a
a
a
Stało się. Właśnie ruszyła produkcja Bugatti Veyron 16.4 o numerze seryjnym 300. Czemu to tak ważne? Bo oznacza to również koniec produkcji jednego z najszybszych i najdroższych samochodów na świecie.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Ale to nie był koniec pomysłów na rozwój firmy. Rok później, na wiosnę światło dzienne ujrzał Bugatti EB 218 - czterodrzwiowa wersja pokazanego rok wcześniej coupe. Zaledwie pół roku później, na targach we Frankfurcie Volkswagen znów zaskoczył zwiedzających. Tym razem świat miał okazję podziwiać Bugatti 18/3 Chiron - samochód, który miał wkrótce stać się tym co teraz znamy jako Veyron.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Napęd z tego potężnego, jak na owe czasy silnika trafiał na wszystkie koła. Do setki Chiron rozpędzał się w ok. 5 sek., zaś jego prędkość maksymalna była określona przedziałem 330-350 km/h. Dzięki zbudowaniu tak szybkiego pojazdu, inżynierowie mogli sporo się nauczyć, a jak czas pokazał lekcje odrobili znakomicie. Nauki wykorzystano przy budowaniu legendarnego już Veyrona.
Co byście nie powiedzieli - ten samochód ma coś w sobie. Ja - sam nie przepadający za VW - po prostu podziwiam ten wóz po prostu za to, że posiada powalające, kosmiczne wręcz osiągi. Wygląd? W tym przypadku raczej wynika z niedoskonałości aktualnie dostępnej techniki (ludzie, toż to ma w sumie 10 chłodnic! - ang. wikipedia), ale 883kW i 14,6s od 0 do 300km/h w wersji SuperSport robi - nie powiecie, że nie - wrażenie! Wyobraźcie sobie tylko, że silnik tej maszyny generuje dość mocy, żeby zasilić 8830 żarówek o mocy 100W... wyobraźcie sobie TAKĄ ilość światła! :]
najbrzydsze auto świata... niemcy się tego tknęli i widać efekty...
"Samochód trafi do właściciela, który nigdy wcześniej nie był posiadaczem Bugatti jeszcze na jesieni." Polska język, trudna język.
no to sie trzeba pospieszyc, policzyc dutki i do sklepu czym predzej...
Piękny samochodzik dla naszego kochanego ojca dyrektora !
Czy klapa do tego klopa z przodu między światłami jest w standardzie, czy to opcja...?
No, Volkswagen strasznie "udolnie" prowadził tą markę. Trzeba naprawdę umiejętności, żeby przez 13 lat mieć w portfelu markę, która rok w rok przynosi straty.
Jaki koniec, produkują ostatnią sztukę z 300, ale z wersji Coupe, wersje Grand Sport nadal będzie można kupić.