a
a
a
Wszystko wokół nas podlega procesowi zmian. Nasza polska mentalność nie pozostała obojętna i też zapragnęła przemian. Polscy kierowcy są dobrym tego przykładem: z zagubionych, przestraszonych i zakompleksionych użytkowników dróg, skrywających swoje leciwe auta, gdzieś na poboczach rzeczywistości , dość wyraźnie zmieniają się w równoprawnych partnerów dla kierowców starej, zachodniej Europy.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Zmiany mentalnościowe są oczywistym pokłosiem przemian polityczno-gospodarczych. Przybywa samochodów, podnosi się poziom ich wyposażenia, stajemy się bardziej wymagający, a zarazem jesteśmy wybredni ,podejmując decyzję zakupu nowego samochodu trudno jest nas po prostu zbyć, jak bywało jeszcze nie tak dawno.
Mówiąc wprost, zaczęliśmy się po ludzku szanować. Coraz częściej zwracamy uwagę na jakość i bezpieczeństwo. Robota koncernów samochodowych, promujących bezpieczeństwo została dobrze wykonana. Te wyścigi z ilością gwiazdek (NCAP) czy też ilością poduszek przyniosły efekty. Klienci potrzebują bezpiecznych pojazdów, Ci z Polski również!
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Polska nie dorobiła się do dzisiaj, prawnych regulacji, które nakazują ustawą stosowanie w okresie zimowym opon sezonowych "zimowek". Takie regulacje występują między innymi w Niemczech od 2006 r., w Norwegii, Szwecji, Estonii, Litwie, Łotwie i Słowenii.
Prawo tarcia mówi wyraźnie:
droga hamowania zależy (między innymi) od powierzchni tarcia.
Opona tzw. "zimowa" ma o ok. 25% MNIEJSZĄ powierzchnię przylegania (a zatem i tarcia) niż OPONA całoroczna.
Co z tego wynika?
Że opona "zimowa" MUSI mieć dłuższą drogę hamowania. Fizyki się nie oszuka, nawet siłą perswazji mONdrych z josherzeitung i agencji marketingowych.
Nawt cudak Tusek praw fizyki nie wycuduje.
zimowki ws ltnie
mieszkam w uk, jezdze tymi samymi drogami na codzien, mam po drodze z pracy rondo o promieniu okolo30m lubie sobie na nim przycisnac do pisku opon i co zauwazylem, na letnich auto 3ma sie dobrze ale piszczy, na zimowkach nie piszczy ale sie zeslizgoje do krawdedzi
nastepnie hamowanie na letnich auto staje deba, na zimowkach gdy mam nadzieje ze stanie ono sie slizga dalej (to testy w angli na suchym asfalcie) w swieta jezdze do pl i co ciekawe letnie(raz bylem na letnich zanim sie dowiedzialem ze w niemczech nie mozna takich w zimie uzywac) w zimie czy na sniegu czy nie sa jak z plastiku, nie 3maja sie, nie chamuja, zas zimowki sa jak przyklejone do nawierzchni;)
I tu mam 2 pytania!!!!
Dlaczego zimowki nie maja dobrej przyczepnosci w porze letniej?
Dlaczego zimowki maja znacznie dluzsza droge chamowania w porze letniej?
Jeżdzę 5 lat na wielosezonowych.
Witam.
Jestem kolejnym przykładem, że można jeździć cały rok, po Polsce i nie tylko na wielosezonowych. Ale warunek jest jeden - dobre opony. Żadne Dębice. W jednym aucie mamy Vredesteiny, w drugim Pirelli (oba modele całoroczne). Mam nowe opony zimowe Dębicy,dostałem w prezencie. Jednej zimy zmieniłem by sprawdzić różnicę. Wygrały Vredesteiny. Mało tego, sąsiad na 3 letnich zimówkach nie mógł podjechać pod garaż, ja na Holendrach bez problemu. Wytrzymały na przedniej osi 5 lat. Czyli przez ten czas zaoszczędziłem 5 wymian opon - czyli jakieś 350 zł (nie wydałem też pieniędzy na drugi komplet opon, potem zabawę w składowanie). Nie latam w kolejkę do wymiany. Tydzień temu zakupiłem następny komplet Vredesteinów. Ojcu wypatrzyłem rok temu Pirelli 2500. Jeździł na nich całą zimę... Świetnie się prowadzą. Żadnej różnicy między zimówkami.
Jest tylko jedna sprawa-te opony są miękkie-więc się szybciej zużywają,zwłaszcza w lecie przy szybkiej jeździe autostradami (ponad 120 km/h). Ale przy żywotności u mnie jakieś 5 lat (mam ciężką nogę-nie lubię ślimaczenia) jest to świetny wynik.
I ostatnia sprawa: myślenia na drodze żadna opona nie zastąpi.
Pozdrawiam
opony
wielosezonowki nie zdaja egzaminu i tak naprawde jest to najgorzy rodzaj opon z mozliwych i gowno daje, nie nadaje sie ani w porze letniej ani w zimowej
Zimowki, i tak nic nie daja, jedynie lancuchy
daja rade. Drogowcy gdyby odsniezali to by nie trzeba bylo kupowac opon zimowych. Najlepsza byla by ziowka cloroczna. Bo takie sa POlskie drogi.
