a
a
a
W sieci możemy znaleźć rady jak kupić samochód i jakich błędów należy się wystrzegać, ale nikt nie pisze jak sprzedawać samochód. Przecież samochody oferują nie tylko handlarze, ale także osoby wymieniające auto na nowsze. I to one mają problem: jak zainteresować kupujących, aby zwrócili uwagę na ich samochód?
![]() |
| (fot. PAP/Andrzej Grygiel) |
O ile handlowcy oparli swoją pozycję na jakości i trwałości inwestycji, o tyle handlarze mają tylko jeden cel: dorobić się szybko i za wszelką cenę. To sprawia, że sprowadzają zza granicy auta, które nie nadają się do sprzedaży bez szczególnych napraw i upiększeń. Dlatego sprzedający samochód zarejestrowany w Polsce ma dwie możliwości: być uczciwym i sprzedawać auto zgodnie z jego wyglądem i wartością albo kłamać i koloryzować jak zawodowi handlarze.
![]() |
| (fot. PAP/Andrzej Grygiel) |
Niestety, największą bolączką sprzedających jest to, że nasi rodacy kupują auta jedynie oczami. Handlarze wykorzystują to czyszcząc i nabłyszczając wszystkie podzespoły. W efekcie, gdy otworzymy maskę sprowadzonego samochodu, widzimy prawie sterylną czystość. Każdy plastikowy element został nabłyszczony. Chociaż niemożliwe jest utrzymanie samochodu idealnej czystości, wielu kupujących bierze to za dobrą monetę i przekonuje się do modelu.
nic trudnego
podnosisz auto na klockach ,wlaczasz wsteczny bieg i zostawiasz na noc,rano masz cofniety licznik albo nie masz auta,to zalezy
Cofanie liczników
Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak się cofa liczniki w Polsce?
LUDZIE MYSLICIE ZE....
na zachodzie licznikow nie ruszaja????smiac mi sie chce....
Lepiej jechać samemu po autko.
Nawet jak jedziecie z handlarzem na zachód po autko to ceny już dawno są nagrane.Mieszkam w Belgii i często sam kupuję auta na handel ale tylko w rodzinie.Czesto jestem przy sytuacji gdzie handlarz przywozi klienta by ten sam sobie samochód kupił.Cena idzie automatycznie w górę jak komisant zobaczy swojego handlarza z drugą osobą.Lepiej jechać samemu na komisy we Francji,Belgii czy Niemczech.Wtedy naprawdę można zbić z ceny.Omijajcie "zmazańców" czyli hindusów,turków i innych spoza europy którzy prowadzą komis.Pamiętajcie o tym że na zachodzie nikt auta o małym przebiegu lub bez innych wad nie sprzedaję.Przy kupnie lub zaintersowaniu żądajcie pokazania wszystkich kwitów łącznie z historią badań technicznych.Jak nie ma historii badań tchnicznych to samochód ma lewy przebieg.Polecam kupywać autka z dużym przebiegiem ale jężdżonymi pod firmami.Czemu?Bo firma nie żałuję na serwis jak ludzie prywatni.Sam posiadam autko spod firmy i badania techniczne w Belgii przeszło bez problemów.Norma sprzedaży diesli to powyżej 250000km dla benzyniaków powyżej 150000km.Patrzcie zawsze po sobie.Nikt z was nie sprzeda auta które ma ledwo 80000km i 8 lat chyba ze się nim znudził,ale to rzadkość.Co do dziadków.Dziadki jeżdżą często jednym i tym samym autem kilka lub kilkanaście lat i rzadko się pozbywają chośby z tego względu że to też emeryt z ograniczoną gotowką.Kupujcie rozważnie.
sprzedam bmw e46 rok 2000
cena dośc dobra.prywatnie
GLUPOTA POLAKOW NIE ZNA GRANIC
mieszkam na stale w Holandii,przywiozlem na probe Mercedesa e200cdi 1998r z przebiegiem 293tys km,zaplacilem za niego 3900 euro,doszly koszty przywozu ,akcyzy itp.w sumie wyszedl mnie ok 20000zl,wystawilem go na otomoto za 21900, Uwaga!OD miesiaca jeden zainteresowany bo przebieg duzy.Nikt na zachodzie nie kupuje diesla by go postawic w garazu gdyz podatek drogowy jest dwa razy wyzszy od benzyniaka,a nie jest wcale maly za takie autko-300 euro na kwartal.W koncu cofne licznik,zmienie fotki ,nr tel i moze ktos lyknie z nadzieja ,ze ma 150tys km.
a ja sprzedam idealną skodę superb
z 04/05 roku 1,9 tdi jestem jedynym włascicielem od nowości kupiłem w salonie , stan superb- ew zamienię na nowy medel syperba...
petromar3@wp.pl
ostatnio sprzedałem yaris d4d 240000 przebiegu klient był kumaty,a auto z tym przebiegiem chodziło jak zegarek.
a ja sprzedałem nisskiego z przebiegierm 210 tys km
sprzedałem jakiś czas temu "lamerę" z przebiegiem 210 tys km - owszem zainteresowanie mniejsze ale znalazł się kupiec , przyjechał 2 razy potargował obejrzał wypłacił. Uczciwie powiedziałem wszsytko co wiem o aucie. Myślę ze jest zaodowolony z jazdy po dziś dzień.
