a
a
a
Brak sieci autostrad jest poważną wadą podróżowania po Polsce. Choć z problemami, to na szczęście sytuacja szybko się zmienia. Jednak za dobre, szerokie i bezpieczne drogi musimy płacić podwójnie. Prawie wszystkie autostrady w Polsce już są, albo wkrótce będą płatne. Sprawdzamy jak dużo będzie nas kosztowała przyjemność szybkiej jazdy.
![]() |
| (fot. PAP/Jacek Bednarczyk) |
Autostrada A1 będzie prowadzić z Gdańska przez Łódź i Śląsk do granicy z Czechami. Północny jej odcinek jest już gotowy i został wybudowany w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Oznacza to, że za utrzymanie i pobór opłat odpowiada prywatna firma. Mimo to mieszkańców Pomorza można nazwać szczęściarzami, gdyż płacą takie same stawki, jak w przypadku dróg zarządzanych przez GDDKiA. Kwota, którą należy uiścić za przebycie samochodem osobowym niespełna 90 km to 17,60 zł, czyli 20 gr za każdy kilometr. Choć opłaty za kolejne, będące wciąż w budowie odcinki nie są znane, to przy optymistycznym założeniu, że będzie to taka sama stawka, za przejechanie 565,1 km (taka ma być ostateczna długość A1) przyjdzie nam zapłacić aż 113 zł.
![]() |
| (fot. PAP/Andrzej Grygiel) |
Wiele odcinków polskich autostrad powstanie w systemie PPP, co oznacza, że opłaty mogą być jeszcze dużo wyższe. Na przykład koszt płatnych odcinków A2 pomiędzy Nowym Tomyślem i Koninem to średnio 29 gr za km (a w najdroższym miejscu blisko 35 gr za km). Jak polskie ceny wypadają na tle innych krajów europejskich? Niby nie jest źle, ale nie mamy też się z czego cieszyć. We Francji i we Włoszech typowe ceny to 25-29 gr za kilometr, drożej jest na przykład w Hiszpanii, gdzie za przejazd z Barcelony do Walencji trzeba zapłacić ponad 33 euro, czyli 38 gr za km. Z drugiej strony mamy kraje takie jak Węgry, gdzie za równowartość 25 zł można jeździć do woli przez 4 dni. Oznacza to, że w kraju, który podobnie jak Polska sieć autostrad buduje prawie od zera ceny mogą być niewygórowane.
moja koła samochodu nigdy nie dotkna polska autostrade
Bismarck mial racje dajcie rzadzic Polakom to sami sie wykoncza-koniec cytatu !
Przejechałem w zeszłym roku pół Europy ( Niemcy, Francja, Hiszpania) i system poboru opłat w Polsce to patologia i złodziejstwo. We Francji zapłaciłem na 1 bramce 26 euro i jechałem spokojnie 400 km, na innej 8 euro i 200 km spokoju dla przeciętnego Francuza 26 euro = 26 zł dla Polaka. Jadąc po naszym pięknym kraju co 20 km bramka - płać 13 zł i płacz.
Jak zwykle cymbały przeliczają euro na złotówki. Proszę sobie policzyć ile np. dla Francuza jest 33 E lub Holendra (np. ropa po 1,37 E) a ile dla Polaka 150 zł. (ropa po 5.50) i o czym tu mówimy. Mamy chyba najdroższe autostrady w Europie. Swojego czasu niemieccy kierowcy zbojkotowali jakąś stację benzynową ( nie pamiętam o co to chodziło ) i stacja poszła na rękę kierowcą to może i w naszej kochane Polsce przestaniemy jeździć autostradami przez jakiś czas. Ja pracuję w Belgii i dość często jeżdżę do Polski i przestałem jeździć A4 ( robią to też moi koledzy) i tracimy raptem ok. 2 godz. . Niech nasi "rządzący" zastanowią się co się bardziej opłaca - czy podnosić ceny i tracić klientów czy obniżyć ceny i mieć ich więcej
to nie są autostrady,co najwyżej drogi szybkiego ruchu
WE WŁOSZECH za przejazd z Mediolanu do Genui (ok.140 km) płaci się ok.10 euro,czyli równowartość godziny pracy.Wszystko w temacie.
a co sie dzieje z podatkiem drogowym z paliwa? pamietam jak mial byc oplacany w paliwe i mialy powstwac wspaniale drogi a tu powstaja drogie drogi
Prawo wyboru.
Polska od czsu "przemiany ustrojowej" jawi mi się jako kraj "pazerny", wrogi własnym obywatelom,bezprawia i z demokracją, którą można sobie w d... wsadzic. Całe szczęście każdy z nas ma jeszcze prawo wyboru kraju i ... autostrad. Ja polską autostradą nie pojadę nigdy - wolę polną, darmową drogę, niż płatną. Życzę rychłego bankructwa właścicielom "polskich dróg".
tylko całkowita rezygnacja z autostrad , a publiczne pieniądze na ekspresówki - zero dopłat do prywatnych autostrd
Ale lament podnosicie. A juz "wlasciciele" autostrad maja problemy bo malo kto jeżdzi i placi. A bank woła swoje. Spoko zaraz zmieknie im rura i bedziemy placić 10gr/km.Co jest juz do przyjecia, przyznajcie.
mieszkam w angli od 10 lat. ostatnio jechalem samochodem do polski i zajelo mi to 14 godz, z domu do domu. polowe tego spedzilem w polsce a jechalem do lodz. oprocz tego przez cala europe jechalem za darmo. a wpolsce spotkala mnie mila niespodzianka i musialem zaplacic. Zlodziejstwo!!!!!!1
My sfinansowaliśmy autostrady z naszych podatków za paliwo. Czyli my jesteśmy właścicielami autostrad i dróg. Znalazła się banda godnie urodzonych i wymyślili sobie, jak z Goi pociągnąć teraz za przejazdy naszymi drogami. Wprowadzili opłaty os ciężarówek, osobówek, motocykli itd. Jak długo pozwolimy im jeszcze bezkarnie nas doić na każdym kroku ??
autostrada a4 to dwa malenkie pasy zawalone tirami, to nie powinno sie nazywac autostrada, czemu w uk autostrady po 6 pasow za darmo, a w polsce przy tej akcyzie kaza placic stawki rodem z luxemburgu
Polska powinna zmienic nazwe na NAJ. Bo mamy NAJ większe opłaty, NAJ więcej płacimy (u ogolniam wszystkie artykuły), NAJ więcej mamy łapówkarzy itp, wszystko mamy NAJ ale nigdy nie NAJMNIEJ
napiszę krótko, ta banda autostradowa będzie nas doić.
Złupić własnych obywateli, złupić do ostatecznych granic - to naczelna zasada Tuska i jego szemranej ferajny !!!