a
a
a
![]() |
Fotoradarów w Polsce przybywa – urządzenia liczy się już w setki. Ile ich jest dokładnie, nie wiadomo bo własnym sprzętem dysponuje policja i samorządy. Za to po niedawnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, fotoradary do szafy schowała straż miejska – nie może ich używać.
– Fotoradarów będzie jeszcze więcej, bo nasze obserwacje udowadniają, że dzięki nim zmniejsza się liczba wypadków i śmiertelnych ofiar. Tam gdzie pojawiły się maszty wypadkowość spadła o 55-60% - twierdzi nadkomisarz Arnold Konieczny z Komendy Głównej Policji.
Najwięcej stacjonarnych fotoradarów zamontowano jak do tej pory na Śląsku, w Wielkopolsce i okolicach Trójmiasta. Krajowa jedynka łącząca stolicę z Katowicami i Bielskiem jest jedną z najbardziej ruchliwych arterii w kraju, podobnie „siódemka”. Sporo kamer stoi w samej aglomeracji katowickiej.
Także na drodze nr 2 łączącej Warszawę z Poznaniem, po uruchomieniu autostrady A2 zamontowano wiele radarów. Podróżujący na Mazury i Wybrzeże muszą być szczególnie czujni w okolicy Olsztyna, na Warmii przybyło kilkanaście fotorejestratorów. Urządzeń jest też więcej na drodze z Warszawy do Lublina i dalej do Zamościa i Przemyśla, oraz na drodze nr 4 z Krakowa do granicy z Ukrainą. Sporo ich na „ósemce” w południowej Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku.
W zachodniej Polsce fotoradary stoją sporadycznie, na głównych drogach łączących większe miasta regionu np. między Gorzowem Wielkopolskim i Zieloną Górą. Przybyło także przenośnych fotoradarów stosowanych przez policję.
Uśmiech do kamery
Fotoradary stacjonarne mogą wykonać do kilku tysięcy zdjęć w czasie jednego „dyżuru”. Lampa błyskowa używana jest w nocy, ma przytłumiony kolor (czerwonawy) by nie oślepiać kierowców. Czasem obiekt doświetlany jest światłem podczerwonym, niewidocznym dla człowieka.
![]() |
Policja dysponuje przenośnymi fotoradarami, wideoradarami i wideorejestratoramimontowanymi w samochodach. Tak wyposażone pojazdy możemy spotkać w całym kraju. Wbrew obiegowej opinii nie są to tylko „zielone Fordy Mondeo”. Policja niedawno wymieniła wiele ze swoich „cywilnych” samochodów.
Zmylić czujne oko
Są sposoby by wyrównać szanse w pojedynku z radarami. Musimy zaznaczyć, że opisywane metody są w większości zabronione przez prawo. Sami stosujemy najskuteczniejszą metodę ochrony – jeździmy przepisowo. Za stosowanie antyradaru (sprzęt gotowy do użycia) grożą srogie kary, z konfiskatą sprzętu włącznie.
Policyjne „cywilne” samochody wyposażone w wideoradary trudno rozpoznać. Wprawne oko dostrzeże niewielką antenę policyjnej łączności na dachu. Samego urządzenia rejestrującego praktycznie nie widać. Póki co w Polsce nie są stosowane lidary, czyli laserowe urządzenia do pomiaru prędkości. Przed tymi, podobnie jak przed kamerą w policyjnym samochodzie, nie ma żadnych zabezpieczeń.
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
