a
a
a
Mało kto pamięta, ale 50 lat temu Skoda święciła największe triumfy w Rajdzie Monte Carlo. Mimo, iż nikt nie dawał większych szans załodze startującej Octavią TS, wygrała ona 31 edycję tej najbardziej znanej w świecie sportowej rywalizacji w kategorii do 1300 ccm. Kolejny rok również przyniósł spektakularny sukces. Czeska konstrukcja zostawiła w pokonanym polu takie tuzy wymagających tras, jak Alfa Romeo, Volvo, czy chociażby zespól Renault-Gordini. Dziś zostało już tylko wspomnienie, jednak nasi południowi sąsiedzi nie złożyli broni i wystawili do walki Fabię S2000. Co prawda, nie ma ona zbyt wiele wspólnego z limitowaną odmianą dostępną dla statystycznego Kowalskiego, ale i tak warto przyjrzeć się bliżej atrakcyjnie wystylizowanemu modelowi.
Fabia w specyfikacji Monte Carlo znacząco odróżnia się od standardowej wersji. Już pierwszy rzut oka na jej dwukolorową karoserię zdradza sportowe zapędy. Niejednokrotnie spotkałem się z pytaniami, czy to przypadkiem nie jest RS z podwójnie doładowanym 1.4 TSI pod maską. Jakież było ich zdziwienie, gdy usłyszeli w odpowiedzi, że prezentowany egzemplarz napędza wysokoprężny motor TDI pozbawiony rajdowych zapędów. To mylne wrażenie wynika zapewne z detali, jakimi udekorowano nadwozie Skody. Dość konserwatywny design przyniósł ciemne wypełnienie przednich kloszy, czarny dach i słupki oraz 17-calowe aluminiowe obręcze, świetnie kontrastujące z jasnym lakierem. To wystarczyło, aby bestsellerowy przedstawiciel segmentu B skutecznie przyciągał uwagę innych użytkowników drogi.
Zdecydowanie mniej charakterystycznych wyróżników odnajdziemy w przedziale pasażerskim. Producent ograniczył się do wewnętrznych nakładek na progi i nieźle wyprofilowanych foteli z dość wszechstronną regulacją. Reszta pozostała bez zmian w stosunku do „zwykłych” wersji. Niemniej jednak projektanci nieźle wywiązali się ze swojego zadania, gwarantując kierowcy intuicyjną obsługę wszelkich urządzeń pokładowych. No, może z wyjątkiem multimedialnej jednostki, która wymaga od użytkownika kilkunastu minut na przyzwyczajenie.Dostęp do pokręteł sterujących siłą nawiewu i wysokością temperatury, czy sterowników komputera pokładowego, nie przysparza żadnych niepotrzebnych nerwów. Czesi przygotowali zestaw czytelnych wskaźników dokładając do tego przyzwoitą funkcjonalność wnętrza. Zarówno z przodu jak i z tyłu, odnajdziemy zupełnie odpowiednią ilość miejsca dla czterech osób, nad których głowami z powodzeniem zmieści się kapelusz. Wysoko poprowadzona liniach dachu gwarantuje przestrzeń godną najwyższych osobników. Z ich plecami znajduje się bagażnik o pojemności 300 litrów. Po złożeniu asymetrycznie dzielonej kanapy, uzyskamy 1163 litry. Szkoda tylko, że nie wykonaniu powyższej czynności, na podłodze zostaje próg utrudniający załadunek większych gabarytowo przedmiotów.
Witam serdecznie. Mam pytanie do szanownych forumowiczów. Z jaką marką kojażą się: widły, obornik i trzoda chlewna?
Jeżdżę skodą i tego się nie wstydzę :):) czemu ???? bo nie ważne Logo ani kraj w którym jest produkowana :):) mam 8 letnia octavie 1.9 tdi 110 i nie mam zamiaru sprzedawać bo kupiłem nową w salonie i mam przejechane 150 tyś kilometrów , wymieniłem poza normalnymi elementami użytkowania jak hamulce, łączniki itp: wyłącznie amortyzatory i uszczelniłem zawór EGR + vacum pompę :):) krótko mówiąc radośc z Jazdy :):)
Artykuł sponsorowany? Mam wrażenie, że sama nazwa Monte Carlo zobowiązuje... 105KM może by było ok, w tej nowej malutkiej skodzie ( siostrze VW Up! ) w wersji MC. W Fabii to przynajmniej 150-180KM żeby ta ciężka krowa mogła jechać. Nie mówiąc już o stylistyce, która kompletnie nie zwala z nóg. Ba! tam nawet żadnych nakładek na zderzaki, progi nie ma, dyfuzora, itp... Siedzenia nie są w kolorze karoserii? Ostatnio, miałem nieprzyjemność przejechania się Skodą Fabią, i naprawdę nie zazdroszczę kursantom na prawo jazdy. Skoda Fabia Monte Carlo jest w mojej opinii bardzo przeciętna. Z silnikiem TFSI lub TDI o mocy 180KM z DSG, sportowym zawieszeniem, odchudzona, ze zmienioną stylistyką zewnętrzną i wewnętrzną- była by ok. Ale wtedy by sie lepiej sprzedawała niż Golf. A tego przecież nie chcą.
Wszystko cacy ale czy faktycznie edycja limitowana popularnego modelu wymag opisu na miarę sensacji miesiąca?
Volkswagen wiosną ma zaprezentować silnik 1,6 TDI w wersji 130 KM (jest już 90 i 105 KM) i wtedy taka Skoda może mieć rację bytu ;-) Jak poprzednia Fabia RS
Z pewnościÄ Kubica
Z pewnością Kubica docenił fabie w ronda di andore.
Ludzie dlaczego tak się czepiacie Skody. Faktycznie ta Fabia poza dieslem nie oferuje nic ciekawego. W dodatku te jednorazowe, śmieszne turbobenzyny o pojemności 1.4. Są jednak w ofercie tej marki ciekawe auta np Octavia czy Superb
ale kupa hehe. to ma być samochód? teraz wiem dlaczego pewnej osobie ta marka kojaży się z nutriami i filcami. hehe. nawet kolor dobrali pod kapelusz słomkowy. szacun
Kochalam swojego chlopaka,oswiadczyl mi sie, planowalismy slub i wspaniale zycie ale musialam go rzucic,nie moglam mu tego wybaczyc, ze kupil skode
Kochalam swojego chlopaka,oswiadczyl mi sie, planowalismy slub i wspaniale zycie ale musialam go rzucic,nie moglam mu tego wybaczyc, ze kupil skode
jeżeli ten samochód jak zaletę ma "atrakcyjną stylistykę"???? -to gratuluję "dobrego " gustu -Fabia to jeden z brzydszych samochodów
O moj boze!znow skodzina,to juz nawet nie jest smieszne, to wrecz zenujace.