a
a
a
To już było? Oczywiście, że tak! Samochody z drzwiami otwieranymi pod wiatr produkowano do lat 50. ubiegłego wieku. Rozwiązanie było popularne, bo ułatwiało dostęp do wnętrza. Z czasem uznano je za niebezpieczne. Teraz przeżywa swój renesans w nowej Merivie. Czy drzwi otwierane „pod prąd” staną się wrotami do sukcesu Opla?
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Kiedy podjęto decyzję, że nową Merivę mają wyróżniać ciekawe i odważne rozwiązania, rozpoczęto badania nad systemem drzwi otwieranych „pod wiatr”. W tym celu przerobiono starą Merivę, zamieniając miejscami zawiasy i zamki. Tak spreparowany samochód oddano do testów pracownikom. Można powiedzieć, że to ich rodziny zdecydowały o wdrożeniu rozwiązania do produkcji. Aby stało się to możliwe, należało zwiększyć rozstaw osi - w stosunku do „starej” Merivy o 15 mm i wzmocnić słupek C, który stanowi teraz solidne podparcie dla rozstawionych w niewielkiej odległości zawiasów. Umożliwiają otwieranie tylnych drzwi niemal pod kątem prostym (dokładnie 84 stopni), co czyni wsiadanie niezwykle łatwym.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Drzwi to najbardziej charakterystyczna, ale oczywiście jedna z wielu zmian. Nadwozie i wnętrze zawiera te same elementy stylistyczne, które znajdziemy w Insigni i Astrze. Meriva drugiej generacji jest dłuższa od debiutującej w 2003 roku poprzedniczki o 236 mm i szersza o 118 mm. Pomimo to bagażnik zamiast urosnąć, skurczył się o 15 litrów. Za to kierowca i pasażerowie zyskali wiele przestrzeni dla nóg, ramion i głów.
opel to dziadostwo
chcieli go sprzedac taka nedza, rdzewieje zle sie prowadzi zawieszenie nienajlepsze na dodatek oplowskie silniki benzynowe to mają wiele do zyczenia pozdrawiam
jak pasażer z tyłu nie domknie drzwi
i spróbuje zrobić to w czasie jazdy to będzie śmiesznie, pęd powietrza wyrwi mu drzwi z ręki
jestem ciekaw jak...?
jestem ciekaw jak ten system otwierania drzwi sprawdzi się kiedy pasażerowie z przodu i z tyłu bedą chcieli zająć swoje miejsca jednocześnie... podobnie z wysiadaniem. Podejrzewam, że te drzwi otwierają się na tyle szeroko by to umozliwić ale co kiedy staniemy na ciasnym (jak zwykle) parkingu? Jakieś pomysły?
nic nowego
A moja Simca 8 z 1943 roku tez miala takie dzwi, ale bez slupka drzwiowego.
Niestety bardzo kiepskie rozwiązanie, i nie wróżę sukcesu
Dlaczego? To już widać na pierwszym zdjęciu, drzwi dość szeroko otwarte ale wejść swobodnie się nie da. Generalnie zasada przy wsiadaniu do tego auta brzmi: najpierw ci z przodu, potem ci z tyłu lub na odwrót ale prawie nigdy razem. A na pewno nie na parkingu pośród innych aut. W klasycznym rozwiązaniu można się wślizgnąć na siedzenie z tyłu nawet przy niezbyt mocno uchylonych drzwiach, w meriwie będzie to niemożliwe, muszą być szeroko otwarte. Ogólnie słaby pomysł, i odświeżanie rozwiązań które wymarły śmiercią naturalną. To już o niebo praktyczniejszymi drzwiami były te w peugeocie 1007 ale mam świadomość że to był maluch. No i ostatecznie zresztą też się nie przyjęły.
ale kierowca i pasażer raczej nie mają szans wsiadać jednocześnie w takim układzie
!!!
Uważam ze ople do dobre auta.
Szczególnie te starsze wersje.Mam Omege z 90r. przejechałem juz chyba nią z 500,000km
powymieniałem co trzeba i dalej sobie śmigam nią na rybki.Nigdy nie przywiązywałem wagi do karoserji bo wiadomo mankament wszystkich opli ale pozatym auto jak za te pieniądze to ok.
trudniej wypaść przez takie drzwi
ale łatwiej nimi oberwać...
ble ble
te tylne drzwi to polska myśl techniczna ,,,,,,
to już było
Dlaczego wszystkie opisy nowej Merivy podkreślają jak to opel odkrywa dawno już odkryte i zapomniane od lat 50ych drzwi otwierane w drugą stonę?
Przecież Mazda takie drzwi wprowadziła w modelu RX8 już w 2003 roku.
PALETA SILNIKOW - POZAL SIE BOZE....
wybor miedzy bardzo kiepskimi a kiepskimi...haha co to ma byc?wogole 75KM to mozna dac ale do matiza bo wazy z pol tony a nie do takiej lampucery wielkiej.
była kiedys taka syrenka
drzwi otwierane pod wiatr były w zeszłym stuleciu abs-em wspomagajacym hamulce ... ciekawe o co teraz chodzi ... wystarczyło do agilii zrobic tylną półke miast zasłonki pod prysznic a zamiast kosmicznej cenowo astry trzepac nowego kadeta dla ludu a zbedna byłaby pomoc szamanów z syberiii