a
a
a
Nowa generacja Jeepa Compassa ma prawie wszystkie atuty, by stać się hitem na Starym Kontynencie. Spory SUV za rozsądną cenę rozczarowuje jednak oferowanym poziomem bezpieczeństwa.
Podwyższone zawieszenie, masywne nadwozie i znana marka – to elementy, które wzbudzają zaufanie co do bezpieczeństwa oferowanego przez samochód. Wszystko to ma Jeep Compass. Nowa generacja tego modelu jest już oferowana w Polsce i kusi potencjalnych klientów cennikiem, którego pierwsza pozycja opiewa na kwotę niższą od 80 tys. zł. Jednak atrakcyjność tego auta wyraźnie spadła po zaprezentowaniu przez EuroNCAP wyników najnowszych testów zderzeniowych. Crashtest Compassa wypadł zdecydowanie niezadowalająco. W ostatnich latach wiele samochodów otrzymało od tej organizacji pięć gwiazdek, a cztery gwiazdki stały się właściwie standardem. Nowość Jeepa otrzymała tylko dwie.
![]() |
| (fot. Euro NCAP) |
Sprawdźmy dlaczego Jeep Compass w przeprowadzonym początkiem 2012 r. teście otrzymał tylko dwie gwiazdki. Za zderzenie czołowe samochód otrzymał notę tylko 61 proc. skuteczności ochrony. Dla porównania, Dacia Duster, która w 2011 r. otrzymała najsłabszy wynik spośród wszystkich aut testowanych przez EuroNCAP, zdobyła w tej kategorii 74 proc. Kierowca Jeepa jest słabo chroniony na odcinku ud i łydek, a pasażer na przednim fotelu jest w takiej samej sytuacji jeśli chodzi o uda. Dobrze wypadło boczne zderzenie z samochodem. Ochrona, jaką w takim przypadku oferuje Jeep Compass, została określona jako dobra. Źle jest jednak w przypadku bocznego uderzenia w słupek. Pasażerowie SUV-a o amerykańskim rodowodzie nie mogą tu liczyć na wystarczającą ochronę górnej części klatki piersiowej.
Poziom bezpieczeństwa dzieci, jaki zapewnia, Compass, jest akceptowalny. Euro NCAP określiła go na 76 proc. Słabo jest natomiast w kwestii ochrony pieszych . Jeepowi przyznano tu 23 proc., podczas gdy Chevrolet Captiva, który w segmencie SUV dostępny jest za cenę tylko nieco wyższą od Jeepa, dostał 48 proc. W ostatecznej ocenie Jeepa Compassa przez EuroNCAP niewiele pomogło standardowe wyposażenie w ESP.
tb/
Dla mnie najważniejsze jest że ja i moje dzieci w Compassie jesteśmy bezpieczni a powody do obaw mają piesi którzy wejdą pod Jeepa. Mają oni 23% szans że nic im się nie stanie. Moim zdaniem wpaść pod Jeepa to trochę tak jakby się pod pociąg władować. Więc wynik 23% jest i tak niezły przy takich gabarytach i konstrukcji. Osobiście bez obaw wybrałbym Compassa zwłaszcza że przy reżimie 2009 dostałby minimum 4 gwiazdki.
Amerykanckie auto! Musimy źle o nim pisać!!! Taka bryka za 80 tys??? To masakra dla europejskiego przemysłu samochodowego! Dobry jest tylko niemiecki i francuski samochód!!! Zapamientajta durne europejczyki!!! Nie dla USA-car! Ja co prawda lubię jeepa, ale ja gupi jezdem!
Co za bzdury. Pokażcie zderzenie czołowe tego Jeepa z pięciogwiazdkowym Meganem...
Miałem kiedyś BUM Renault Scenikiem w drzewo. Wyprowadzałem zimą auto z poślizgu unikając zderzenia z przeciwka z ciężarówką, która zaczęła zjeżdżać na środek drogi. Nie udało się i trafiłem czołowo w drzewo . Na prędkościomierzu w momencie uderzenia było jakieś 50-60 km/h. Strefa zgniotu zachowała się rewelacyjnie. Strefa kierowcy była praktycznie nie ruszona. Konstrukcja lekko przekoszona. Poduszki wystrzeliły. Podejrzewam, że gdybym miał zapięte pasy to wyszedłbym z tego zupełnie bez szwanku. Tak, miałem potłuczoną głowę i wstrząs mózgu (od poduszki - brak zapiętych pasów) i stłuczoną nerkę od poduszki bocznej - też pewnie efekt nie zapiętego pasa. Film mi się urawał na jakieś dwie godziny. Pierwsze co pamiętam to dwaj policjanci, którzy przyjechali za karetka do szpitala i wymuszali na mnie (półprzytomnym) kiedy miałem zakładane szwy pod okiem podpisanie mandatu za spowodowanie kolizji z drzewem (ot polska policja). Ze szpitala wypisałem się po dwóch dniach bo musiałem nawet wykłócić sie o zrobienie tomografu głowy. Wszystk działo sie pod Łęczycą.
Mam pytanie gdzie można odkupić autka po tych testach?
test którym chca osłabic marke .to trzeba robic testy auta z autem a nie ze sciana. np dacia kontra jeep ;) i zobaczymy efekty
Wystarczy popatrzec jak funkcjonuja finansowo trzy najwieksze koncerny: GM, Chrysler i Ford. Tylko ostatni z nich wyszedl obronna reka z kryzysu. Dwa pierwsze otarly sie o bankructwo w kraju gdzie samochod jest tym czym rower w Polsce, ma go kazdy, kto chce....
To pewnie efekt współpracy z Daimler Benz. MB100, 190, c klasse, A.B, też miały tragiczny poziom bezpieczeństwa biernego. Nawet w okularniku z pierwszych dwu lat produkcji zbyt często występowały poważne obrażenia nóg kierowcy, W następnych latach to poprawiono.
ja nie kumem jednego na c.... jest ochrona pieszych. jak pieszy jest slepy albo wbiega na droge to juz jego problem a nie moj
Jeep compass - ani jeden szczegół tego auta nie przekonuje mnie do jego zakupu.
No tak, oczywiscie wszystko co z Ameryki to zlom!! Przeciez najlepszy to 10-15 letni VW!! Kto w to jeszcze wierzy?
Na filmiku nie wygląda to źle, ale na stronie są punkty za poszczególne "konkurencje". Frontalne uderzenie zebrało tyle co w Volvo S40 I generacji. Są jakieś 20 lat do tyłu :) Golf IV wypadł słabiej.
Amrrykańskie= badziewie .SPOCONE JONY POTRAFIĄ TYLKO ZABIJAĆ .
O kurde.... kierowca stracił dłonie... w życiu nie kupił bym tej puszki śmierci
po jaka cholere auto do crash testu jest lakierowane ma alusy z nowymi oponami nawet lampy halogenowe są włożone to jest głupota...
Chyba w Jeepie kiedys poległ Kotański (założyciel MONARU) ?
Kiedyś kierowcy mieli jaja, a dziś samochody mają poduszki powietrzne.
ze jest bardziej rozbity, to lepiej. Lepiej przeciez zeby konstrukcja samochodu przyjela uderzenie, a nie czlowiek.