a
a
a
Mały miejski samochód, wcale nie musi być nudny. Producenci zarówno europejscy, jak i azjatyccy, prześcigają się w pomysłach stylistycznych, aby jak najskuteczniej przyciągnąć uwagę potencjalnego klienta. Jednak nie wszystkim wystarcza atrakcyjny design. Istnieje grupa odbiorców, dla których równie ważnie przedstawia się kwestia mocnej jednostki napędowej. Właśnie dla nich, Suzuki przygotowało Swifta w specyfikacji Sport.
![]() |
| (fot. Piotr Mokwiński) |
![]() |
| (fot. Piotr Mokwiński) |
Na szczęście to nie funkcjonalność ma przekonywać do zakupu Swifta w specyfikacji Sport. To jego parametry techniczne i właściwości jezdne są najważniejszym atutem. Pod maską tej najmocniejszej odmiany, zastosowano benzynowy silnik o pojemności 1.6 litra ze sportowymi wałkami rozrządu, tłokami o podwyższonej wytrzymałości w procesie kucia na gorąco i polerowany kolektor o poszerzonych kanałach dolotowych.
Wszystkie "recenzje" powtarzają ten sam tekst o "zbyt wysokiej pozycji"
za kierownicą. Bzdura - mam 178 cm wzrostu i fotel jest dla mnie idealnie umieszczony. Musi być dość wysoko, przy niższej pozycji widoczność byłaby słaba. Co do szóstego biegu - zgoda, przydałby się, szczególnie na autostradach.
asdf
miałem i jeździłem, nawet taki sam kolor.
Na początek mocy starczy, wiadomo to - JAPOŃCZYK - nie lubi niskich obrotów i dławienia, jak każda inna sportowa Honda, Mazda czy Toyota.
Minusem jak dla mnie była tylko skrzynia, fakt jest dobrze zestopniowana, biegi wchodzą bez zarzutu ale brakuje 6-tego biegu, przy 215km/h kończą się obroty i samochód dalej nie chce jechać, a jak wiadomo ten bieg obniżył by spalanie w trasie przy normalnych obrotach.
Pozdrawiam i polecam.
jak dla mnie za mała moc
ale dziewczynie powinien się spodobać