a
a
a
Kryzys pierwszej połowy lat 80-tych odbił się również na motoryzacji. Na rynek wewnętrzny fabryka w Żeraniu wypuściła wersję Poloneza "zubożoną" w stosunku do standardowej. Oznaczało to m.in. ogołocenie nadwozia z listew bocznych, brak wycieraczki tylnej klapy, brak ozdobnych kołpaków kół, brak halogenów przednich, brak zapalniczki i popielniczek w tylnych drzwiach oraz zastąpienie pasów bezwładnościowych statycznymi.
![]() |
W roku 1982 pojawiło się nadwozie typu Coupe nawiązujące do dynamicznych kształtem samochodów o zacięciu sportowym. Z boku wyróżniało się szerokim środkowym słupkiem, który pokryto nakładką z polerowanego aluminium. Sylwetkę charakteryzował również powiększony o 50 mm zwis przedni (produkcję tego nadwozia można uznać za małoseryjną, gdyż pojawiło się zaledwie kilkadziesiąt sztuk).
![]() |
| (fot. PAP) |
FSO prognozowało produkcję Poloneza 2.0 D Turbo na poziomie 3 do 5 tys. rocznie. Niestety, w rzeczywistości produkcję zakończono na około 100 sztukach (niepowodzenie było spowodowane zbyt wysoką ceną takiego samochodu).
W roku 1985 pojawiły się pierwsze samochody pięciodrzwiowe z przodem modelu Coupe, a rok później w tylnym słupku montowano już szybę boczną. Na horyzoncie pojawiła się jednostka 1.6 LE o mocy 87 KM, co powodowało podwyższenie prędkości maksymalnej do 160 km/h. W tym też roku podjęto prace na silnikiem doładowanym turbiną. Liczne nowe rozwiązania techniczne to m.in. regulowane od środka boczne lusterka, blokada rodzicielska tylnych drzwi, zmieniona ze względów bezpieczeństwa kolumna kierownicza.
Polonez świetny wóz? Nigdy takim nie był, opuszczając fabrykę na Żeraniu konstrukcyjnie był już przestarzały bo na bazie Fiata 125p. A ludzie kupowali go dlatego że nie mieli innego wyboru, samochód produkowany od 1978 roku aż do 2002 bez praktycznie żadnych konkretnych zmian, jedynie przeszedł delikatny face lifting. Nie było nawet systemu ABS ani SRS Airbag, nie ma się co oszukiwać i wynosić go na szczyty bo szału nigdy nie robił i nie zrobi, spróbujcie popatrzeć na tą konstrukcje normalnym okiem, a nie okiem zatwardziałych konserwatystów, "Polonez ma duszę" a ja zapytam: duszę czego? Leniwego woła w ,którym między pierwszym a drugim biegiem można było zjeść kanapkę, czy raczej 15-letniego alkoholika, bo w takim samym czasie spijał litr paliwa? Ogarnijcie się trochę, to że ktoś jest Polakiem nie oznacza, że trzeba automatycznie bezkrytycznie przyjmować każdą rzecz wyprodukowaną w Polsce. A czy Polonez to wizytówka naszej motoryzacji? Nie sądzę. Jak już pisałem podzespoły odziedziczone rodem z Fiata 125p, czyli z Fiata 1300 (konstrukcja z lat 60-tych). To wszystko opakowane w nadwozie zaprojektowane przez Giugiaro, to słaby przykład. Jak już coś to raczej Mikrus i Syrena to nasze wizytówki, plus kilka niezłych prototypów , które niestety przez narzucony reżim nie ujrzały światła dziennego w całej rozciągłości licencyjnej produkcji ówczesnych pojazdów. Co do sentymentów to raczej miło wspomina się czasy młodości, bo to że Poldek był kiedyś marzeniem zwykłego Jana Kowalskiego to nie znaczy że to auto zasługuje na rangę Maybacha. Bądźcie obiektywnymi, a nie zatwardziałymi konserwatystami. Polacy wtedy mieli g...o do gadania, nic nam z tego że wybudowano w kraju fabrykę do produkcji aut, najpierw musieliśmy produkować Pobiedę bo tak nam kazał wschód, pod płaszczykiem o nazwie Warszawa M20, a potem kupiliśmy licencję Fiata 125 i 126 od Włochów, nikomu nie przyszło na myśl przeciwstawiać się władzom, i zająć się produkcją własnych aut takie były czasy. Ale czynienie z Poloneza Króla Polskiej Motoryzacji to kompletny idiotyzm, i brak stosownej wiedzy w temacie.