Błazenada
Ma gość rację, najgorsi sąci którzy pytają ile się im spuści. Stałem na giełdzie. Jak podchodziły śmierdzące piwem cwaniaczki, to nie interesował ich samochód, ale ile im spuszczę. Kupili stojący obok rozbity złom na blachach nimieckich (widać błotnik był od innego, spawy posmarkane), ale kosztował 19 000 zł. Mój: pierwszy właściciel, takie samo wyposażenie, ale salon Polska kosztował 22000 zł. Aha i na tamtym były opony jedna oś inne druga inne. Ale tańszy i niemiec.
Polska to wielkie bezmózgowie.
niekupjcie w szczecinie na autokomisach
wszystkie auta z niemiec to sk ladaki z dwóch lub trzech aut w środku złomy lakierowane prawie wszystkie ,liczniki poprzekrecane w wszystkichprawie autkach,popatrzcie ile kosztują używane w niemczech od pierwszych właścicieli ,nasi chandlaże to picerzy nesamowici lepsi od jubileró potrawią z spalonych zlomów robić takie cacka że głowa boli
Sprzedaż vw passata b4 1.9 tdi
Czytając wasze odpowiedzi koledzy;fallus,leoś odnoszę wrażenie,że albo się nie znacie na żeczy albo jesteście CHANDLAŻAMI OSZUSTAMI!!!!!!!!!!!!!!!!! szukającymi i żerującymi na poczćiwych indywidualnych sprzedających swoje auta bo tego typu i pokroju typów na naszych giełdach samochodowych jest opór.Czyli kończąc jestem za tym aby wreście polski rząd zlikwidiował tą wolną amerykankę Pozdrawiam
KUPUJE SIE OCZAMI - Astra mojego taty - przykład
moj ojciec chcial sprzedac Astre "jak jest" niedoczyszczona, mieszek biegów sparciały, pokrowce na fotekach (jak w taxi) i mimo, ze byl pierwszym wlascicielem i technicznie wszysko OK - brak kupców... po wymianie mieszka i wyrzuceniu pokrowców +bdb umyciu auta i potraktowaniu plastików Plakiem (całkowite koszty max 50 zł) auto sie zaprezentowalo duzo lepiej z wyglądu, technicznie NIC nie bylo zrobione - cene podwyższyliśmy o 1000 zl i... sprzedany w ciagu kilku dni, tak polacy kupują autka - oby ładnie wyglądało zeby sąsiad widział :)
Nie zgadzam się z tym. Sam szukałem dobrego
auta prawie 7 miesięcy w cenie ok. 20 tys. zł.
Marka obojętna . warunek - bardzo dobry stan . W rozmowach uprzedzałem , ze dobrze zapłacę za dobre auto .
Auto musi być dobre , zadbane i z rozsądnym przebiegiem .
Nie znalazłem-. same złomy wyeksploatowane , bezczelni handlarze opowiadający głupoty itp.
Jak było coś godnego uwagi - to znowu podejrzane dokumenty itp.
Cudem trafiłem w końcu na właściwy egzemplarz - ewenement - niemal jak nowe , od I właściciela , bezypadk. orginał itp.
Miał wadę - był dużo droższy niż te szmelcwageny ,porównywalne rocznikowo - które królują w Polsce oferowane do sprzedaży .
Ale kupiłem i nie żałuję .
Dobre auto musi kosztować . . .
Zawsze
sprzedawałem auto bez picowania,mycia silnika i takich tam cudów,zawsze uczciwie mówiłem o zaletach i wadach pojazdu .Cena właściwa do danego auta,ot i cały sekret udanej sprzedaży Prawda i uczciwość, to się zawsze opłaca. Pozdrawiam
BMW E-34
A ja mam bmke z 92r do sprzedania!!! i bez wciskania kitu bym ją sprzedała. Dużo pali szybko jeżdzi,I pomimo ze pełnoletnia to godna uwagi !!!!!!
jestem" handlarzem "czytaj oszustem
jest duzo prawdy w tym co piszecie, ale jak to mówia , wina lezy po dwóch stronach, tylko niestety nie w równym stopniu. Prowadzę działalność, płacę podatki ,jestem grzeczny, służę radą i doświadczeniem, umozliwiam - wręcz nalegam żeby sobie kupujący sprawdził samochód na stacji i co? wszystko na nic!!!!!!Prawda jest taka że kupujący chce kupić używane auto 8 letnie które wygląda jak nowe i kosztuje jak 12 letnie. Dopuki klienci nie nauczą sie płacic za dobry towar , normalną cene i nie szukac " okazji" , to nic się nie zmieni.
Z drugiej strony, to muszę powiedzieć że kiedyś byli sprzedawcy samochodów i dzisiaj są , ale dzisiejszym brakuje wyksztalcenia, kompetencji i doświadczenia w dobrym handlu, a tylko sie liczy kasa. Dzisiaj to tylko wystarczy miec 2000, wystawić samochód na parking z karteczką, sprzedać z niemca na Kowalskiego i bez kosztów, odpowiedzialnosci ,podatków. Tak sie właśnie psuje opinie uczciwym .
Temat rzeka........
Czemus biedny? bos głupi, czemus głupi ? boś biedny.
AAA
Kolego MAras jak w 1993 nie było TDI to ty jestes zakonnica. Jakos dziwne ze Audi 80 B4 z 1992 juz maja silniki 1.9 TDI 90 KM.
