a
a
a
Samochód do miasta powinien być praktyczny. Tylko tyle? Nie. Tak być nie musi, chociaż najczęściej tak właśnie jest. Suzuki Swift udowadnia, że można zbudować auto o przestronnym wnętrzu i ciekawym, ponadczasowym wyglądzie. Odpowiednio dobrane zawieszenie i układ kierowniczy zadbają o radość z jazdy. Całości dopełnia lubiący wysokie obroty, benzynowy silnik.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Dokładne porównanie wykazuje wiele różnic w stosunku do trzeciej generacji. Drzwi nie zachodzą już częściowo na dach, inne są przednie i tylne lampy, grill oraz całe mnóstwo detali. Ogólne podobieństwo zostało zachowane ze względu na klientów, którym przypadł do gustu taki, trochę staromodny, wygląd auta. Model czwartej generacji może się również pochwalić zwiększoną w stosunku do poprzednika sztywnością karoserii, która pozytywnie wpłynęła na i tak już dobre własności jezdne oraz bezpieczeństwo. Suzuki Swift w roku 2011 szczyci się pięcioma gwiazdkami w teście zderzeniowym Euro NCAP. W wyposażeniu jest nawet poduszka powietrzna chroniąca kolana kierowcy.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Reszta to już zalety. Z przodu wystarczająca do wygodnego podróżowania ilość miejsca dla kierowcy i jego pasażera. Jak na tą wielkość auta fotele są wygodne i zapewniają dobre trzymanie w zakrętach. Dwie osoby z tyłu też nie będą mieć powodów do narzekań. Miejsca dla głów i ramion mają pod dostatkiem. Dla nóg przestrzeni wystarczy, jeśli na przednim siedzeniu nie rozsiądzie się koszykarz. Nowy Swift jest dłuższy o poprzednika o 9 cm. Ma też większy o 5 cm rozstaw osi. Wspólna z małym, miejskim Splashem płyta podłogowa została wykorzystana optymalnie. Do maksimum, jeśli chodzi o przedział pasażerski. Jednak zawsze coś kosztem czegoś. Spora ilość miejsca dla ludzi oznacza mniejszą przestrzeń dla ich bagaży.
Ten artykół to raczej nie recenzja tylko reklama...wygląda na to, że nowy Swift to samochodzik bez wad...a cena w okolicach 50 tys. zł za malucha ? Czy to nie przesada?
najlepszy w swojej klasie
miałem okazję jeździc nowym swiftem i powiem, że jestem zdumiony. Skrzynia biegów - perfekt, biegi jakby same wczesniej sie wrzucały. Prowadzenie - perfekt, trzyma sie drogi jak przyklejony. Komfort jazdy - super, ma sie wrażenie jakby jechło sie duzo większym samochodem, silnik - super, na taka mase wystarczy, jeździ sie normalnie, mało pali. Wygląd - piekny, chyba najładniejszy w tej klasie, popatrzcie jak wygląda Yaris, ochyda, Fabia, ochyda, Corsa, no nawet spoko, Fiesta, w środku porażka.
Jak ktoś szuka małego samochodu to juz znalazł. polecam Swifta!!
a mój kadett gsi 16v i tak idzie lepiej
ma czip, stożek, duży wydech i ats-y
jakie 7l, pali znacznie więcej ok 9,5l -10l
lubi wysokie obroty
Swift ma swój styl
Kiedyś przypominał obecnego WV Polo, potem wyprostowane Mini, a teraz nie wiem co, na pewno jednak nie Fabię, która ma bryłę inspirowaną architekturą hotelu Karkonosze.
Mnie obecny Swift podoba się dużo mniej niż poprzedni, jest mniej wyrazisty, ale może to nowy trend w samochodowej modzie?
Trzecia generacja 2005-2010???
Komuś się chyba coś pomyliło, bo piąta generacja Swifta przestała być produkowana na pewno przed 2005 rokiem. O ile pamiętam czwarta generacja była produkowana do 2000 lub 2001 roku.
...
Z boku to skodę fabię przypomina raczej,( projektanci na pokemonach wychowani),kiedyś to było suzuki, w latach 90-tych,wtedy jeszcze samochody były indywidualne i ładne,a teraz co to jest ? Ja jeszcze pamietam "stare" dobre czasy wspaniałych ,wygodnych,ładnych,oryginalnych samochodów,a dzisiejsze nowe pokolenia ?
wmawia sie im ,że tak musi być i już.Dzisiaj "modne" są raczej dziwadła,brzydota i tandeta.