najbrzydsze auto w historii
światowej motoryzacji, szczyt tandety i bezguścia, jaki by nie był zawsze będzie to jednak Polonez,całe szczęście że już go nie ma.
co wy chcecie od tego poloneza,tylko polak potrafi pluć na swoje jak
nikt inny,jeśli polak widzi coś za długo to zaczyna się z tego naigrywać i wyśmiewać,ot taka narodowa przypadłość,a jakby produkowali poldka z lepszymi blachami to bym nawet teraz kupił nowego,kupiłem caro w 94 roku i żeby nie blachara to był super samochodzik za tą kasę !!!! a teraz co za to kupicie? najwyżej małą pindę !!!!
polonez na 5
To już 7 lat a mi się cały czas wydaje że może z 2 lata minęły.
Tytuł artykułu jest z błędem ktoś zapomniał dodać "nie" szczęśliwych.....
Bez Poloneza praktycznie całkowicie upadła nasza motoryzacja
Pozdrawiam
auto z duszą
po zakonczeniu produkcji poloneza polska motoryzacja przestała istniec to bylo naprawde piekne i funkcjonalne auto za stosunkowo niewielkie pieniądze
Turbodiesel, sprostowanie
"FSO prognozowało produkcję Poloneza 2.0 D Turbo z włoskim silnikiem VM (już wtedy przestarzały turbodiesel) na poziomie 3 do 5 tys. rocznie. Produkcję zakończono na około 100 sztukach". Podano, że niepowodzenie było spowodowane zbyt wysoką ceną takiego samochodu. To jest nieprawdziwa informacja. Niepowodzenie było spowodowane poważnymi uszkodzeniami podwozia i nadwozia wywoływanymi drganiami turbodiesla.
poldek dobre auto
Auto z duszą ,niezawodne,bezawaryjne,wytrzymałe w extremalnych warunkach.Może jest gorszy niż te ''zachodnie'',ale jest NASZ.JEST KOCHANYM AUTEM.
Polonez nie do zajechania !!!
Polonez bardzo porządny samochód. U siebie w firmie mamy jeszcze takie trzy, wszystkie Truck Plusy z 2000 r. Dwa polonezy mają grubo ponad 200 tys km i nie ma ŻADNYCH problemów, a to są zwykle 1.6 ;) . Ja mam tego trzeciego i ma równe 280 tys , NIGDY na razie nic w nim nie siadło.
Fakt, blacha trochę słaba, ale jakoś dajemy rade i robimy zaprawki, jeździ się dalej ;) . Przyznam, że nie dbamy jakoś szczególnie o te samochody, bo to są po prostu ''woły robocze'' , ale i tak sadze ze do 300 tys km dojdzie im lekko. Wcześniej mieliśmy jeszcze Poloneza CARGO z 95r, ale niestety kolega go skasował nie dawno. Tam było grubo ponad 400 tys, sam nie wiem ile razy licznik się okręcił ; )) Ogólnie to BARDZO dobry samochód ! POZDRAWIAM POSIADACZY !!!
dla mnie o.k.
mój ojciec ma caro z 1992 r. i jest cały czas na chodzie (ma jeszcze czarne tablice), zapala na gazie, nawet w zimie i i wszedzie dojedziea ja mam plusa z 1997 i jedynie przeszkadza mi troche mała moc i hałas po 100km/h. POZDRAWIAM WSZYSTKICH POSIADACZY
poldek
zaliczylem kilka poldkow ostatni atu plus 97 300000 przejechane bez remontu na gazie obecne mam passata b6 a nadal spogladam na poldki i zal ze brak nowych naszych aut jakie by nie byly ale nasze nawet syrena 150
Top gear
Zobaczcie na youtube pod "top gear polonez destruction" na co sie te "cuda techniki" nadawaly. Smieszne, lecz prawdziwe!
