RSS

Jak odpalić na mrozie?

2012.01.30 12:55 wp.pl 241 opinii
a a a
fot. Thinkstock

Niemal co roku zdarza się tydzień lub dwa, gdy temperatura spada znacznie poniżej wartości, do których przyzwyczaiła nas polska zima. Co zrobić, gdy walki z ekstremalnie skurczonym słupkiem rtęci nie przetrwał nasz akumulator?

Zdecydowana większość kierowców nie dysponuje garażem, co oznacza, że ich pojazdy wystawione są na łaskę i niełaskę pogody. Ostatnio doświadczamy tej drugiej, toteż niczym zaskakującym nie są kable przedłużaczy, wystające z klatek schodowych i mieszkań, które prowadzą wprost pod maski aut. Zima to ciężki sprawdzian nie tylko dla umiejętności kierowców, ale też dla samochodów. Podczas rozruchu ciężkie chwile przeżywa silnik, z którego smarowaniem musi poradzić sobie zagęszczony niską temperaturą olej.

Zanim jednak dojdzie do uruchomienia jednostki, musi zadziałać akumulator, a podczas mrozu czasami odmawia on posłuszeństwa. Duży mróz działa na akumulatory niemal jak komisja weryfikacyjna na funkcjonariuszy minionego systemu. Te baterie, które nie mają jeszcze bogatej historii i współpracują ze sprawnym alternatorem oraz układem elektrycznym, nie stwarzają problemów. Wystarczy jednak 10-15 stopni poniżej zera, by akumulatory w słabszej kondycji odmówiły współpracy.

W takim przypadku mamy dwa sposoby na odzyskanie władzy nad samochodem. Jeśli nam się spieszy, najczęściej decydujemy się na uruchomienie samochodu przy pomocy innego auta, które nie miało problemu z uruchomieniem silnika. Wystarczy otworzyć maskę i przygotować kable rozruchowe. Plus podpinamy do plusa, minus do minusa i uruchamiamy sprawne auto. Jego alternator zacznie ładować pokonany przez mróz akumulator "biorcy". Czasami trzeba poczekać kilka lub kilkanaście minut, nim w nie do końca sprawną baterię wpłynie nowe życie.

(fot. zdjęcie producenta)
W kwestii uruchamiania samochodu wymagającego reanimacji istnieją dwie szkoły. Jedna radzi, by samochód z akumulatorem, który odmówił posłuszeństwa, spróbować uruchomić z kablami podpiętymi do samochodu "udzielającego pomocy". Druga mówi, by je wcześniej odpiąć i w ten sposób zniwelować ryzyko uszkodzenia elektroniki w "reanimującym" aucie.
Odpalanie za pomocą kabli jest tanim, prostym i szybkim sposobem na doraźną reanimację auta. Ceny przewodów rozruchowych zaczynają się już od 20 zł, ale za lepsze, zapłacimy 50-60 zł. Kupując przewody, należy postawić na solidność. Najlepiej sprawdzają się grube, solidnie wykonane kable, które nie pękają łatwo na mrozie i mają odpowiednio duże "krokodylki", pozwalające na pewne połączenie akumulatorów w obu samochodach.

Jeśli nie możemy liczyć na uczynnego sąsiada, dobrym pomysłem jest zakup akumulatora rozruchowego. Urządzenie to ma kształt niewielkiej walizeczki i mieści w sobie - jak wskazuje nazwa - niewielki akumulator, którego pojemność i prąd rozruchowy należy dobrać do konkretnego samochodu. Zimą naładowany akumulator rozruchowy przechowujemy w domu, nie narażając go na ujemne temperatury. Gdy bateria w aucie odmawia posłuszeństwa, samochód podłączamy nie do innego auta, ale do akumulatora rozruchowego, postępując zgodnie z instrukcją dołączoną do produktu. Cena takiego urządzenia - w zależności od parametrów i jakości wykonania waha się od 200 do nawet 900 zł.

Potrzebny nowy akumulator? Sprawdź ceny i kup najtaniej!

oceń
83
21
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Nokaut.pl

Pytamy.pl



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -5 [5]
~zdziwiony [2012-02-11 23:36]

klemy należy podpiąć plus do plusa a minus do masy "umarlaka" bo w w takich temp. tzn -15 lub niżej może dojść do wybuchu akumulatora. Jeśli piszecie coś jako tzw "znawcy" zaczerpnijcie wiedzy u źródeł nawet internet dużo o tym pisze. Pozdrawiam was:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -14 [34]
~ugh [2012-01-30 18:34]

nie popisali się... nie napisali jak podłaczyć kable np... czy plus do plusa i minus do minusa na akumulatorze czy np plus z plusem a masę do karoserii ładowanego samochodu. I na czym polega różnica. Ktoś mi odpowie?

odpowiedz

pokaż 16 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~QIWI [2012-02-12 13:50]

WASZ problem polega na tym że nie potraficie dobrać do konkretnego modelu akumulatora o odpowiednich parametrach a o to najlepiej zapytać w ASO

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Max [2012-02-12 01:35]

zaraz kabel by ukradli blokersi albo inny element społeczny lub kradli by prad z twojego gniazdka,to kraj chory i pogrążony w patologiach społecznych,jaki rzad taki kraj!!!!

odpowiedz

Ocena: -11 [69]
~luna [2012-01-30 18:27]

Jak to jest że tylko Polacy mają ten problem? Mieszkam w Kanadzie gdzie mrozy sięgają -40st, nigdy nie miałam takiego problemu mimo że nie mam garażu. Każde domostwo na podjeździe ma gniazdko, do którego każdej zimowej nocy podłącza ako(za pomocą kabla w któe wyposażone jest każde auto) i po sprawie. Dziwi mnie, że jeszcze nikt w Pl na to nie wpadł, mądrale.

