a
a
a
Historia tego modelu zaczęła się w 1983 roku. Druga generacja debiutowała w roku 1992, a trzecia w 2003. W Europie sprzedano w sumie 3 mln egzemplarzy. Nadszedł czas na czwartą generację, nową płytę podłogową i zmianę stylistyki. Nie da się jednak ukryć, że postawiono przede wszystkim na ekonomię.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Są jednak korzyści. Dzięki zmniejszeniu zbiornika paliwa udało się wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów na tylnej kanapie. W stosunku do poprzedniego modelu nowa Micra jest dłuższa o 61 i niższa o 10 mm. Dzięki większemu o 22 mm rozstawowi osi, zwiększyła się długość kabiny pasażerskiej.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Micra IV generacji to nie tylko nowa platforma, ale także całkiem nowe nadwozie, którego stylistyka nie jest już tak jednoznacznie kobieca jak u poprzednika. Nissan zapewnia, że swój nowy model dedykuje przede wszystkim przedstawicielkom płci pięknej. Ukłonem w ich stronę ma być specjalne zagłębienie ukryte pod uchylaną poduszką fotela pasażera, które ma służyć jako bezpieczne miejsce na odłożenie torebki.
Micra a inne.
Nissan jak zwykle ze swoja technologia i filozofia bedzie wzorem dla innych producentow. Samochod miejski ma byc tani, zwrotny (maly promien skretu) latwy w obsludze ( skrzynia automat CVT) i przede wszystkim ekonomiczny i ekologiczny. Taki trend mozna zaobserwowac wsrod japonskich producentow: jak Honda Jazz, Mazda 2....Jak zwykle europejscy producenci musza do tego dojrzec...wyposazyc miejski samochod w drewno, skora czy klimatyzacja nie czyni go nowoczesnym...
Masakra
W czasach kiedy konkurencja przedstawia takie auta jak Punto Evo, Fiesta czy rewelacyjne Polo, nissan ma tupet żeby zaproponować klientowi coś takiego. Po prostu Nissan to już nie jest marka konkurencyjna w europie, zostają jej chiny, indie i inne kraje egzotyczne
Żaaaaal
Poprzednia Mikra, może i nie każdemu się podobała, ale miała jakąś osobowość. Nowa natomiast to czystej wody banał. Żadna kobieta nie zechce tak bezpłciowego auta, nawet w ulubionym kolorze. :-) Ja w każdym razie, swojej towarzyszce, bym go nigdy nie kupił, bo bym się czuł jakbym dziewczynę oszpecił.
Ale paskuda...
...jak zwykle biedacki design, biedackie materiały wykończeniowe, tandetne spasowanie i zerowa technologia. Szkoda, że nissan nie upadł, wszystko przez tych głupich francuzów...
W cenie też chodziło o ekonomie
wysoka jak na auto wyprodukowano tanio jak w chinach
Widać podobieństwo do Clio. Wspólpraca Renault i Nissana