a
a
a
Rocketman mógł być powrotem Mini do korzeni, niestety na drodze stanęły przepisy.
Projekty zwykle odwoływane są ze względu na braki budżetowe, zmianę koniunktury, czy też polityki firmowej. W przypadku Mini Rocketmana problemem okazał się rozstaw osi wynoszący 3050 mm. BMW musiałoby zainwestować sporo pieniędzy w tę konstrukcję, by uczynić ją bezpieczną dla przyszłych użytkowników.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Największym problemem, jak donosi CAR, okazała się stabilność, prowadzenie i bezpieczeństwo konstrukcji w momencie kolizji. Nikt nie chciałby kupić designerskiego Mini, który w momencie kolizji gwarantowałoby śmierć lub kalectwo. Rocketman dołącza więc do galerii ciekawych pojazdów, które raczej nigdy nie wyjadą na drogi.
(źródło: mototarget.pl)
Dyrdymały jakich świat nie widział. Skoro konstruktorzy smarta od lat tworzą konstrukcje spełniające najbardziej rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa, nie widzę powodu, dla którego BMW miałoby temu wyzwanu nie podołać. Że te ktoś daje się nabrać na tak durne tłumaczenia.....
Stabilność, prowadzenie? Takie problemy w aucie koncernu BMW?