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~Benek [2012-02-12 00:34]

ja zatankowałen ON na Bp i paliwo zamarzło poniżej -15C. i jaki akum. byś nie miał to i tak nie zapalisz.

odpowiedz

Ocena: +3 [9]
~Zbyszek [2012-02-06 22:34]

Skoda Oktawia 1,9 TDI 8 letni akumlator Varta - tyle ma Skoda - pali do dzisiaj na dotyk.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~ja [2012-01-31 20:48]

Pierwszy akumulator, fabryczny Delkor , wytrzymał w moim lanosie 9 lat. Drugi, firmy Topla padł po 4,5 roku.Teraz mam Vartę, zobaczymy co warta jest Varta.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +33 [71]
~~wagowy [2012-02-04 09:09]

POdziękujcie PO za to, że jeździcie na światłach przez cały roki i zużycie akumulatorów, żarówek, odbłyśników reflektorów, alternatorów (pracują pod większym obciążeniem) oraz drogiego paliwa jest dużo większe niż gdy jeździ się bez świateł. Podziękujcie, że musicie w zimnie jechać autobusem lub iść na pieszo...

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -6 [14]
~no name [2012-02-06 22:33]

smiac mi sie chce ja czytam posty o aku ktore maja ponad 5 lat i trzymaja jak nowe , brak slow, ktos was niezle w bambuko robi

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~laik [2012-02-11 23:17]

oj ludzie, nie zapominajcie odpalać na wciśniętym sprzęgle !

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~123 [2012-02-11 23:11]

skąd wy macie te swoje samochody że nie macie ksiązek obsługowych swoich bryk. Tam wszystko jest napisane jak obsluzyc akumulator do ladowania !

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~!!! [2012-02-11 23:10]

Jeśli chcesz żeby akumulator słuzył CI wiele lat to zawsze po zimie i przed zimą rób mu ładowanie !

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~789 [2012-02-11 23:04]

Polecam akumulator centry z gamy EXIDE ! Uzyma od lipca malo jeżdżę a teraz zima tydzień samóch stał na mrozach i kręci !

odpowiedz

Ocena: -33 [75]
~ziom [2012-01-30 18:53]

polecam akumulatory Centry, naprawdę solidne i długo trzymają

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~wizjoner [2012-02-11 19:26]

Te prostowniki oferowane w ofercie marketach Za 60 zloty to badziewia jeśli mam coś takiego kupić to lepiej samemu coś zrobić dobry prostownik do aku to taki którym można regulować prąd ładowania i napięcie A co do akumulatorów To polecam wszystkim Tradycjonalistom Rodzimą CENTRE akumulator niezawodny daje na pewno 100procent przez trzy lata bezawaryjnego użytkowania bardzo sprawny i wytrzymały na mrozy no wiadoma rzecz jeśli jeździsz na światłach i zapominasz wyłączyć to żaden akumulat nie wytrzyma.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~roko [2012-02-11 20:38]

tylko BOSCH albo WARTA pracuje w warsztacie jakies 15 lat jeszcze sie ze zlym zdaniem tych marek nie spotkalem a polskie dobre ale na krotko

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [14]
~ekspert [2012-01-30 18:49]

Najprostszym, najtańszym i najwygodniejszym sposobem jest zamontowanie akumulatora w specjalnej "koszulce" izolacyjnej. Kiedyś było to rozwiązanie bardzo popularne. Dziś z niewiadomego względu (przepraszam wiadomego - ktoś chce zarobić na akumulatorach) jest zupełnie zapomniane. Rozrusznik zadziała nawet po dwóch tygodniach postoju w ciągłym mrozie, o ile koszulka by;a nałożona w jesieni, lub na akumulator po jęździe ( czyli na akumulator nierozładowany). Robię tak od 10 lat i problem rozruchu w mroźne poranki mnie nie dotyczy. Oczywiście nic ci nie pomoże, jeśli sknyrzysz i trzymasz w aucie 6 letniego padalca zamiast baterii w dobrym stanie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [7]
~stach [2012-02-05 15:39]

w pażdzierniku ub.roku kupiłem nowy akumulator w sklepie, 55Ap. w czwartek nie chciał kręcić , więc zabrałem go do ładowania- w domu okazało się że jest zamarznięty sam lód. I właśnie takie dziadostwo nam sprzedają

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +10 [10]
~młody [2012-02-06 20:11]

niedługo w Polsce za wysranie się będziesz płacił podatek

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki