a
a
a
Chyba każdy jeżdżąc na wakacje nad Morze Śródziemne, lub Adriatyckie widząc luz biwakowego życia zastanawiał się, czy samemu nie spróbować przygody z przyczepą. Niższe koszty, swoboda wyboru miejsca i styl znany wielu z dzieciństwa, są magnesem zachęcającym do przygody. Jednak podczas próby, jaką dzięki Skodzie przeżyliśmy jeżdżąc z przyczepami zaczepionymi do modelu SuperB, marzenia spotkały się z przykrą rzeczywistością.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Okazało się, że jazda z przyczepą nie jest tak prosta jak modelem osobowym. Nie dość, że przyczepa ma długość taką jak samochód, przez co zestaw którym się poruszamy jest dwa razy dłuższy niż pojazd, którym poruszamy się na co dzień, to dodatkowo ma ona szerokość większą niż samochód łącznie z lusterkami. Tym samym poruszanie się po uliczkach miast i przeciskanie między samochodami, jest z pewnością dużo trudniejsze niż jazda, nawet największym, samochodem osobowym czy autem typu SUV. W tym wypadku bowiem nie wystarczy widzieć szerokości maski samochodu i oceniać, czy bezproblemowo przejedziemy obok zaparkowanych pojazdów. Szerszy jest bowiem tył zestawu i to właśnie on będzie musiał się zmieścić na przewężeniach drogi.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Z treści artykułu wynika, że autor nie ma wiedzy, ani większych doświadczeń na temat uprawiania karawaningu, a tym samym uprawnień do zabierania głosu na ten temat. Szanowny Panie Korzeniowski, pozostawiając bez komentarza Pańskie "chłopięce" rady uprzejmie informuję, że karawaning to przede wszystkim styl życia! - Praktyk z trzydziestoletnim doświadczeniem
Artykuł bardziej przypomina czasopismo Fakty i mity, ale tych faktów raczej maławo. Natomiast mitów dużo. Autor nie poświęcił nawet godziny na poznanie prawdy o wyjazdach z przyczepą a siłuje się na oceny różnych metod wypoczynku. Oczywiście, że jazdy z przyczepą należy się nauczyć, tak samo jak jazdy każdym innym pojazdem mechanicznym. Koszty kempingu do hotelu w tym samym sezonie i w tej samej lokalizacji raczej nie są podobne, kempingi są naprawdę tańsze. Prawdą jest, że takie życie należy po prostu lubić. W hotelu niestety nie ma możliwości wystawienia sobie leżaków i stolika na trawkę, bo jej tam po prostu nie ma. W sumie artykuł ludzi jeżdżących z przyczepami nie przekona do zmiany sposobu spędzania wolnego czasu, a ludziom niezaznajomionym z tą formą wypoczynku przedstawi ją w nie do końca prawdziwym świetle.
Wszystko OK tylko z tym wyprzedzaniem takim zestawem ciężarówki to ja się spytam autora - czy zna przepisy ruchu drogowego, a w szczególności dotyczące prędkości maksymalnej takiego zestawu? (podpowiem że nie jest to 90km/h w terenie niezabudowanym!) Poza tym życzę autorowi aby miał "przyjemność" sprawdzić kiedyś jak będzie zasuwał tym superbem z przyczepą tylko 90 km/h jak zachowuje się taki zestaw podczas hamowania awaryjnego.
Artykuł pisał ktoś nie mający pojęcia o carawaningu.
Ja na co dzień prowadzę zestaw 40 tonowy,a jak jadę z taką przyczepką to z nudów drzemię podczas jazdy.Jak zbliża się zakręt to żona mnie budzi.Tak wielka to jest trudność.
póki co ja śmigam pod namiot, z pełnym wyposażeniem(pościel,kuchenka gazowa itp.),może kiedyś kamper?
:D:D:D artykuł jest sponsorowany przez --- patrz tablica rejestracyjna skody na zdjęciach :) przypominam, że od 1-szego lipca powyżej 3,5 T (więc auto + przyczepa ) płaci się dukaty :D:D:D
Malo miejsca w przyczepie? Nie mozna uzywac prysznica? Autor widzial widocznie najmniejsza przyczepe. Mam przyczepe od wielu lat ma 7m dlugosci, na brak miejsca nigdy nie nazekalam. Szfy i bakisty mieszcza bez problemu rzeczy trzech osob, miejsca duzo, lozko 2m na 1.40, lazienka z prysznicem uzywanym codziennie, wilgoci nie ma, siedem osob swobodnie przebywa we wnetrzu. Ilosc miejsca zalezy od wielkosci przyczepy! A dozwolona predkosc porusznia jest wystarczajaca. Jak chce przemieszczac sie z duz ptedkosciscia lece samolotem
Sąsiadom przegrzało ostatnio czaszki i zamiast w domu, odpoczywają i przyjmują gości w przyczepie 2x3m-żenada
Mam pytanie do pismaka. Jesli zestaw wazy wiecej niz 3500 kg to co????????