Polski kierowca to "znafca" , expert i "miszcz" kierownicy.
Opony zimowe zakladamy juz przy temperaturach ponizej +7 stopni Celsjusza a nie dopiero wtedy kiedy snieg pada. W Niemczech jest takie powiedzenie " Na oponach zimowych jezdzimy od O do O tzn. zakladamy O-Oktober (pazdziernik) i jezdzimy do O-Ostern (Wielkanoc). Oczywiscie Polski kierowca zrobi inaczej ...normalka.
dlaczego warto mieć zimówki wczesną wiosną?
Bo drogowcy nie załatali dziur po zimie bo po odwilży nie da się jeździć po polnych drogach poza tym warto mieć zimówki żeby pocieszyć redaktorów wp którzy nie mają okien tylko siedzą w piwnicy przy komputerze.
frajerzy
A ja mam dwa komplety kói i wulkanizatorów mam gdzieś !!!!!!ł
Dlaczego warto mieć zimówki
Bo się cieszą oponiarze! W zupełności wystarczą wielosezonowe.
do polaka
jak masz 70 koni pod maską to masz mały problem z jazdą w zimie na letnich oponach, ja mam 204 KM i nie wyobrażam sobie jazdy w śniegu na letnich oponach. Jeśli zaś mowa o kosztach to mnie komplet letnich i zimówek wystarcza na trzy sezony więc daje to trzy lata a nie zmieniając opon może wystarczą na dwa lata więc policz sobie koszta w skali kilku lat
No frajerzy na zimówkach ... słońce świeci ! Biegusiem
zapisywać się do kolejek na zmianę opon i nabijać kasę serwisom ogumienia. Ja mam wielosezonowe i się z was wafle śmieję !!!
Precz ze światłami mijania 24h/365 !!!
Jestem obywatelsko nieposłuszny wobec tego kretynizmu !!! Nie świecę świateł mijania jeżdżac po mieście i stojąc w korku !!! Kto myślący - niech też wyłaczy światła mijania w mieście !!!
A ja jeżdzę cały rok na wielosezonach (M+S) dobrej firmy i smieję się z głupków, którzy dają się naciągać cwaniakom od marketingu firm oponiarskich !!!!!!!!!! Oszczędziłem na komplecie felg, komplecie opon i na corocznym koszcie wymiany oraz przechowania !!!!! Opony sprawują się znakomicie tak w upalne dni jak i przy mrozie !!! Jeśli ktoś myśli choć trochę samodzielnie - powinien się nad tym zastanowić !!!!
Bystrzaki w całorocznych... Ale zero logiki.
Wy zużyjecie jeden komplet opon co najmniej dwa razy szybciej niż ja dwa... Rozumiecie tę odrobinę ekonomii? Ta sama marka opon. Za trudne dla was?
To dorzucę jeszcze to: wielosezonowe zużywają się szybciej. Niewiele ale też ucina trochę tę waszą jedyną oszczędnośc na oponach czyli wizyty u mechanika przy zmianie.
A co do właściwości jezdnych... No cóż, większe zaufanie mam do produktu stworzonego do konkretnych warunków (szczeg.temperatura) niż do czegoś do wszystkiego. To nie szwajcarski scyzoryk.
A i tak najważniejszy jest rozsądek i noga z gazu...
zmieniam opony bo widze różnice. Gdy spadł pierwszy śnieg jeżdzilem na letnich i tego samego dnia zmienilem w garażu kola na zimowe, różnica kolosalna. Pozatym jak się jezdzi na jednym komplecie, drugi się nie zuzywa i starcza na wiecej czasu.
frajerzy.......
ty na tych wielosezonowych to musisz mieć ostre auto typu matiz lub fso 125 lub 126
a my frajerzy z tymi 150 KM mułami musimy zmieniać te opony ale przynajmniej się nie pocimy w trudnych chwilach bo wiemy na co stać nasze opony buraku
Nierzetelnie-Norwegia
Hmm, a od kiedy w Norwegii jest obowiązek jazdy na oponach zimowych?!!? Nie ma przepisu który mówi, że jest obowiązek zmiany opon. Jedynie obostrzenia są do stosowania tzw. pigdeków, czyli kolców, które mogą byc stosowane w określonym okresie z uwagi na niszczenie nawierzchni.
Zimowe opony mają swoją zaletę.
Jak wspomnieli internauci ,że nie tamujesz ruchu na zimówkach,z każdego miejsca ruszysz bez problemu.w padając w poslizg szybciej wyprowadzisz auto[bez piractwa].Jazda na zimówkach 100% bezpieczniejsza.Jestem zwykłym śmiertelnikiem jeżdzę co dziennie w zimie kłopotównie miałem żadnych ale iszybkość byłoostrożna.
wylansowano światła w dzień
teraz czas na obligatoryjne opony zimowe
Zimowki sa SUPER!!!!!!!!!!!!!
na sniegu.....i TYLKO na sniegu.
w kazdych innych warunkach MASAKRA w porownaniu do letnich.
mam zimowki 15'' 185/55 vs. letnie 17'' 225/45. na suchym/mokrym asfalcie zimowka z letnia nie ma szans. zimowki TAK ale TYLKO na snieg. ( bo na lodzie to TYLKO kolce)
pozdro
