a
a
a
Downsizing, czyli tworzenie mniejszych silników o wyśrubowanych osiągach zapewniających niskie spalanie, to już norma. Liderami takich rozwiązań są Fiat i Volkswagen. Jednak również takie samochody jak nowe BMW M5 mają mniejsze jednostki napędowe, które mimo to posiadają imponującą moc. Można się zastanawiać, gdzie jest granica downsizingu i jakie jeszcze niespodzianki zobaczymy.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Choć wydaje się, że zaledwie 3-cylindrowa jednostka w takim samochodzie jest dziwnym rozwiązaniem, to nie można odebrać jej sensu. Moc (a co za tym idzie - osiągi) jest odpowiednia, natomiast zużycie paliwa jest znacznie mniejsze, niż w dotychczas znanych jednostkach o tejmocy. Niestety taki silnik ma też swoje złe strony. Jego dźwięk nie należy do najprzyjemniejszych. My byśmy woleli, aby więcej modeli było dostępnych z jednostkami V6, jednak te czasy już niestety minęły.
sj
Wierna kopia Daihatsu Charade z lat 80-tych. Z tym, ze 3-cylindrowy nadaje sie do miejskich samochodow a nie do tej wielkosci samochodu.Turbo jest dla samochodow sportowych (gdzie liczy sie tylko osiagi a nie emisji spalin) a nie seryjnych. Turbo powoduje podwyzszenie zawartosci NOx w spalinach.
Takie Silnika to profanacja, ale mniejsza niż diesle,zawsze mówiłem tym napinacza z TDI ze niech nie porównują TDI do silników N/A tylko do doładowanych. Już nawet po głupim TFSI widzimy ze miażdży każdego TDI. Nie wspomnę ze na używanie rzędowych motorów powinna być zniżka na OC bo kierowcy tego nie wiedzą co to samochody(pomijam rzędowe 6 bmw czy nissana)
Ha fajne, w tych silnikach 1,2 rozrząd się sypał bez turbinki. Teraz to zapewne pomimo wydłużenia napinacza łańcuszka nie wytrzyma toto więcej niż 40 tyś. Już w mediach zdaje się były jakieś doniesienia... Coś mi się wydaje że marketing wymusił takie posunięcia koncernu. Teraz trzeba spokojnie zaczekać na następny krok producenta. Jak znam życie to polecą za chwilę w 1,6 i tyle będzie w temacie. I coś jeszcze , te pasikoniki też trzeba karmić, im więcej tym więcej wypiją i na to nie ma mocnych.
Ciekawe czy na trasie przy 120-140 km spali tyle samo co silnik 2.0. Bo zdaje mi sie ze silnik 2,0 bedzie jeczał bez problemu a to cudo bedzie wyło jak kosiarka i wcale mniej nie spali chyba ze w mieście:)
O JA CIĘ KRĘCĘ. I CO TERAZ ZROBIĄ POLACZKI DLA KTÓRYCH JEST TYLKO JEDEN SAMOCHÓD NA ŚWIECIE - PASSSSSSAT NO EWENTUALNIE AUDIIIII ALBO OSTATECZNIE BEEMA. INNYCH NIE MA DLA POLACZKÓW CIASNOMÓZGOWCÓW. TRZY GARKI TYLKO? TO CZYM TU JADŹCE ZAIMPONOWAĆ CZYM PO WSI PRZYJDZIE JEŹDZIĆ, WOW WOW WOW. O JA PIE........Ę.
Super oszczędność dla producenta. W vw po 96roku to trzeba kilka tysięcy oddać w serwisie a po kilku latach jak ceny napraw przekroczą wartość pojazdu kupić następny. Oczywiście folsvagiena lub ałdi.
dobry kierunek, dobry bo bedzie mniej tego dziadostwa na ulicach.
jest to silnik wyżyłowany tyle mam do powiedzenia w tym temacie, ile wytrzyma bez remontu to się okaże uważam że po 200tys będzie to złom
prosze bardzo - sami krytycy i znawcy motoryzacji, nawet niektorzy wiedza na ile km ten silnik starczy, choc nikt nim nie przejechal nawet 1000 km. Wniescie cos od siebie, zbudujcie lepszy od zera - pelne pole do popisu, a nie gdakac
w trabancie mam od zawsze 2 cylindry, bez turbiny, nigdy nie zauważyłem braku mocy. Spalanie też ok, 6 - trasa, do 8 w mieście w korkach. I ten zapach mixolu..... nie do podrobienia.
bardzo to fajnie wygląda, tylko jedno małe ale! turbina ma być boscha! a niestety turbina boscha jest powiedzmy delikatnie "nadmiernie awaryjną" i tu może być problem. co do frajdy z jazdy silnik 1,4 t-jet 150 km (turbina IHI), to jest super te wszystkie tdi fsi pci i inne wynalazki są po prostu żałosne jak i ten wychwalany w internecie złom z lat 1990-2005. nie podobają mi się vw, ale wersje tych samochodów z tym silnikiem będą mi si ę na pewno podobały
TRAGEDIA po co to? dla obniżenia emisji spalin czyli żeby koncerny nie płaciły kar a my? mamy niby oszczędne auto a trwałość? chyba każdy wie ze wysilone jednostki napędowe są mało trwałe...ciekawe po ile km ten silnik padnie...150 000km i remont generalny? tragedia! wole 2.0 benzynę i święty spokój z serwisem! podobnie z dieslami co z tego ze pali 5-6l/100km jak w serwisie za turbine czy wtryski czy dwumasowe albo FAPa zapłacimy po 5000zł? gdzie tu logika?
Super ekologiczny pomysl !!! Popieram!! Ludzie beda woleli chodzic piechota niz jezdzic takim G... :)
A po 100tyś km się rozleci. Ja tam mam V6 i nie zamierzam go zamieniać na takie wynalazki.
Jeszcze niedawno fascynowałem się motoryzacją i postępem technicznym w tej dziedzinie - do czasu, gdy producentom faktycznie zależało na udoskonalaniu swych produktów. Czas ten jednak minął w połowie lat 90-tych. Od tamtej pory pojawiły się 3 pojęcia, które uczyniły zakupy w sklepie mięsnym ciekawszymi od czytania o kolejnych pomysłach koncernów. 1. Ekologia (DPF, downsizing i wszystkie powiązane kwestie odbierające radość z jazdy w imię dobrego samopoczucia trawy i mrówek), 2. Systemy wspomagające (czyli wszystka elektronika, która ma niby ułatwiać kierowcy życie, a de facto ma się psuć po kilku latach zmuszając do kosztownym napraw lub kupna nowego auta), 3. Optymalizacja kosztów (czyli jak sprzedać tandetę za duże pieniądze i jeszcze wmówić klientowi, że to najlepsze co mógł kupić).
No to za 10 lat już nie będzie czego od Helmutów sprowadzać, jak takie cuda teraz tam sprzedają. Hehe.