a
a
a
Koszmar czeka rodaków w drodze na urlop - ostrzega "Rzeczpospolita". W 400 miejscach rozkopane są drogi, a 1400 km torów jest w remoncie. Według gazety, nawet o 155 minut dłużej będą podróżować koleją pasażerowie na linii Warszawa - Gdańsk.
W najbliższych tygodniach setki tysięcy osób ruszających na wakacje czeka szukanie objazdów na drogowej mapie. Jak Polska długa i szeroka, jest poprzecinana bowiem remontami dróg i torów kolejowych. Sparaliżowany jest kręgosłup komunikacyjny kraju, bo prace trwają na wszystkich kluczowych trasach łączących południe z północą Polski. Np. na 84-kilometrowym odcinku "gierkówki" od Piotrkowa Trybunalskiego do granicy województwa mazowieckiego, kierowcy do dyspozycji mają tylko po jednym pasie ruchu, a na "siódemce" z Krakowa do Gdańska prowadzonych jest aż 25 remontów.
- Paraliż komunikacyjny nie skończy się wraz z końcem wakacji - mówi gazecie prof. Marek Sitarz z Politechniki Śląskiej. Jego zdaniem, trzeba niestety robić wszystko naraz, bo mamy mało czasu na wykorzystanie środków unijnych na modernizację komunikacji. - Szkoda, że nikt tego zawczasu nie zaplanował - ubolewa naukowiec.
krecik dobrze napisal niech wiezniowie wezma sie za robote to szybciej pojdzie z tymi remontami,pracujesz dostajesz miche a nie leza na swoich pryczach za nasze pieniadze i jeszcze im zle !!!
remontujemy i budujemy wszystkie o jednej myśmy zapomnieli autostradzie do Warszawy- najważniejszej drodze w Europie
od 1945 roku był syf i będzie nawet chinole nie chcą nam budować autostrad dla tego kraju nie ma już ratunku.
więcej optymizmu
Jeżeli chcemy jeździć po dobrych drogach musimy liczyć się z tym, że są remonty. Może popatrzmy w sposób następujący na problemy poruszania się po drogach: Jeżeli nawet w wakacje 2011 będą utrudnienia z powodu budów na drogach to na następne wakacje będziemy jeździć po nowych dobrych drogach.
Czas najwyższy skończyć z narzekaniem. Jeżdżę sporo autem i widzę ile dróg jest już oddanych do użytku. Nerwy nic nie pomogą.
Zatrudnić osadzonych
Niektórzy chętnie sami podejmą pracę by czas im szybciej minął a niechętnych można zmotywować skróceniem kary lub pracujez - jesz, nie praujesz zupa z brukwi na koszt podatnika.
no, przecież...żałoba smoleńska waźniejsza była! Zagnać teraz do robót drogowych wszystkich "żałobników" Niech odrobią te godziny spędzone na pikniku przed Pałacem Królewskim...niech rodziny oddadzą wyłudzone pieniądze na budowę pomników i drogie pochówki! Za te ceremonie... obchody...uroczystości - to wszystko teraz zaczyna się czkawką odbijać!
Jeżeli paraliż komunikacyjny dopiero nas czeka, to jak nazwać to, co jest teraz?
Jak zwykle. A politycy i urzędnicy maja się dobrze...
do czasu !!!
Jak zwykle. A politycy i urzędnicy maja się dobrze...
do czasu !!!
paraliż?
Zastanawia mnie pismacka tendencja do nazywania każdego przejawu działalności inwestycyjnej w poprawę i naprawę infrastruktury drogowej i kolejowej słowami określającymi rozwiązania ostateczne (paraliż, katastrofa, Armagrdon itp.) Skoro zatem nie istnieją inne zamienniki na nazwanie utrudnień w ruchu wywołanych remontami w infrastrukturze drogowej, to może lepiej, żeby pismaki proponowały zamiast remontów budowę równoległej drogi z pełnym wypasem i dopiero po zakończeniu nowej inwestycji równoległej, przystępowanie do naprawy "starej" - ograniczy to lub zupełnie wyeliminuje potrzebę pisania o takich sprawach, a to że taka propozycja jest totalną (użyte celowo) bzdurą powinno uświadomić niektórym dyżurnym krytykantom, że po to by było lepiej, przez jakiś czas musi być gorzej i z ograniczeniami.
za komuny towarzysz mówił POMOŻECIE towarzysze
teraz tow tusk mowi rodacy w im ie boga WYKONAĆ bo mandat dostaniecie
Odp: przy wizycie prez.Obamy
ab extra@przy wizycie prez.Obamy p.HGW radziła warszawiakom wyjechac za miasto. teraz premier Tusk poradzi wyjechac za granice. na każdy problem jest jak widac rozwiązanie ala PO
tusk się nie przejmuje ,lata do domu samolotem .za ostatnie 3 lata okradł dzieci z lekarstw i jedzenia na 6 milionów . TYLE KOSZTOWAŁO JEGO LATANIE