a
a
a
Polacy coraz częściej decydują się na sprzedaż i zakup samochodu za pośrednictwem internetu. Niestety wśród sprzedawców nie brakuje osób, które wykorzystują internetowe giełdy motoryzacyjne do zawierania nieuczciwych transakcji.
![]() |
| (fot. PAP/Paweł Supernak) |
Potencjalna możliwość natrafienia na nieuczciwego sprzedawcę nie powinna być powodem do rezygnacji z poszukiwania samochodu przez internet. Duża liczba dostępnych w sieci ofert, a także wygodna forma przeszukiwania baz sprawia, że kupujący szybciej mogą znaleźć więcej ciekawych ofert sprzedaży.
Należy jednak pamiętać, aby przeglądając je zachować ostrożność i zawsze przestrzegać kilku podstawowych zasad:
![]() |
| (fot. PAP/Paweł Supernak) |
- Realnie oceniaj wartość - nie dajmy się skusić okazjom. Pamiętajmy, że nikt nie chce sprzedać dobrego samochodu za półdarmo. Zaniżona wartość pojazdu prawdopodobnie wynika ze złego stanu technicznego lub jest zwykłą próbą wyłudzenia pieniędzy. Pamiętajmy, że lepiej jest zapłacić więcej za auto, ale mieć pewność, że posłuży nam kilka lat. Skąd mamy wiedzieć, ile wart jest dany egzemplarz? Zapytajmy czy sprzedawca posiada wycenę sporządzoną przez rzeczoznawcę samochodowego. Jeśli nie, możemy poprosić go o wspólną wizytę u specjalisty.
Bzdura. Natrafilem na ogloszenie w otomoto.pl, ktore po weryfikacji w salonie okazalo sie za ma oszukany licznik. Chcialem to zglosic do otomoto.pl i zostalem "wysmiany", ze nie sa w stanie nic z tym zrobic i nie usuna ogloszenia
A ja mam Forda Mondeo MKIII w wersji Ghia z 2.0 TDCI z 2002 roku z oryginalnym przebiegiem 157 000 km. Kupiłem go od wujka w Luxemburgu i nie ma 400 000 km jak piszecie. Autko cały czas serwisowane i nie ma z nim problemów. Najlepiej kupować używane samochody od znajomych a nie jakichś trefnych komisach jeszcze najlepiej na lipne umowy.
15-letnie auto ma zadeklarowany przebieg zaledwie 120 000 km...i co podejrzane??? No nie ma problemu...zaraz zrobi sie na 250 000 i już będzie ok???!!! Ludzie po prostu sami chcą być oszukiwani!!! Ja robie rocznie 10 000 km i to z wyjazdem raz w roku na wakcaje.To jak będe sprzedawał 15-letni samochód ze 150.000 przebiegiem to jestem oszustem????!!! Paranoja!!!
Tylko z salonu !!! Wziąłem kredyt w Pocztowym więc auto kupiłem za gotówkę i nie potrzebuję złodziejskiego pakietu OCAC - moja rata wynosi 400,- /m-c łącznie z ubezpieczeniem obowiązkowym OC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kupujmy wszyscy 15 letnie sprowadzane BMW. Miliony buraków nie mogą się mylić.
