a
a
a
Po kilkumiesięcznej przerwie wracamy do tematu fotelików dziecięcych i ich bezpieczeństwa. Niemiecki automobilklub ADAC przedstawił właśnie najnowsze dane z testów 22 dziecięcych siedzisk - nowości 2010 roku. Z raportu wyłaniają się zarówno pozytywne jak i negatywne wnioski.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Łącznie 14 siedzisk dla niemowlaków, małych dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, zdołało otrzymać pozytywną notę "dobry". Najlepszymi fotelikami uznano: Maxi Cosi Pebble+Family Fix (klasa do 13 kilogramów) oraz Kiddy Energy Pro (klasa do 18 kilogramów). Oba siedziska są bardzo łatwe do zamontowania, a w kategorii "obsługa" otrzymały najwyższe wyróżnienie.
![]() |
| (fot. Jupiterimages) |
bezpieczeństwo dziecka
Bardzo duży wybór fotelików dla dzieci ma Recaro - właściwie to dla każdej grupy wiekowej. Zastanawiam się tylko czy są takie bezpieczne dla maluchów na jakie wyglądają. Czytałam tutaj posta jednego forumowicza i pisał, że jest bardzo zadowolony z ich fotelików, prawdopodobnie też skorzystam i kupię.
Bardzo duży wybór fotelików dla dzieci ma Recaro - właściwie to dla każdej grupy wiekowej. Zastanawiam się tylko czy są takie bezpieczne dla maluchów na jakie wyglądają. Czytałam tutaj posta jednego forumowicza i pisał, że jest bardzo zadowolony z ich fotelików, prawdopodobnie też skorzystam i kupię.
Naciąganie.
Skoro wśród najlepszych (najdroższych) można wybrać najwyżej po jednym modelu dla każdej grupy wiekowej, który zapewnia jako-taką ochronę, to znaczy ,że fotelik klasy popularnej (do 500zł) w ogóle nie zapewni dziecku bezpieczeństwa? A jeżeli samochód nie jest wyposażony w ISO FIX, to już w ogóle odpada? Co za paranoja i wyłudzanie kasy od rodziców.
MAXI COSI
Chrysler PACIFICA zakupiłem nowy fotelik Maxi Cosi idealnie pasuje do tego auta jestem zadowolony wpinanie i wypinanie trwa 5 sek pozycja leżenia dla malucha w razie zabrudzenia siągam pokrowiec w 5 sek i do pralki wyciągam jak nówka nie spotkałem się z lepszym fotelikiem cena 500 zł nie wygórowana jak za nowy fotelik który nigdy nie brał udziału w żadnej kolizji .Za granicą jeżeli fotelik brał udział w kolizii nawet w drobnej stłuczce to od razu jest wyrzucany ponieważ traci swoje właściwości .W polsce taki fotelik powypadkowy kosztuje 150-250 zł ktoś kupi i mu się wydaje ale zrobiłem interes głupcy ci co płacą za nowe foteliki tyle kasy.Pozdrawiam
SZESCSETKA BUEHEHEHE
JAK MASZ TYLKO FIATA 600 TO JAKIM "NAJLEPSZYM" FOTELIKU GADASZ???!!!! KASY CI BRAK BY CHRONIC DZIECKO,LEPIEJ GO NIE MONTUJ DO TEGO ZLOMU!!!!!!!!!
przy zderzeniu czołowym
dwóch aut jadących 90 km/h to fotelik nic nie da. Z resztą przy małej masie lepiej jak dzieciak wyleci przez okno - większe szanse na przeżycie niż zaklinowanie się w foteliku i pasach w płonącym samochodzie
Gadajcie ile chcecie.
Mój synek jeździ w Recaro. Jak byłem młodszy i bawiliśmy się w rajdowanie, to też miałem recaro ale jako pilot. Sztywny jak sto diabłów, bardzo mocny, i ma pasy mocowane właśnie w tych newralgicznych punktach, gdzie potrzeba. Nic nie ciśnie, nic nie pije, i działa. Polecam wszystkim, może są nieco droższe, ale zapewniają bezpieczeństwo szkraba. Kilku moich znajomych zawdzięcza życie swoich pociech, tym fotelikom. Nie jestem pracownikiem tej firmy, polecam się zastanowić wszystkim rodzicom, kilkaset złotych więcej ale masz prawie pewność że przekażesz swoje geny.
kupiłem jeden z najlepszych fotelików dla dziecka,
ale ciężko go umocowac na kanapie fiata seicento,a moj syn lubi szybką jazdę