a
a
a
W czasach, gdy cena benzyny przekracza magiczną granicę 5 zł za litr, a olej napędowy jest niewiele tańszy, podróż autem na długo oczekiwany wypoczynek stanowi duże obciążenie dla domowego budżetu. Jednym ze sposobów na ograniczenie kosztów związanych z użytkowaniem samochodu jest eco driving, który od kilku lat zyskuje coraz większą grupę entuzjastów.
![]() |
| (fot. Jakub Wielicki) |
W niektórych krajach eco driving jest elementem kursu na prawo jazdy, gdyż udowodniono, że w znacznym stopniu przyczynia się on do bezpieczeństwa na drodze. Kierowca, który unika gwałtownego hamowania i przyspieszania jest przewidywalny dla innych uczestników ruchu drogowego. Istnieje wiele zasad, które mówią jak jeździć autem ekologicznie i ekonomicznie. Przyjrzyjmy się poniżej wybranym wskazówkom oraz czynnikom, które mają wpływ na zużycie paliwa.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Przewidywanie sytuacji na drodze pozwala na płynną jazdę bez ostrego hamowania i gwałtownego przyspieszania. To zaś, przekłada się nie tylko na mniejsze zużycie paliwa, ale też wpływa korzystnie na trwałość silnika, hamulców i opon. Im więcej kierowców będzie stosowało powyższą zasadę, tym płynność ruchu będzie większa, a tym samym mniej czasu stracimy stojąc w korkach.
Dostosuj prędkości do warunków drogowych
Prędkość, przy której możemy osiągnąć najmniejsze zużycie paliwa jest zależna zarówno od pojemności silnika auta, którym się poruszamy, jak i jego optymalnych obrotów. Zwykle najbardziej ekonomiczna prędkość dla większości samochodów oscyluje w zakresie 85 - 100 km/h. Jeśli jest to możliwe, warto utrzymywać stałą prędkość przy optymalnie wybranym biegu i wysokości obrotów (np. dla aut z silnikiem benzynowym jest to ok. 3 tys./min) - wtedy zużycie paliwa ograniczymy do minimum. Należy również poczekać, aż silnik osiągnie odpowiednią temperaturę pracy, zanim zaczniemy gwałtownie przyspieszać. Energiczne dodawanie gazu podczas rozruchu i zaraz po uruchomieniu auta znacznie zwiększa zużycie paliwa i ma niekorzystny wpływ na żywotność silnika.
A może spróbujmy wszyscy odstawić na miesiąc auteczka? Jaką wtedy zaproponują nam ceny za palwo stacje bezynowe? Jestem ciekawa...
Trza kupić mały czołg i jechać na łikend na skróty przez zaorane. Miny rolników bezcenne.
zapewne kolega ma rację miesiąc bez auta i ceny na pewno poszyłby w dół
Znam najbardziej NIEZAWODNY sposob>nie wyjezdzac wogole z garazu
to cen a
to cen
a akcyzy. W rosji 40km od granicy polskiej paliwo potrafi kosztowac 3.50 za litr. Ja bym dał tytuł. Nie daj aby z ciebie zdzierali akcyzy w paliwie jest 50% i taka jest prawda. Ktoś powinien wkoncu mam udowodnic i pokazać na co idą te pieniadze. Bo u mnie na ulicy od 30lat ta sama stara trylinka. I jeszcze jedno jak ci auto pali 5l to przejazd 60km nieraz trwa 2 godziny proszę policzyc ile to wychodzi
tu nie chodzi o cenę paliwa to nie stację paliw ceny podnoszą. Tylko zliczając akcyzę która jest bardzo wysoka bo tak unia sobie zyczy
I jaki by nie był artykuł to na pierwszym planie musi być wzór czyli Das auto.
Eco driving zyskuje coraz więcej entuzjastów??? To się uśmiałem. Ludzie jeżdżą eco bo muszą i tyle. Kto by nie chciał przycisnąć autkiem czasami, albo kupic samochód z motorem powyżej 2l w benzynie. Chyba większość by chciała tylko wybierają mniejsze jednostki ze względu na spalanie i drogie paliwo. Niech mi nie mówią jak mam jeździć ekonomicznie tylko zrobią coś z tym paliwem do jasnej cho..ry
Płynna jazda,u nas po naszych drogach to niemożliwe
Kazdy pisze, narzeka, a korki jakie były to takie są. Jacy te polaczki są durni, żal mi was. Ja sam jezdze o połowę mniej, nie bede karmił tych złodziei. Teraz bus albo mpk.
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=8050
Co maja wspolnego wlaczone swiatla ze spalaniem paliwa ? Przeciez alternator kreci sie z ta sama szybkoscia ,czy uzywamy swiatel czy nie !
... i na koniec przeprowadź sie do Rosji. Tam jest jeszcze tańsza bezyna ...
Płynna jazda daje najwięcej ale u nas jest to niemożliwe, jeżdżę po mieście co dzień i gdybym jeździł sam to bym trafił wszystkie zielone światła, ale zawsze jak się toczę 50km/h wyprzedzi mnie z pięciu (głównie służbowymi gdzie każdy ma gdzieś spalanie i wszystko inne) i muszę hamować 30 metrów od skrzyżowania a normalnie mogliby wszyscy dzięki mnie przelecieć. W trasie za to ciągniesz się za tirem albo czymś wolniejszym a wyprzedzić się nie da bo albo z naprzeciwka coś jedzie albo wysepki nastawiane co 500m wtedy wyprzedzanie z redukcją i na wysokich obrotach. Człowiek jest mądry ale tylko jednostki ogół jest głupi a mentalności całego narodu się nie zmieni.
Super rady wujka samo zło. Po pierwsze primo-ultimo spróbuj po większym mieście w Polsce pojeździć płynnie to na jednej zmianie świateł przejedziesz ty i może jeszcze jeden gamoń za tobą. Po drugie jak chcesz wyłączyć radio w samochodzie to zawsze możesz sobie pośpiewać. Po trzecie super rada z wyłączeniem klimy w 30 stopniowym upale - albo cie zawieje jak będziesz wystawiał zimny okieć albo po wejściu do pracy wszyscy będą czuli, że już przyjechałeś..... itd. Po pierwsze jeżeli chcemy jeździć oszczędnie to nasz rząd musiałby wreszcie zainwestować w infrastrukturę - w miastach komunikacja miejska jest do d. i każdy o tym wie ale interes robi się wtedy kiedy każdy Kowalski wypali w korku codziennie jadąc do pracy ze dwie dychy na akcyzę- zmęczyłem się idę zaraz na nocną zmianę do MZA
ja już zmieniłem samochód z 2.0 na 1,1 i jeżdżę taniej
Jeszcze sprawdzaj kierunek wiatru i staraj sie nie jeździć pod wiatr ! Oszczednosc murowana