a
a
a
POLDEK
Jestem fanem Fiata 125.p ale polonezy zasługują na pochwałe bo to było marzenie każdego polaka w czasie PRL-u tak jak duży fiat tylko że w Polonezie było lepsze zawieszenie wyposażenie już nie było to takie wykończenie jak w maluchu także zostanie on w naszej pamięci i będziemy mówić że polacy umią tworzyć samochody
polonez
To były stare dobrze czasy. Polak tez potrafi. Pozdrowienia dla posiadaczy polenezów
bo dla Ciebie najlepszy byłby pewnie VW
jeżdziłbys se nim u siebie po wsi jak gośc :-)))
MIETEK!?
To chyba chodzi o tego Mietka z Tłuczani woj.małopolskie
Polonez dobra marka
Niema to jak polski polonez w zimę nigdy nie zawiedzie wszędzie się przejedzie nim a od psów ile razy się uciekało że szkoda gadać . według mnie polonez jest najlepsza marką
A co z blachą?
Przecież tak naprawdę to polonez rdzewiał szybciej niż jeździł. Popatrzcie na te 7-mio letnie polonezy i porównajcie je do 7-mio letnich mercedesów, audi czy renault.
ze
ani slowa o polonezie atu plus? slabo redakcjo..
wpiszcie na YT
TOP GEAR POLONEZ trocze mu tam pojechali
polenez-dobry samochod
Mam poloneza z 1992 roku-czekoladowego, odzieidziczylym po rodzicach. Z poldim zero problemow, troche duzo pali, ale wjedzie wszedzie, raz jak cofalem w lesie w srodku nocy, na obozie nurkowym, nie zauwazylem drzewa i wylamalem drzwi-koszt naprawy 10 piw-czarny Gdansk Specjal (25 zl z przes. slupkow itp) u miejscowego Pana tzw Zlota Raczka, powoli dogorywa i chociaz jeden gosc wsadza mi za szybe kartke ,ze go kupi-ja nigdy go nie oddam. Stawiam go gdzie chce otwartego, odpala zawsze, ma naped na tyl i 83KM choc w dowodzie 75KM, olewam niemieckie prod. w ktorych jacys pier.niemiaszki popychaly Polskie sliczne dziewczyny, a teraz jacys dresiarze sie w nich waza i sa zajarani w 3 dupy. pozdrawiam
ps. widzialem gdzies testy zderzeniowe robione w Anglii-polonez porownywalny byl do volvo..ja sie nie boje, ze jak jakis kretyn we mnie wjedzie, to ze cos sie stanie.pozdr
to był prawdziwy samochód
Wielu go nienawidziło wielu uwielbiało. Ja byłem tym szczęśliwcem, który posiadał Poloneza :) wersje akwarium z 1989 roku. Obwiózł ten samochód nas praktycznie po całej Europie, bez jakichkolwiek awarii. NIe moge nic złego powiedzieć na ten samochód, choć faktycznie rdzewiał ekspresowo ale dało się nad tym zapanować.
Dlaczego prawdziwy samochód? ponieważ jaza nim to była czysta przyjemność, nie jakieś tam ABSy, ESP,Wspomagania takie i owakie, po prostym tym autem trzeba było umieć jeździć.
Napewno w najbliższym czasie kupię Poloneza ale nie do eksploatacji na co dzień, tylko w celach rekreacyjnych, bo za niedługo zupełnie zniknie z dróg....
1.5 sle
poldożerem zrobiłem ponad 100tys, byl to jeden z najfajniejszych okresów w moim życiu , wspominam dobrze ten czas , zawsze towarzyszyla mi ta bryka , psula sie nieustannie , ale dawala duzo frajdy , nie bylo chajsu ale czlowiek byl jakby szcesliwszy ,,,
rajd w tatry , pieniny ,,,smieszne koszta zakupu czesci plus naprawy we wlasnym zakresie, niewspominajac o gazie , ktory wtedy byl ponizej zlotowki , ah chcialo sie zyc...
jezdze 14 letnim polonezem z silnikiem 1.6 gli. bez wspomagania jest to moj I samochod. nie narzekam przy 75km na dluuuugiej prostej leci ok 115km/h
Siedem szczęśliwych lat bez Poloneza
Nigdy nie mialem Poloneza , na poczatku podobala mi sie sylwetka poldka , raz mialem okazje przejechac sie poczciwym poldkiem , jak wsiadlem za kierownice czulem sie jakbym prowadzil czolg T-34 , bez obrazy na poldka , bylo i minelo .
Poloneż to był fajny wóz!!
Dzis jest obiektem kpin ale wciąż nie wiem dlaczego?? Przecież to był całkiem fajny samochód, ja kupiłem go w 91 roku kosztował 44mln złotych!! Jeździłem do 98 roku czyli 7 lat!! Fakt przebieg nie zwalał z nóg bo przejechałem nim 165 tyś Gwarantuje wam że prócz wady tzn dość wysokiego spalania ,a także dość ociężałego startu nic sie nie zepsuło a o dziwo nie był o ogóle zgnity!! Fakt pozostaje niezmienny,że był to obiekt marzeń wielu polaków, dla mnie kawał historii motoryzacji polskiej!! P.S najfajnieszy był ten zapach w środku!!
Polonez....
pamiętam jak tata miał poldka z 89`( stara buda)tuż jak wypuszczano przejściówki. To autko ma swój urok oraz i klimat, mimo tych przygód związanych z nim. mam zamiar sobie niedługo sprawić caro lub atu na początek. Przede wszystkim ze względu na tylni napęd!!!!!!! A czepiając się czasów, a co dziś nie ma żadnej inicjatyw ze strony rządu aby dbać o rodzimy rynek, nie tylko motoryzacyjny.....
sam jestes głupi...
Nie rozumiem jak można bezcześcić polskie osiągi itd. Polonez miała wady ale każde auto je miało wtedy i do dziś każde ma. Polonez był osiągnięciem wielkim na tamte czasy (starty w rajdach) a nawet potem był samochodem przyjaznym i miał duszę. Warto sięgnąć w polskie legendy i się im przyjrzeć.Co do blachy to nie tylko polonez miał ten problem ale również auta z zachodu.
Wspaniały samochód
Pamiętam z dzieciństwa wersję Caro. Polonez naszej rodziny był w kolorze wiśniowym metalik, miał z tyłu odbalaskowy pas (ale to zwykłe Caro), owiewki nad szybami i blokadę skrzyni biegów. Wzbudzał respekt na parkingu. Szkoda, że od tamtego czasu minęło już blisko 15 lat...
I co w tym szczęśliwego?
Autko siermiężne, ale tanie i tolerancyjne. Zagazowane sprawia się dobrze do dziś. I nie szkoda go terać po polskich drogach. A kiedy obiecali mi miejscowi, że jak mojego bolida postawię w tym konkretnym miejscu to oni mi lakier pokiereszują to mało się ze śmiechu nie zatchnąłem:)
na atu plus zrobilem prawie 400000tys
bez wiekszych problemow,