a
a
a
Aerosanie Pobieda Sever-2 powstały by umożliwić dostarczanie poczty na daleką północ ZSRR. Samochód przerobiono, dodając 260-konny silnik lotniczy.
Powstało ich dokładnie 100 sztuk. Poruszały się po bardzo głębokim śniegu i cienkim lodzie, nie straszne były im śnieżyce i mróz. Miały wprawdzie trudności z pokonywaniem wzniesień, ale w warunkach, w jakich były eksploatowane, nie był to jednak wiodący problem.
Początki
Sever-2 (czyli "Północ 2") powstały by zastąpić wysłużone już aerosanie NKŁ-16, które stosowano do przewozu poczty i innych najpotrzebniejszych towarów na dalekiej północy Związku Radzieckiego. 16 marca 1957 Rada Ministrów ZSRR i KC KPZR wydały dekret nr. 300 w sprawie środków na dalszy rozwój gospodarki i kultury ludów Północy. W następstwie tej decyzji, Ministerstwo Przemysłu Lotniczego nakazało opracowanie konstrukcji nowych skuterów pocztowych.
3 lipca 1957 roku zastępca Ministra Łączności ZSRR K. Y. Sergeichuk zatwierdził wymagania techniczne, jakie musiał spełnić nowy pojazd. Miał mieć ogrzewaną kabinę dla kierowcy i listonosza, przestrzeń ładunkową o objętości 1,2 m3, w której można przewieźć 500 kg ładunku. Niezbędna była również zdolność do poruszania się po 2-3 metrowej warstwie śniegu z prędkością ok. 40km/h.
![]() |
| (fot. oldtimery.com) |
nie ma żadnego dziadka Mroza, był jest i będzie tylko ŚW. MIKOŁAJ ,czy to jeszcze nie dotarło do niewierzących?
O niezawodości rosyjskich wynalazków przekonali się już Niemcy (Leute) w czasie operacji Barbarossa kiedy to niemieckie czołgi były unieruchomione z powodu mrozu lub kiedy zamarzał smar do broni. Sowiecki sprzęt nie zawodził i Sowieci byli zdolni do otwarcia ofensywy w zimie.Dzięki Sowietom żyjemy.
Prawda jest taka. Troche śniegu i mrozu u nas paraliż (zreszta w USA też). W Rosji to normalka, technika "gniotsia nie łamiotsia" i wszystko funkcjonuje nawet w -40. Byłem, widziałem...aha i w kosmos hamerykanie proszą Ruskich o podwiezienie. no to teraz jazgoczcie rusofobi...
Wersja angielska z rosyjskiego to może i Sever, ja u nas napisałbym Siewier.
Nie było silnika w wersji AI-14P. była w wersji AI-14R Pewnie te "P" to nie przetłumaczone "R" z rosyjskiego.
Gdyby ta fura była bardziej luksusowa, typu złocone klamnki, sprzęt hifi, barek i satelyta to nasz toruński miłośnik ubóstwa na pewno na nią zorganizował kwestę. To bardzo przydatny wynalazek. Umożliwiłby on eksplorację obszarów dotychczas nie wydrenowanych z kasiory przez radiowy fundusz inwestycyjny.
W czeskiej Koprzywnicy w Muzeum Tatry jest eksponowany model aerosań Tatra V855 z 1942 roku. Troszkę zgrabniejsze od tej Pobiedy, czemu rosjanie nie wykorzystali gotowca?
nie ma żadnego dziadka Mroza, był jest i będzie tylko ŚW. MIKOŁAJ ,czy to jeszcze nie dotarło do niewierzących?
To się wysili przykręcili wiatrak do samochodu i jazda, takie konstrukcje to Kiepski z klamotów ze śmietnika budował, ruska myśl techniczna
Panie dziennikarzyno.czy gdyby to wymyślili amerykanie (usmany) to też byłoby to upiorne.
Radzili sobie jak mogli ale radzili. Ich wyroby owszem bardzo masywne były ale i wytrzymałe. Zawieszenie starej Wołgi wytrzymywało ruskie drogi i ulice a każdy Mercedes padał wcześniej czy później. Raczej wcześniej. Teraz jest moda plucia na ZSRR ale nie wszystko u nich było złe.
a czy panstwo pamietacie ze uczyli nas w szkole :telefon wynalazł radziecki uczony Telefonow a radio Radionow idt i ze dochód narodowy był wyzszy niz w ameryce.tylko ze inny był podział tego dochodu.I dla ludzi niewiele zostawało reszta szła na walke o pokój.Jak wielu zwolenników tej teorii jest dzis w Polsce??Sądzę ze wielu!!!