a
a
a
![]() |
![]() |
| (fot. Krzysztof Paliński/autoswiat.pl) |
Droższe egzemplarze też nie gwarantują bezproblemowej jazdy, ale mimo wszystko koszty utrzymania nie muszą być wysokie, bo łatwo dostępne są zamienniki, poza tym rynek podzespołów używanych jest naprawdę duży. Klocki hamulcowe można kupić już za 50 zł, komplet tarcz hamulcowych za 120 zł, łożysko koła za 90 zł, chłodnicę za 200 zł, a amortyzator tylny za 180 zł. Zawsze też znajdzie się mechanik, który zamontuje to w przystępnej cenie.
![]() |
| (fot. Krzysztof Paliński/autoswiat.pl) |
Osoby dobrze znające ten samochód mają z pewnością inne zdanie. Przede wszystkim błędne jest przekonanie o kiepskiej trwałości podwozia. Owszem, w większości aut z rynku wtórnego zawsze coś stuka, tylne zawieszenie mocno "siada", a układ kierowniczy nie jest precyzyjny. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że to efekt wyeksploatowania (rzeczywisty przebieg wynosi na ogół ponad 300 tys. km) i braku odpowiedniej obsługi.
Laguna to SZMELC
W dwuletniej, kupionej w salonie w 1998, w czasie wypadku przy prędkości ok. 40-60 km zerwały się pasy, pękła poduszka, ofiara śmiertelna..
To szjas i badziewie
Prowadze zaklad i specjalizuje sie grupa VW, ale całe
życie jezdziłem renówkami 19, laguna, megane, a VW passat zachwalany przez wszystkich, przekoanie z czasów golfa II, teraz, zawieszenie nie na nasze drogi, silnik, turbina, skrzynia dosłownie jednorazówka. Czym wyższy model tym wiecej problemów. Następna sprawa, wyposażenie wykonanie i komfort jazdy w lagunie porownywalny z b6. I jak tutaj pisza, jak sie dba tak sie ma.
a moja lala
Moja lala 2.0 oczywiście LPG ma na blaciku 367 tysięcy i jeszcze jeżdzi i nawet działa klima, z poważniejszych awarii po 4 latach eksploatacji to urwała mi się linka od ręcznego i stawiam na biegu, aż boję się zapytać ile będzie mnie to kosztowało pewnie jakieś 25 zł szok !!! naprawdę jest droga w utrzymaniu niepolecam nikomu chyba że was stać na takie wydatki.
Autor tego artykułu nie ma pojęcia o kosztach napraw, wypisuje same głupoty. Nie zgadzam się z nim w 100 %
Totalna pomyłka.
Laguna owszem, jest bardzo awaryjna, ale wcale NIE TEN MODEL pokazywany na zdjęciach!! Słynna z awaryjności jest kolejna generacja - to rzeczywiście była porażka! Nie wprowadzjacie ludzi w błąd pisząc takie brednie o modelu, który widać na zdjęciach - to jest bardzo dobry i trwały samochód!!