Od 3 miesięcy przeszukuję net w poszukiwaniu BMW X3, w tym czasie trafiłem na trzech oszustów, którzy albo to pracowali w Niemczech i wywieźli auto do Anglii, gdzie nie mogą go sprzedać, gdyż ma kierownicę po lewej stronie i proponują super cenę, innym razem Polak mieszkający w USA kupił w Polsce auto i wiózł je w prezencie bratu do Hiszpanii, niestety ten zabił się na motorze i teraz samochód stoi w garażu w Valencii.... Po kilku mailach wychodzi na jaw, że Polonus ni w ząb nie zna języka polskiego, a Anglik nie może przedstawić umowy kupna-sprzedaży, ponieważ auto zostało zaaresztowane przez firmę windykacyjną. Podaje też fałszywy adres pracownika firmy spedycyjnej, która w ciągu 3 dni dostarczy samochód do Polski, wystarczy tylko wpłacić zaliczkę w wysokości 10% wartości auta .... Oszuści są na tyle bezczelni, że wykorzystują te same zdjęcia, które zamieszczają na europejskich portalach..... A pazerni naiwniacy wysyłają im kasę w nadziei, że zrobili biznes życia, potem czytam w policyjnych kronikach, że "kolejna grupa padła ofiarą naciągacza". Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż policja ma ten proceder w głębokim poważaniu. Na mojego maila do polskiej policji, opisującego ten proceder, dostałem zwrotkę w stylu "jeśli jest pan świadkiem lub ofiarą przestępstwa, prosimy się z głosić do najbliższego komisariatu policji...". Daję głowę, że od tego czasu kilku rodaków padło ofiarą oszustów! Pozdrawiam, Adi
ALE GŁUPOTY. NIE ZAMIESZCZAJMY OGŁOSZEŃ W INTERNECIE I PRASIE. JEŹDZIJMY OD DOMU DO DOMU I PYTAJMY CZY GOSPODARZ MA NA SPRZEDAŻ JAKIEŚ AUTO DO SPRZEDANIA.(najlepiej z ekspertami motoryzacji)
Audi, Volkswageny, Beemki, z reguły te samochody z silnikiem diesla, z rocznika 2005 - 2006 mają przebiegi od 250000 - 300000 km, a nie żadne 160000 naiwniacy !!! Sprawdzajcie wszystko w ASO !!!
ważan rzecz to kupic auto z polskiego salonu, serwisowane, będzie rzecz jasna droższe od grata z zachodu ale będziemy jeźddzić a nie płakać i lamentować! a ksiązka serwisowa?? że niby było auto serwisowane?? to śmiech:-) pytanie do właściciela o nr rej. nazwisko i kiedy ostatnio było autko w serwisie, jeden telefon i już wiemy czy ta książka to ma pokrycie. ja kupuje auta 4-5 letne z polskiego salonu dociągam do 10 lat i sprzedaję i tak szukam kolejnego, fakt może i nawet 3 miesiące to potrwać ale WARTO!!!
Nie kupujcie od przydomowych handlarzy i nędznych komisów bo to to samo tylko jeszcze na podatkach zarabiają oszuści 7 aut miałem i wszystkie za grosze oddałem teraz kupiłem od prywatnego właściciela zapłaciłem dużo ale warto było przez 4 miesiące nic się z autem nie dzieje śmiga jak lala i z dokumentami nie ma lipy.
Tak nalezy kupowac jak w opisie, a na 100% kupisz prawie igle z 350.000 przebiegu i silnikiem do remontu, po 3 dachowaniach i karambolu na autostradzie. Najlepiej jechac do serwisu. Od miesiaca na 4 serwisach probowali naprawic mi samochod. Efekt mizerny. Usterka jak byla tak jest. Wyrzucone pieniadze w bloto 2.800 zl. Diagnoza - wtryskiwacz. Wizyta w warsztacie bez kawy, punktu przyjec klijenta itp. Schludnie, czysto i jednoosobowa obsluga, diagnoza - sterownik cisnienia pompy paliwa. Naprawa + powrotna zamiana wtrysku który okazal sie dobrym 400 zl. I dziala. Samochod sprawny. I odzyskane 1.480 zl. za nowy wtryskiwacz ktory z wielkim bólem przyjmowal Pan na serwisie. Ale 1.300 za wymiane i czterokrotne czyszczenie przepadlo. Moja wina w/g serwisu bo tankuje zle paliwo.
"Zapytajmy czy sprzedawca posiada wycenę sporządzoną przez rzeczoznawcę samochodowego." - Ale się ubawiłem !!!
10 lat DIESEL Z NIEMIEC TO PRZEBIEG MIN 400 TYŚ I KONIECD!
Ten kto to pisał nie wie że już od dawna nie wpisuje się numeru silnika w żaden dokument ?? silnik jest jako część wymienna.
są ludzie którzy naprawdę nie wiedzą na co patrzeć przy kupnie i myślę że nie są to głupoty! A jakieś tam wskazówki dla nich czym się kierować i na co patrzeć !