a
a
a
Polonez to bądź co bądź kawałek polskiej motoryzacji
Nie rozumiem tytułu "Siedem szczęśliwych lat..." jak to szczęśliwych? Mnie to boli że nie mamy ani jednego polskiego samochodu. Polonez był jak był, nawiasem mówiąc jeździłem polonezem ok. 4 lat i spisywał się niczego sobie, ale jednak był to samochód kojarzący się z Polską i fabryką FSO. A teraz? Możemy tylko się ekscytować Chevroletami Aveo i Fiatem 500
zrobiłem atu-plus 250 tyś km, auto nie miało żadnych napraw silnika, nie brało ani kropli oleju, a rdzewiało nie bardziej niż np escorty. Dodam jeszcze że jeździłem nim jak tylko zdałem prawo jazdy w wieku 17 lat, wiec poldek nie miał ze mną lekkiego życia
Stary poldek to piekna historia
Ilesz to się obracało panienki w poldku co to były za czasy
za dwadzieścia lat będziemy szukać starych Polonezów
i tak jak poczciwa Warszawa będzie łakomym kąskiem dla pasjonatów motoryzacji a ja mam stale obraz tego auta z końca lat 70 będącego symbolem luksusu i obiektem moich marzeń (nigdy nie spełnionych ale kto wie może za 20 lat :)
mam takiego i se nim jeżdze fajnie po wsi :-) a z głosników płynie disco polo. Lepsze to niz jeździc wiejskim golfem 2 !!!!
a co z atu?
atu i atu plus gdieś się autorowi tekstu zapodziały...
I tak to byłpiękny kawałek Histoii naszej motoryzacji :)
POLONEZ SZYBCIEJ RDZEWIAŁ NIŻ MERCEDES
GDYBY MIAL BLACHE OCYNK SILNIK DIESLA ALE NA ŁAŃCUCHU ROZRZĄD A NIE NA PASKU TO OSRAŁBYM MERCE I INNE SYFY Z ZACHODU KTÓRE BEZ PRZERWY SIE TYLKO PSUJA (A4 B6 ZAMYKANIE OKIEN,MERCE WYSPRZEGLIKI,POMPKI ABY JE WYMIENIC TRZEBA BYC GIMNASTYKIEM O FORDZIE NIE WSPOMNE)
Szkoda
Wielka szkoda że w tym kraju zniszczono wszystko co było naprawdę polskie. Ciekawe że Czesi, Czy nawet Rumuni zadbali o to aby ich marki nie zaginęły. U nas władze zrobiły wszystko by zniszczyć polski przemysł i nie chodzi tutaj tylko o Poloneza. Czy ktoś odpowie za tże lata pracy polskiego robotnika poszły w niwecz. Nagle nie wiadomo dlaczego w tym kraju wszystko stało się nieopłacalne - nieopłacalne bo państwowe. Tylko ze w wielu przypadkach firmy bankrutujące zostały przejęte przez prywaciaży i wtedy nagle firmy zaczynały prosperować. A gdyby tak państwo nadal posiadało parę gałęzi przemysłu wówczas Ci nie narzarci panowie nie musieli by szukać i wymyślać coraz to nowsze podatki by zaspokoić swoje potrzeby. Spójrzmy prawdzie w oczy - zniszczono wszystko czy było to potrzebne czy nie.
W POLONEZIE SPŁODZIŁEM SYNA
Polonez jest dla mnie szczególnie ważny bo pamiętam jak w POLONEZIE SPŁODZIŁEM SYNA
rządy lat 90 siątych i dalej
przepasły wszystkie nasze zakłady produkcyjne i tak naprawde nie mam nic nawet BROWARY sprzedali a motoryzacaja to nie ma o czym mówic
Polonez jak na tamte czasy to był dobry sprzet tylko brakowało mu dopracowania .Ale to juz było i mineło
rządy lat 90 siątych i dalej
przepasły wszystkie nasze zakłady produkcyjne i tak naprawde nie mam nic nawet BROWARY sprzedali a motoryzacaja to nie ma o czym mówic
Polonez jak na tamte czasy to był dobry sprzet tylko brakowało mu dopracowania .Ale to juz było i mineło
Bezpieczny i praktyczny
Mialem Lade,126p... 4-polonezy, 2 Nowe z salonu i te Plus.z silnikiem 16.GSI to rewelacja nic sie nie psolo Merol to lipa, w porownaniu do poldka trzymal sie drogi i pieknie jechal,przejechalem 13 krajow i tylko lalem do baku i nic sie nei psolo. a Kupilem Merola 190 i taki sobie ale nie praktyczny tylko ze gwiazde ma. a Polonez tez bym Kupil jak by produkowali i nie zmienialbym na zaden inny. Pozdrawiam Fanow Polonezow,
polonez
musze kolege poprawic vw to był wóz wieśniaka i tak juz zostało pozdrawiam
ehhh
pamiętam jak dziś jak tato odkładał na poloneza, az wkoncu w latach 90 kupił poloneza caro, mowcie co chcecie ale teraz mamy golfa V a mi duzo wygodniej i lepiej jezdzilo sie polonezem... mocny i nie psujacy sie samochod
po maluchu polonez był super
Miałem w życiu 2 maluchy a po nich dwa polonezy. Jak się przesiadłem do poloneza to wydawało mi się że jestem w raju motoryzacyjnym. Poltek po pierwsze miał olbrzymią przestrzeń, wspomaganie kierownicy, a i prętkość rozwijał niezłą. Co do awaryjności też nie nażekałem. Jak się o niego dbało - odwdźęczał się bezawaryjną jazdą. Człowiek był młody, szczęśliwy i dumny. Wszystko wydawało się piękniejsze. Od tamtej pory miałem kilka jak nie kilkanaście samochodów (teraz opla astre ) ale zapewniam was że to polonez utkwił mi najbardziej w pamięci i czuję do niego wielki sentyment. I jeszcze jedno. Jeden z moich poldków skończył na betonowym słupie. Auto poszło do kasacji ale wszyscy wyszli cało z wypadku (mocno potłuczeni - brat bez zęba). Ciekawy jestem czy dzisiejsze fabie, golfy 3 czy hundaie gwarantują takie bezpieczeństwo?. (ucieczka przed tirem na pobocze - prętkość ok 90 km/h - krótka droga hamowania - betonowy słup- wgniecenie na pół metra- ale tylne drzwi otworzył pasażer a przednie bez większych problemów ratownicy)
Bardzo bezpieczny
Polonez to bardzo bezpieczny samochód. Zostałem potrącany przez "poldka" i skończyło się tym, że połowa klosza od reflektora wbiła mi się w nogę.
!!!!!!!!!!!!!!!!!
TEN JEST WYJĄTKOWY JAK WIDAĆ I CHYBA MA TEŻ NIE FABRTCZNE DODATKI AJK FRESKI....URSZULA MONIKA JASIUK.
Teraz jeżdżę najnowszym modelem VW PASATA ale w latach siedemdziesiątych jeździłem polonezem. Mailem go go nowości i bardzo milo wspominam ten samochód. Naprawdę wiele bym dał jak bym mógł jeszcze raz w życiu wsiąść do nowiutkiego poldka i przejechać się trasą siekierkowską. pozdrawiam Marian z W-wy
opinia o Poldku.
Polonez to badziewie tak jak polska mysl techniczna.Kupujemy licencje poto żeby zniszczyc konstrukcje.5 lat jezdziłem i to byl stres.Nigdy nie byłem pewny czy odpali a jak sie udało czy dojade na miejsce.To wybitne osiagniecie FSO! czyli złom dopuszczony do ruchu.