RSS

Jeepem przez Jukatan

2009.07.08 00:00 Off-Road PL Magazyn 4x4 8 opinii
a a a

Trochę zgłodnieliśmy w trakcie podziemnej wędrówki, więc już zwykłą szosą przejechaliśmy do Tulum. Zwiedzanie położonych na wysokim klifie ruin miasta Majów i kąpiel w oświetlonym zachodzącym słońcem morzu jeszcze wzmogły apetyt. Było już ciemno, gdy zasiedliśmy do obiadu w malutkiej knajpce (4 stoliki) tuż przy ruchliwej ulicy. Cóż, całe Tulum to właściwie jedna długa ulica, na której skupia się życie osady. Ale jedzenie było wyśmienite. Synek właściciela, może 8 letni, z dumna miną podawał nam puchary ze świeżo wyciśniętym sokiem pomarańczowym. Ależ on smakował. No, ale co się dziwić, skoro użyte do wyciskania owoce dojrzewały na drzewach, a nie w ładowniach płynących do Europy statków. A potem podano steki! Ależ to była wyżerka.

Kolejny ranek przywitał nas wpadającymi przez niedomknięte okiennice promieniami słońca. Po szybkim śniadaniu ruszyliśmy na północny zachód, do Coby. Droga początkowo w bardzo dobrym stanie po kilkudziesięciu kilometrach zmieniła się w mocno dziurawą. Chwilami odnosiłem wrażenie, że tych dziur było więcej, niż resztek asfaltu. Dobrze, że zmieniliśmy auto, bo ten poprzedni gruchot pewnie by się tu doszczętnie rozsypał. W końcu wyjechaliśmy z dżungli i mijając kolejne ubożuchne wioski dotarliśmy na parking przed kompleksem budowli Majów.

Coba w okresie swojej świetności (przypadał na lata 600 - 900) zajmowała powierzchnię prawie 50 kilometrów kwadratowych i zamieszkiwało ją około 40 tysięcy ludzi. Dziś porasta ją gęsta dżungla, wśród której wykarczowano alejki. Część budowli (boiska do peloty, świątynie i zwykłe domy) jest odsłonięta, ale gdy zerknie się pomiędzy drzewa wciąż widać potężne, pnące się ku górze i porośnięte roślinnością pradawne konstrukcje. Mocno się pocąc (upał i wilgotność nie dawały za wygraną) wspięliśmy się na liczącą 42 metry piramidę Nohoch Mul. Mimo wysiłku, którego wymagało pokonanie wysokich i płytkich (na niektórych ledwie mieściła się połowa stopy) stopni, a u Kasi i lęku wysokości, warto było.

Z góry rozpościerał się widok na niekończącą się tropikalną dżunglę, z której gdzieniegdzie wystrzeliwały ponad zieleń gałęzi kolejne budowle Majów. W oddali zaś srebrzyło się jezioro, w którym, jak informował kupiony w kraju przewodnik, żyły aligatory. Widok widokiem, ale trzeba było jeszcze zejść na dół. A to było znacznie trudniejsze. Dobrze, że choć środkiem zejścia biegła gruba lina - było się, czego przytrzymać. Zziajani i zmęczeni czterogodzinnym spacerem wśród ruin przepięknego miasta zasiedliśmy do lunchu, rozpoczynając jednocześnie naradę nad kolejnym celem. Do Chicen Iza nie było już sensu w dniu dzisiejszym jechać. Za daleko i za mało czasu na zwiedzanie. Zresztą warto było sobie zrobić dzień przerwy od jazdy i oglądania.

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Studio

Wiadomości



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~sukijaki [2009-07-12 23:44]

zabawkowy samochodzik dla starych - malutkich.
duży chłopczyk może kupić tę zabaweczkę albo dostać od swoje mamusi za bambuko...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~johny.tahoe [2009-07-12 21:43]

jeep był dobry 10 lat temu.
teraz jest tandetny. marne wykonanie.dziadowskie plastik, awarie!!!!i

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~samael [2009-07-12 21:34]

taaak!!!
tymi tandetnymi, pejsatymi, kryzysowymi autkami z recyklingu!!!! lepsza zabawka dla chłopców, nic więcej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Przemo Chicago [2009-07-12 20:45]

Sciema
Tak sie sklada, ze przejechalem Meksyk pare razy, miedzy innymi z Cancun do Chetumal (i dalej do Gwatemali i Belize) oraz z Texasu do Playa del Sol. Bylem tez w duzych miastach jak Guanajuato czy Guadalajara. Prawda jest taka, ze infrastruktura (autostrady) pokrywaja caly kraj znacznie lepsza siecia niz w Polsce. Obok siebie rownolegle leca trasy platne i bezplatne (przez wioski). Autobusy ADO GL sa o niebo lepsze niz PKS - maja kibelki i klime, sa czysciutkie. Ubogie wioski ? Domy sa sklecone z cienkich scianek, bo nie trzeba tu grzac przez pol roku. Po prostu nie ma sensu budowac scian grubych na pol metra. Chcesz zobaczyc ubogie wioski i obdartych tubylcow ? Jedz pod Bialystok albo Tarnow. Reasumujac - szczerze uważam, że Mexyk jest duzo bogatszym panstwem niz Polska. Od lutego przeprowadzam sie na stale na granice Meksyk/Belize. Miejsce gdzie nie ma zimy i nie dociera klerykalizm. P. doxa.blox.pl

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Daniels [2009-07-12 20:18]

Na poczatku lat 90-tych mialem okazje zrobic sobie wlasnie podobna wycieczke.Zaluje bardzo,ze do tego nie doszlo z przyczyn formalnych /mialem amerykanska wize jednokrotnego przekroczenia granicy i nie moglbym wrocic do USA/.Musialem sie zadowolic przejechaniem Stanow od Wschodu do Zachodu i z powrotem.Tez sporo widzialem,ale Meksyk to bylo moje marzenie.Moze sie jeszcze spelni.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pilanin78 [2009-07-12 19:45]

MEKSYK - wart pieniędzy !!
Byłem w Meksyku jechałem ta sama droga co jest opisana cos spaniałego polecam MEKSYK !!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mariusz (Meksyk) [2009-07-12 18:57]

typowe spojrzenie turysty
pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rafał [2009-07-12 16:51]

kiszka
i tyle

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki