a
a
a
Nie można też mówić o komforcie akustycznym. W wersji osobowej tuż za kierowcą znajduje się skrzynia ładunkowa długości 232 cm, a w wersji czteroosobowej za siedzeniem kierowcy jest przestrzeń pasażerska, a umieszczona dalej „paka” ma długość 152 cm. Dlatego jazda z pędkością powyżej 80 km/h w tańszej wersji oznacza hałas, jak w typowym dostawczaku. Pod tym względem pick-up przegrywa z każdym SUV’em.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Sztywne zawieszenie (z tyłu zamontowano resory piórowe) i 29-centymetrowy prześwit na szosie dostarczały wrażeń jak z podróży wozem drabinistym. W terenie gwarantowały stabilność. Atutem jest także układ przeniesienia napędu. Zamiast sprzęgła wiskotycznego, które wskutek poślizgu kół jednej osi dołącza napęd drugiej, dwuosobowy Hilux ma dwie skrzynie przekładniowe. Umieszczona z prawej strony drążka zmiany biegów mniejsza dźwignia umożliwiała wybór napędu na tylną lub obie osie i włączenie reduktora.
Korzystanie z napędu tylnej osi zapewnia umiarkowane zużycie paliwa i .lepszy promień skrętu. Wjeżdżając w teren należy zatrzymać się i włączyć napęd obu osi. Jeżeli pomimo tego zabiegu nadal są problemy z wyjazdem z przejechaniem trudnego odcinka - wystarczy włączyć reduktor, a Hilux jak koń pociągowy wyjedzie z błota w którym klasyczny SUV mógłby już tylko czekać na pomoc.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Nie ma szans, by amerykański styl przyjął się w europejskich realiach. Patrząc na testowany samochód można dojść do wniosku, że konstruktorzy mieli tego pełną świadomość. Hilux pick-up jest adaptacją modelu z rynku japońskiego. Obowiązuje tam ruch lewostronny. Przystosowując go dla Europejczyków zapomniano (a może ją zlekceważono?) o zamianie pokręteł sterujących radiem.
Chwytając za bliższe pokrętło kierowca zamiast wyregulować poziom dźwięku... zmieni stację radiową. Takie uchybienia w japońskiej firmie są do przyjęcia tylko w przypadku jeśli nie traktuje poważnie rynku, któremu jest dedykowany ten model. Wydaje się, że Toyota jest przekonana, iż jej pick-up nie zawojuje Europy.
Bogusław Korzeniowski
pikapy
autor pisze Europa, Europa, a widać że pojęcie ma blade o drogach Europy
Wystarczy przejechać się do Grecji gdzie pic-up-ów jest bez liku i to wszelkich marek, z wartburgami włącznie. A i na Węgrzech takich aut nie brakuje
a nielepiej zapiąć przyczepke??
w ten sposób można mieć zwykłe wygodniejsze i praktyczniejsze 5 osobowe auto,SUV-a lub Terenówke, a jeśli jest potrzeba przewieść coś naprawde wielkiego lub ciężkiego zapina sie przyczepke, na której mozna przewieść nawet 1500kg-to jest chyba podstawowy powód, z niezamykanej pali Pick-upe może wszystko zniknąć, wiec na codzien 100razy bardziej praktyczny jest normalny bagażnik, niemówiąc o zwalaniu śniegu zimą z paki
unas ze nieosłonietej skrzyni różne rzeczy mogły by znikac :)
w zimie zwalanie śniegu z paki też niejest najprzyjemniejsz, to sa najprostrze przyczyny dla których te auta niesa najbardziej popularne, do przewozu rzeczy służy kombi, mały Van, dostawczaczek, lub poprostu przyczepka zapięta za autem
hmmm
Tylko że w Polsce pickupy widuje się częściej w stolicy niż na prowincji. Także to moim zdaniem po prostu głupia moda, no bo po co kadrze kierowniczej, która pracuje w biurze auto takich gabarytów, bo przecież aktówki czy dokumentów raczej nie wozi "na pace", rodziny raczej też nie... chociaż zobaczyć taką przysłowiową teściową "na pace" to byłby dobry widok :)
Amerykanski styl
Chcialbym wyjasnic redaktorowi tego artykulu , ze w USA pickup jest uzywany jako pojazd do pracy przez osoby wykonujace zawody fizyczne.Dlaczego? Otoz w USA osoby wykonujace
takie zawody jak ciesla,murarz,plytkarz iinne musza posiadac swoje narzedzia (wlasne),zeby wkonywac dany zawod,dlatego musza do pracy przywozic owe narzedzia uzywajac w tym celu samochodu typu pickup.W Europie pracodawca zaopatruje pracownika w narzedzia i nikt nie musi uzywac pickupa do przewozenia narzedzi.