laguna
A ja posiadam wersję opisaną w artykule, tyle, że po Face Liftingu - czyli od 1998. Nie psuje się nic. Wymieniłem jedynie rozrząd bo już był czas, zmieniam olej, a na wiosnę wymiana klocków, szczęk, tarcz i bębnów. Ale to robi każdy użytkownik. A co mi daje Laguna w zamian? W porównywalnych rocznikach golfów IV czy Passata B5, ja mam: 4 poduszki powietrzne, abs, komputer, klimatyzacja elektroniczna, radio ze zmieniarką na 6 CD sterowane z kierownicy, 4 elektryczne szyby, elektryczne lusterka. Renia 2 lata temu kosztowała mnie 10 tysięcy. Spróbujcie dziś kupić VW z takim wyposażeniem z 1999 roku, za te pieniądze. Pomijam fakt, że wszyscy użytkownicy innych aut są mile zaskoczeni, kiedy wsiądą do Laguny. Zarówno ciszą, jak komfortem zawieszenia, wybierającym wszystkie nierówności bez żadnych zastrzeżeń. Prawda jest jedna: na auto trzeba trafić i tyle. Czy kupujesz używane, czy też nowe - nie ma reguły. Oglądam Turbo kamerę i problemy ludzi z nowymi autami świetnych marek (czy to Volvo, czy Mercedes, ostatnio nawet audi). Co z tego, że nowe, że świetna marka, skoro kolesiowi auto nie trzyma toru jazdy przez 100 metrów. Co z tego, że Mercedes, skoro jest jakiś błąd w komputerze i auto człowiekowi gaśnie bez żadnych przyczyn np. w trakcie wyprzedzania. To są błędy ludzi przy konstrukcji i np. robotów, bo z niewiadomych przyczyn zgrzew ramy został wykonany o milimetr dalej lub bliżej. Takie rzeczy się zdarzają i dyskryminacja jakiegokolwiek auta bo "ford g.wno wort a fiat jego brat" to jakieś bzdury. Dziękuję. Pozdrawiam
dziwią mnie tego typu artykuły - bzdury i tyle
miałem 2 laguny 1 teraz mam 2 i przymierzam sie do 3 - jeżeli ktos dba o samochod to nic zlego sie nie dzieje - wiekszosc naprawia swoje auta w prowizorycznych warsztatach a potem sie dziwia - mam znajomych ktorzy jezdza drogimi autami dobrych marek i co moze powiedziec wlasciciel nowej e klasy jezeli po 20 tys km siadla automatyczna skrzynia albo wlasciciel volswagena ktory ciagle sie psuje - tak aprawda i tyle, wszystkei sie psuja i wezcie prosze bardzo pod lupe mercedesy , bmw albo fiaty z polowy lat 90 - zobaczymy jak wypadnie awaryjnosc - wiekszosc tych aut juz dawno nie ma na rynku bo zardzewialy a laguny wo gole nie rdzewieja i tyle - hej
ja mam lagune 1 generacji z silnikiem 2.0l ze skrzynia automatyczna jest to chyba sport?? nie jestem w stanie tego naprawic bo sie posypala skrzynia z komputerem pomocy jak wiecie kto moze cos takiego naprawic
ph II, 1,9 dCi najlepsza
jak się dba, tak się ma.... polskie drogi wybiją zawieszenie nawet w najlepszej terenówce, więc trzeba jeździć uważnie i zawieszenie posłuży. Jeśli auto posiada nieocenioną zaletę, czyli jest firmowe, to współczuję kolejnemu właścicielowi, który kupi po okazyjnej cenie i będzie płakał co miesiąc. Auto trzeba sprawdzić w ASO (odczytać przebieg z karty i z danych serwisowych z bazy oraz sprawdzić na komputerze oraz na ścieżce) co wykluczy ewentualne nieprzewidziane wydatki. Lepiej jest wydać 250 zl na przegląd przedzakupowy niż umoczyć 5-10 tys (L1) czy 13-30 tys (LII), wybieramy tzw mniejsze zło, bo jak się okaże że coś jest nie tak, to cieszymy się że nie popłynęliśmy na większą kwotę, a jak wszystko ok, to cieszymy się że mamy sprawne auto :)
Polecam silnik diesla w LII, który sam eksploatuję. Bardzo ekonomiczny (4,5- 9 l ON/100km- wahania są spore w zależności od stylu jazdy i trasy oraz pory roku), dynamiczny (moja wersja to 120 km, przy wadze 1350 kg zbiera się lepiej niż VW p. o podobnych parametrach. Oczywiście Polacy (bez obrazy) nie są przyzwyczajeni do aut w których filtry i olej należy wymienić co 10-15 tys km, dlatego chwalą japońskie auta, które służą niedbaluchom o wiele dłużej. Jednak jeśli się zadba o silnik i unika dziur w drodze, to można jeździć dłużej niż japońskimi czy germańskimi autami, a komfort jest nieoceniony, nie mówiąc już o wyposażeniu.
Większość narzeka na Laguny, ponieważ tych aut zostało wyprodukowanych bardzo wiele, co wiąże się ze zróżnicowaniem odbiorców (w tym wiele oszczędnych i niedbałych).