Ja mam POloneza czerwiwec 1994, 1,9 GLT Diesel i jak nowy
wczoiraj roczny przegląd..kibice wchodzili pod auto bo nie wierzyli...pytali czy tylko pucuję..i czy wogóle nim jeżdżę ...a ja TTMCZASEM mam bezawaryjny przebieg 160 ooo km..oczywiście dwa razy wymiana świec CO 9000 KM WYMIANY OLEJU I WSZYSTYKICH FILTRÓW!
Ja mam POloneza czerwiwec 1994, 1,9 GLT Diesel i jak nowy
wczoiraj roczny przegląd..kibice wchodzili pod auto bo nie wierzyli...pytali czy tylko pucuję..i czy wogóle nim jeżdżę ...a ja TTMCZASEM mam bezawaryjny przebieg 160 ooo km..oczywiście dwa razy wymiana świec CO 9000 KM WYMIANY OLEJU I WSZYSTYKICH FILTRÓW!
POLDEK TO SUKCES W HISTORI
JA MAM POLDKA 92 ROK I JESTEM Z NIEGO ZADOWOLONY I NIE CHCE INNEGO AUTA. TERAZ MUSIAŁEM ZROBIĆ REMONT KAPITALNY SILNIKA I WYNIOSŁO MNIE TO TYLKO 1800 ZŁ. WIĘC JAKIE AUTO ZA TAKIE PIENIĄDZE KUPIE ABYM MÓGŁ NIM PARĘ LATEK POJEŹDZIĆ NIE MA TAKIEGO BO TA NOWE TO PO 10 LATACH NADAJĄ SIĘ DO KASACJI.
żałuję tych dwóch
większych silników, poldek z silnikiem 2.0 mógłby stać się przebojem lat 80, niestety polska motoryzacja ma w historii więcej takich zaniedbań, takie niestety były czasy
ha ha
Mam 30 lat i jestem fanem poloneza moj ma 125tys. I zalany pelny syntetyk .Smieje sie z gosci z audi i bmw co trzesa sie czy ich piekne autka sie nie rozpadna .Bo sa zlozone z trzech POLONEZ GÓRA
Poldorover ;]
Atu Plus 97r, 1.4 16v 103 KM zdziwi niejednego kolesia ;P :D
nie taki zły
Ja mam poldka z silnikiem 1.6gle i nie narzekam. Autko smiga ponad 150km/h a przy ruszaniu ze swiatel nie jeden nowy samochod ma problem nadarzyc np. taka astra II 1.6 8v. Żeby tylko zamiast mostu byl przedni naped to autko byloby duzo żwawsze i bardziej ciche. pozdrawiam
poldek
przejeździłem 3 polonezy i niestety w porównaniu do dzisiejszych samochodów dużo im brakowało. jednakże miały cholerną zaletę przy prawidłowej eksploatacji totalną bezawaryjność oprócz rdzy. Z łezką w oku wspominam tą markę, w sumie przejeździłem całą Polskę i nie tylko, nigdy żaden mnie nie zawiódł. Dziś komfort jazdy spasowanie elementów jest 100 razy lepsze ale, auta się psują i to jeszcze jak często. Coś o tym wiem jeżdżę mietkiem E-270 w serwisie znam już prawie wszystkich a co gorsza nie tylko moje auto jest tak felerne. Polonez zasłużył na swoje miejsce w historii motoryzacji, przypomnę tylko że w 1979 jako jedyne auto z Europy spełniał rygorystyczne amerykańskie normy zderzeniowe. Zastanówcie się następnym razem krytycy tej zabytkowej marki, czy któryś z was miał okazję jeździć "borewiczem" a potem wyrażajcie swoje opinie.