszyscy. W roku 1926 w USA poruszały się po drogach 22 miliony samochodów, zaś we wszystkich pozostałych państwach na świecie, jedynie nieco ponad 5 milionów i to w większości produkcji amerykańskiej. 9 milionów samochodów w ówczesnych Stanach Zjednoczonych stanowiły Fordy. Na jeden samochód w USA przypadało 5,4 mieszkańca, a w stanie Kansas jeden automobil musiały dzielić między siebie zaledwie 2,7 osoby. Szczyt produkcji nastąpił dopiero w roku 1929, kiedy to w USA wyprodukowano 6,25 miliona nowych samochodów.
Polecamy na Oldtimery.com: Pierwszy produkowany seryjnie polski motocykl
Jeżeli dodamy do tego ogromne ilości motocykli i fakt, że kolejnym najbardziej zmotoryzowanym wówczas państwem była Wielka Brytania, w której to znajdowało się 984 tys. samochodów, co w przeliczeniu na liczbę ludności, dawało 1 samochód na 45,6 mieszkańców, ujawnia się obraz potęgi amerykańskiego przemysłu samochodowego. W Polsce w 1926 roku było zaledwie 16 554 samochodów.
 |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Wszelkie powyższe dane stanowią jedynie wstęp do analizy postępu motoryzacyjnego, jaki dokonywał albo raczej dokonywać się powinien w Polsce przed rokiem 1939. Początki motoryzacji w naszym kraju sięgają okresu sprzed I wojny światowej. W Warszawie w 1918 roku było zarejestrowanych 400 samochodów. Po pierwszej Wojnie Światowej, Polska znów znalazła się na mapach świata, jednak była państwem słabym i niezbyt zamożnym. Bardzo zły stan dróg i trudna sytuacja polityczna, nie pomagały w powszechnej motoryzacji polskiego społeczeństwa. W roku 1924 w Polsce na jeden pojazd mechaniczny przypadało 3168 mieszkańców. Z kolejnymi latami, na szczęście liczba pojazdów mechanicznych stale rosła, by w roku 1927 na jeden pojazd mechaniczny przypadało 1387 mieszkańców. Pamiętać należy, że w tej statystyce brane są pod uwagę motocykle i dorożki.