Podsumowując- TO BARDZO DOBRE AUTO, które poleciłbym własnemu ojcu :)
Paranoja
Kto kupuje auto z przebiegim powyzej 150 000 km.jaka by to nie byla marka to to i tak jest zlom.Auta powyzej 10 lat ich miejsce jest na zlomowisku i dziwie sie jak czytam takie artykuly.Dlaczego nikt nie trzyma 10 letnich telefonow komorkowych czy telewizorow lub odtwarzaczy video a uparli sie trzymac stare auta .i narzekaja na nie lub chwala.Technika idzie do przodu i nie mozna porownywac nowych aut ze starymi.A pamieta ktos jak psuly sie Fiaty 125 czy Polonezy.mamy XXI wiek i wszytkie urzadznia z XX musza zniknac z naszego krajobrazu.
laguna1
Opinie o aucie są różne.Sam jeżdżę Laguną1 z 95r.2.0 16v i jestem zadowolony.Wymieniam tylko niezbędne części eksploatacyjne(są tanie) i pilnuję przeglądów.Przekonałem się,że na bieżąco dbane auto odpłaci się bezproblemową jazdą.Wiek ma swoje prawa i tym też trzeba pamiętać.
Za 5 tys - tylko Meganka I -
Jeśli ktoś musi mieć samochód i więcej pieniędzy nie ma to proponuję Megane I, benzynową z tym najprostszym silnikiem 1,4 (chyba J75). Ja odkupiłem od znajomych kilka lat temu, oczywiście za trochę większą kwotę ale dzisiaj tyle chyba jest warta i uważam, że lepszego samochodu nie ma
dziwne jest szkalowanie Lagun,tak jakby Pasaty wcale się nie psuły.....niesamowite to skąd tyle tego stoi w zakładach.Prawda jest że będzie stukał,prychał a i tak właściciel powie że jest bajka Byłem właścicielem VW- 4 szt w myśl zasady Niemieckie naj !naj !,a teraz mam Espace i to jest bajka!mimo że częstotliwość napraw taka sama jak VW. Ja - pasat-miska,zawieszenie,napinacz{bez przerwy],elektryka szfagier -pasat- głowica,zawieszenie,elektryka,klima wujek-pasat-głowica,zawieszenie,elektryka,klima Ja-transporter- głowica,pompa, wtryski ..........................................................i wiele innych Na razie tylko ja się wyłamałem z szeregu.... oni...niema jak VW!!
podpisuje się pod tym dwoma rękoma, co miesiąc musiałem z wypłaty przeznaczać jakieś 200-400 zł, bo zawsze coś było, byłem użytkownikiem 4 lata i trochę czasu spędziłem w warsztatach, sprzedając lagunę miałem w oczach łzy, bo wygoda i komfort jazdy zas łaniał te wszystkie słabe punkty., teraz mam nissana
Właśnie sąsiedzi stoją i marzną...
...przy Lagunie z otwartą klapą pod blokiem. Może im zamarzła?
ty buraku myślisz że każdego stać na nowe auto ? lub 2-3 letnie? rozpieszczony frajer , jak najmniej takich ludzi jak ty !!!
Laguna II
Posiadam lagune II 2.0 T i moge powiedziec tyle
CIAGLE SERVIS ale to naprawde Ciagle co miesiac nie wyjete 300-400 zł nie pamietam miesiaca w ktorym nie bylem na serwisie chociaz RAZ !!!
nie wiem czy to nie udany egzemplarz czy poprostu one takie sa, teraz na swiosne sprzedaje i kupuje jak by nie bylo niemieckie albo japonskie auto
super lagunka
pod koniec sierpnia 2009 roku kupiłem lagunkę jedynkę i jestem z niej bardzo zadowolony. wymieniłem w niej dwa łożyska z tyłu , najpierw kupiłem podróbkę i to był błąd bo wytrzymało może 4 miesiące i zaczęło tak buczeć że się nie dało jeździć po czym dałem za oryginalne dwa razy tyle ok 140 zł i jeżdżę ponad rok i mam spokój poza tym ok . jest to benzyna 1.8 16v 120KM i mówię wam daje radę.
Laguna
To auto to kiszka. Ciągle się psuje. Elektryka jak padnie to można sobie podpalić taki złom na środku ulicy.