a
a
a
:)0
jak miałem malucha to pany łapałem, ale teraz to mam panę co 70-100 tyś. Problemem są dziury w drogach, a nie w oponie. Najazd na krater kończy się wymianą opoony ;)
bzdety a nie wynalazek na polskie dgogi sie nie nadaje to jasne po razerwaniu opony w ML 4matic producent zestaw naprawczy dał w buty mozna go sobie wsadzić a ze mam 22cale więc na zapasie musi być ten sam rozmiar opony i felgi napęd na 4 więc co za brednie piszecie nawet dojazdówke mozna wywalić
jak latem nalapiesz
gwozdzi, to zima bedziesz jezdzil z kolcami
Odp: Ciekawe do jakiego
nn@Ciekawe do jakiego samochodu zamontują 10" felgę.
Przecież wewnątrz felgi muszą się jeszcze zmieścić hamulce, a już maluch potrzebował felgi minimum 12".
Chyba że to koło do przyczepek niehamowanych.
Ostatnio najechałem na dużą metalową zawleczkę, rozwaliła mi cały bok nowiutkiej opony, przecięła zbrojenie w dwóch miejscach w pobliżu rantu. Opona nie nadawała się do naprawy w zakładzie wulkanizacyjnym, tym bardziej nie naprawiłaby się sama. Moim zdaniem ten wynalazek koła zapasowego w pełni nie zastąpi, zmniejszy jedynie prawdopodobieństwo potrzeby skorzystania z niego. Dojazdowkę należy wozić, nie liczyłbym też na naprawiacze w sprayu, nie każde uszkodzenie da się w ten sposob naprawić i jeśli w nocy utkniemy zimą w lesie to odechce nam się jeździć bez zapasu.
PFFF.... LEPIEJ WPISZ W ALLEGRO "zimbabwe", kup najwyższy nominał świata i zostań trillionerrrem! :P
Same plusy i tylko jeden minus. To się nie będzie opłacało producentom (albo drakońsko podniosą cenę).
Odp: BZDURA!!!ROZWIĄZANIE ZNANE JUŻ
bb@BZDURA!!!ROZWIĄZANIE ZNANE JUŻ BYŁO 20 LAT TEMU
Podejrzewam ze te testy na polskich drogach to nie przejda ! ! !
mnie intryguje jak rozmiar 10" wejdzie oś przecież chyba we wszystkich samochodach będą za duże tarcze ;] lipa panowie z tym przełomem
Ciekawe jak ta opona ma sobie niby radzić z przeciętym w wyrwie w asfalcie bokiem? Z pewnością takie uszkodzenie skończyło by się lawetą. Pełnowymiarowe koło zapasowe w Polsce to konieczność jeśli jeździ się na długich trasach. Zestawy "naprawcze" można brać ze sobą na wycieczkę rowerową, a nie do samochodu. Kawałek metalu wyjmowałem z opony dopiero jeden raz a jeżdżę samochodem od kilkunastu lat. Reszta przebić opon to efekt zaliczenia kraterów w Polskich drogach.
ale to już było conajmniej 6lat temu....Kleber Protectis, też był nieprzebijalny, a firma się z niego wycofała....
Opony ulegają uszkodzeniu średnio co 75 tysięcy km? Można wiedzieć, które to opony? :D
a ile taka oponka będzie kosztowała ? 1000 zł ? 2000zł ?,hę ?
na naszych drogach są cudowne dziury które skutecznie demolują felgi - więc wynalazek u nas się nie sprawdzi
Takie oponie niestraszne gwoździe na drodze. A jak się zachowają przy wjeździe w wyrwę w asfalcie? Ja w swoim życiu 4 razy zmieniałem koło na drodze: 2 razy z powodu wkrętów do drewna (w Polsce drogi zimą posypuje się popiołem, a pali w piecach czymkolwiek, np śmieciami, starymi deskami) 2 razy z powody dziury w jezdni - kilkunastocentymetrowe wyrwy w asfalcie jak po bombardowaniu też są w Polsce codziennością.
Niektóre nowe auta już nie mają kół zapasowych. Szef kupił w ostatnich dwóch latach Subaru i Audi. W obu przypadkach (auta nowe z polskich salonów) były tylko zestawy naprawcze, tzn. sprężarka i spray.
Wszystko ładnie ,pięknie ale czy ktoś pomyślał co się stanie z ludżmi pracującymi w branży wulkanizatorskiej ?