Ciekawa matematyka. Wzrost zużycia paliwa o 60-70%. Jeżeli ktoś porównuje katalogowe zużycie pojazdu solo z jazdą po górach z przyczepką, to prawdopodobnie nie dość, że nie ma pojecia o statystyce i matematyce, to jeszcze brakuje mu logicznego myślenia. Czytając takie wypociny cieszę się, z powrotu obowiązkowej matematyki na maturze. Autor zapomniał dodać, że za 10 tys zł może kupić przyczepkę i koszt zmniejszyć o połowę. A jeździć z przyczepą - należy się nauczyć. Dodam, że zazwyczaj przyczepka jest od holownika dłuższa :-P Kolego zrezygnuj z pisania. Zajmij się czymś bardziej twórczym. Może fotografika?
Najbardziej mnie ubawił kawałek o wystawianiu krzesełek i stolika przed namiot, bo w przyczepie jest za ciasno.... nawet jesli byłoby miejsce w przyczepie żeby je ustawić to i tak siedzielibyśmy przed przyczepą żeby miło spędzać czas na łonie natury. Popieram inne komentarze o tym że autor tekstu nie ma bladego ani zielonego pojęcia o tej formie spędzania czasu. I niech nikt nie myśli że wakacje spędzone w przyczepie wyjdą taniej, to kosztuje, ale czego się nie robi dla wolności i swobody wypoczynku.Pozdrawiam wszystkich miośników KARAWANINGU.
Jeden z głupszych artykułów. Autor nie ma bladego pojecia o jeździe z przyczepą. Czyta sie to jak wynurzenia rowerzysty po przesiadce do samochodu.
Słabizna i "zapchajdziura". Autor zdziwony odkrywanymi oczywistościami nie rozumie idei. Tak, przyczepy są długie, ciężkie i trudno z nimi jeżdzić ale dają niezależność jakiej nie da nam żaden hotel. Jeżdziłem często z przyczepami nocując gdzie chciałem oczywiście stosujac zasadę "nie przeszkadzam i sladu nie zostawiam" i dzieki temu mam mnóstwo niezapomnianych wspomnień np nocka z Rojem Perseidów w kamieniołomie w Złotym Stoku :-) Każdy poszukuje innego rodzaju wypoczynku. Pozdrowienia dla wszystykich "ślimaków" :-)
W zasadzie przedmówcy napisali juz wszystko ale dołączam się do grona tych osób, które twierdzą, ze artykuł jest tendencyjny i napisany przez totalnego laika w temacie. Karawaning to jest "sposób na życie" a nie oszczędnośc kasy. Wykupując wczasy w hotelu jestem skazany na pokój o wymiarach 2 x 2 a tutaj mam WŁASNY domek, którym mogę się przemieścic gdzie chcę i kiedy chcę. Pozdrawiam Pana redaktora zycząc miłego wypoczynku.... w hotelu.
artykuł dno, pisał go człowiek który chyba pierwszy raz miał coś podpięte do haku w aucie. zero przydatnych informacji a wręcz jakiś bełkot. Kolejnym razem proszę wybrać temat na którym się Pan zna, albo podać inny tytuł "pierwsze wrażenia" bądź coś w tym stylu.
Artykuł napisany przez mówiąc grzecznie ,,dziwnego" człowieka. 1. Zaskoczenie że samochód z przyczepą jest dłuższy 2. Nieznajomość przepisów drogowych 3. Kto w przyczepie pakuje ciuchy do torby itd Po coś ty człowieku wogóle próbował jazdy z przyczepą. To nie jest sposób na wypoczynek dla takich gogusiów. Cały artykuł zupełnie nielogiczny i bez sensu.
Mam superb i nigdy nie udało mi sie osiągnąć spalania podanego w dokumentacji. Wynik 9l jest moim normalnym spalaniem, więc 9l z przyczepa jest OK. Kolejna sprawa, nie wiem gdzie sa ceny za wynajem przyczepy 200 PLN, właśnie rezerwuje przyczepę na lipiec i oferta za ładną, 4 osobowa przyczepę waha się w granicach 100-120PLN za dobę.