a
a
a
Odwiedziłem chyba z 20 szrotów aby kupić auto.
I wszędzie usłyszałem podobna bajeczkę: Auto od pierwszego właściciela , bezwypadkowe,od księdza albo kobiety,minimalny przebieg bo w domu były jeszcze 2 auta to jeżdzili tamtymi ....Kupiłem nowe. Nie chcę złomu.
To by znaczyło że ten Pan jechał codziennie prawie 160 km? Ja przez 3 lata zrobiłem ledwie 45000km i jeździłem prawie codziennie
liczniki niemieckie
kilka lat bywałem w Niemczech i wiem że tam 25 tys km rocznie to minimum, także artykuł trafny ale nie ma co ukrywać że i tak auta są w lepszym stanie niż te nasze po mniejszym przebiegu....
Licznik
Podzielam opinie ,że to dilerzy nowych bubli robią cały czas nagonkę na sprowadzane auta.Sprowadzam auta z zachodu-tylko Niemcy tam ludzie mają czasem więcej niż jedno auto i nie robią tyle kilometrów ile się przyjęło wedle rocznika.Bzdurą jest to ,że wszystkie używane mają kręcone liczniki.Miałem wiele aut z małymi przebiegami.Byli też tacy co radzili mi dokręcać kilometry bo było za mało.Zawsze opinie będą podzielone ,ja wiem swoje.
Ja kupuje tylko nowe fury i stare wino
w 3-4 lata robie ok 160 tys km i smieszy mnie jak kupujący z ekspertem sprawdzają co było
robione,wciskają kit żeby zbić cenę.Jeszce nigdy nic nie robiłem z autem poza czynnościami wynikającymi z książki serwisowej.
nikt mi nie wmówi że nie opłaca się kupować salonowych samochodów
żeby doprowadzić używany samochód do stanu uzywalności bez obawy że coś tam telepie,skrzeczy albo odpadnie trzeba zainwestować w niego na dzięń dobry 10 tysięcy W KAŻDY,mimo iż każdy sprzedawca zachwala że jest nówka funkiel nie smigany w liściu,mam samochód nowy z salonu w którym mama obecnie 7 lat wolnego od warsztaów (wymieniam tylko części exploatacyjne i płyny okresowo) a w używanym co rusz się coś posypie.możesz ładować w stary samochód nie wiem ile a on i tak dalej będzie stary
ponoc polska to juz europa wiec dlaczego nie wprowadzi sie przebiegow w komputer przy okazji przegladu jak jest w cywilizowanych krajach mozna wtedy cofnac ale tylko w biezacym roku a kto nie umie sam to sie nie oplaca placic bo za duze pieniadze zeby cofnac np 10-20 tys km jak juz nasladujecie swiat to nasladujcie we wszystkim oczywiscie dotyczy to aut do 10 lat potem przebieg juz nie ma znaczenia to zlomy za grosze
Stare? Ha,ha,ha.
A ja kupuję najczęściej auta w cenie 500-1500zł i absolutnie mnie nie interesuje ile maja przebiegu.Coś tam naprawię i śmigam na redbulu ile chcę.A potem jeszcze opylę z zyskiem.Albo z małą stratą.Szerokiej drogi!
Proszę czytać to ! Licznik to nie wszystko !
Należy pamiętać, że używane auto 4-5 letnie nawet z przekręconym licznikiem kilometrów to wydatek około 40% watości nowego auta ! W czym problem ? Ja wolę kupic auto używane i zaoszczędzic sporo pieniędzy niż kupić nowe ! Przekręcenie licznika to nie wszystko ! A stan techniczny i utajnione przez sprzedawcę usterki ? Na to trzeba zwrócić uwagę ! Nawet jeśli są a ich nie widać to niech zapłacę powiedzmy 10 tyś. zł za ich usunięcie na przełomie powiedzmy 4 lat po kupnie takiego auta. Zakładając że kupiłem samochód 4 - 5 letni za 40 tyś. Nie jest źle ! To DUŻO, DUŻO mniej niż nowe z salonu. Dokładając 10 tys. na naprawy oszczędzam 50 tys. :-) i jeżdżę naprawde fajnym samochodem (nowe w salonie 100 tys. zł). Licznik to nie wszystko. Najważniejsze to stan techniczny całego nadwozia. Osprzętu tak naprawdę nie da się sprawdziś na miejscu w serwisie.
Gość z Libiąża
tak przerolował kumpla z CC700 mechanik to sie za głowe złapał jak można tak silnik zajeździć ,stwierdził,że chyba bez oleju jeździł
licznik
w marcu sprowdziłem 15 aut w tym 12 po korekcie
W Garwolinie jest to nagminne!
Mój na liczniku miał 240 tyś. Oddałem do komisu i po 3 dniach "ubyło" 110 tyś.
Pewnym to możesz być śmierci
te nasze pismaki jak już złapia temat to jadą z nim przez kilka tygodni aż do znudzenia
też tak zostałem przerolowany
gościu z C|hełmka tak mi opylił CC700,życze mu najgorszego!!!!!!!!!!!
żąl się rozstać po latach
przez 20 lat zrobiłem 58.000. zał było się rozstać, bo mało palił, nie psuł się, miał kopa a ja doskonalą widoczność. jedyne co mnie w nim drażniło to skrzypiące po latach plastiki. oddałem w dobre ręce, przeniosłem radość.
Wole mieć przekręcony licznik i tani...
używany samochód do jazdy przez kilka lat niż awaryjnego bubla nówke za kosmiczną kase :)
BZDURA!!! Ja kupiłem swietne audi które miało 150 tys.
Jakby tak wszyscy oszukiwali to samochody miałyby z 50 tys. na liczniku!!! 170 tys. to duzo ale samochód ledwo się dotarł!!!
ja musiałem dokręcić licznik
auto miało ok. miliona km przebiegu i biło od nowa - miał 55 tys km więc mu zrobiłem 195 tys km i dla oglądającego było dobrze :) przysięgałem panu że nie cofałem licznika :) wyprany, odmalowany i spolerowany wyglądał na ok. 200 tys km więc nikt się nie zoreintował. Sami ludzie chcecie żeby kręcić szafy gdyż auto dla was musi miec poniezej 200 tys. km - niestety w oryginał nikt nie uwierzy - nie uwierzycie że auto jest po remonecie lub wymianie silnika a karoseria po naprawie głównej
ha
gościu jezddziłeś chyba tylko do kościoła,a teraz zrobiłeś tylko kłopot temu kupującemużenada
JEŹDZISZ NOWYM AUTEM Z SALONU? BĄDŻ PEWIEN
ŻE JEST ON JUŻ PO POPRAWKACH BLACHARSKO-LAKIERNICZYCH. ALE NIKT NIE ODWAŻY SIĘ, ŻEBY PÓJŚĆ DO SALONU Z BLACHARZEM, LAKIERNIKIEM I CZUJNIKIEM GRUBOŚCI LAKIERU.