Ocena: 0 [0]
~MAZDA
[2010-12-12 12:44]
WIECZNE
Mazda 626 GE 1.8 96r. 244 000 km. Zadnych napraw !!! wymieniam olej i filtry a reszte badziewia typu opel,peugot i wieśwageny mam gdzieś !!!! WSIADAM JADE I PODZIWIAM NA POBOCZACH ROZKLEKOTANE BADZIEWIE JW. POZDRAWIAM JAPOŃCÓW !!!
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~luki
[2011-01-02 23:12]
Wracałem z sylwestra taxą mercem...dziadek mało był rozmowny, jechał bez pasów, przekraczał prędkośc... ale to nic. Jego wóz w kolorze taxi deutschland (małą bo mi się nie chce) miał 549 000 km przebiegu....okular..dla jasności jeżdżę civicem mam 118 000 przebiegu.Podziwiam wytrzymałośc tego merca
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~luki
[2011-01-02 23:31]
...oczywiście 860000 widziałem na liczniku w zakopcu, ale to było W124 250 D bez turbo, więc chyba się nie liczy...A poza tym DO SIEGO ROKU! (bez względu na markę pojazdu i rok produkcjii...Szanujmy Się!)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~west
[2011-01-02 23:40]
opowiadać , nie ma auta które sie nie psuje ,tylko jedno częściej to robi inne rzadziej a 244 k przebiegu to nie jest żaden wyczyn ,fiat seicento w gazie 2002 rocznik 200 k przebiegu bez poważnych napraw
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Abc
[2011-01-03 06:34]
Nissan primera pozdrawia. 250tys przebieg. Olej klocki olej klocki olej klocki filtry olej klocki filtry.. I tyle! 98rok i nawet sprzęglo nie ruszane! Auto niezniszczalne jak sie dba
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mazda 323
[2011-02-01 17:47]
ja mam 745 tys prawie i jakoś jeżdżę mazda 323 1.7 d kwestia dbania nawet w mrozy pali bez problemu
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Krzysiek
[2011-01-02 19:48]
Powiem wam co w jakim aucie się psuje
Ponieważ pracuję w dużym sklepie z częściami do aut. Jak widzę chłopaczka w czapce z daszkiem od razu pytam się co golfik. Do VW części schodzą, do franci też , do japońców bardzo rzadko. Tylko eksploatacyjne. Widziałem japońce z przebiegiem ponad 500tysi. Tylko mesie tyle potrafią zrobić. Polecam japońce . PA
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Abc
[2011-01-03 06:44]
Popieram! Tylko nissan i toyotka :-)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~guzik
[2011-01-03 05:36]
Auto? Tylko z polowy lat 90
osiagneto wowczas idealne polaczenie wydajnosci, trwalosci i estetyki. Obecnie-wybiera sie i doskonali - tylko dwa z powyzszych czynnikow.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~japanfan
[2011-01-02 23:19]
tylko japończyk
mam od 4lat corolle z 2001r. 1.4 16v 97km przebieg 306000km i śmiga, stawianie toyoty z francuzami i oplami w jednej lini to obraza dla corolli
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
Vender
[2011-01-03 03:14]
Prawda jest taka, że każde auto się psuje tylko jedne rzadziej a drugie częściej. W gronie rodzinnym jest 126p, cinquecento, punto I, ford escort mk5, audi 100 cygaro, vw passat b5, honda civic V gen, skoda octavia II, nissan almera n15, pug 307. Co nieco znam się na mechanice i miałem do czynienia z każdym z tych aut. Wszystkie fiaty - awaryjność ogromna, rdzewieją na potęgę ale części tanie. Escort - nie był tak awaryjny ale co do rdzy tak samo jak fiaty. Audi 100, passat - solidne auta, blachy dobre awaryjność przeciętna. 307 - porażka straszna - już w tydzień po zakupie padł rozrusznik i dale ciągle się w nim coś dzieje a auto ma dopiero 30 tys. na liczniku o blachach nic nie można powiedzieć. Skoda octavia 1.9tdi - super auto, bardzo mało awaryjne (jak narazie 150 tys.) jedynie kuzynka zajeździła turbo, blachy bardzo dobre. Gdyby było w moim zasięgu cenowym, to bym sam kupił. Civic i almera - praktycznie bezawaryjne, a blachy to rdza w obu przypadkach na tylnych nadkolach. Tak więc ogólnie ja się podpisuje pod tym aby nie brać aut na F. Kup dobrego niemca albo japończyka a będziesz zadowolony.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~sa
[2011-01-03 03:13]
ad
kazde auto to skarbonka :) nie chesz miec wydtkow za auto zwiazanych z naprawami kup sobie rower :) hahhahaha
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~tom
[2010-12-12 11:40]
a co powiecie
ford focus tddi tdci? moze ktos kto ma sie wypowie co sadzi o tym autku i o kosztach eksploatacji
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~143
[2011-01-02 19:51]
zadnych fordow , jak juz padnie to bulisz , a padnie napewno
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 21:14]
Ocena: 0 [0]
~bachus
[2011-01-02 21:46]
fokus c-max 1,8 tdci 115km ciut ponad 3 lata 144 tys.-i powiem że albo mam szczęście albo naprawdę dobre auto. pytasz się o koszty - przy zakupie polecano mi 1,8 pojemności ponieważ "ma to być" sprawdzona trwała jednostka, jak do tej pory żadnych zastrzeżeń jedyne co robię to wymieniam olej i filtry, raz rozrząd (wymienia się co 160 tys ja zrobiłem po 130 koszt 750- org części poza ASO), konsumuje średnio ciepłą porą 6- 6,5 zimną + 1 a nawet +1,5l, jadąc w 2+2 z bagażami na flaka do 110 spożywa w trasie 5-5,5l, autostrada 160 (tempomat) 7,8l
awarię jak dotychczas (odpukać) tylko to co trzeba - klocki, filtr, płyn jak w każdym, wcześniej eksploatowałem toledo 1,9 tdi - palił mniej psuł się więcej (właściwie nie więcej tylko zdarzało mu się nawalić), części eksploatacyjne org kosztowały podobnie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wachu
[2011-01-02 21:52]
mam foke z 99 kombi 90 km przxywieziona z holandi i 270 tys ...powiem tak od 4 lat tylko zawieszenie bylo wymienione(
POLSKIE DROGI)A poza tym wiadomo jak przy kupnie po 40 tys w polsce trzeba zawieszenie koszt ok 1000
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mechanik amator
[2011-01-03 03:09]
Popieram w 100%. Jeśli chcesz wybierać między 1,8 TDDI, a 1,8 TDCI jedynym sensownym wyborem będzie TDDI - gorsza kultura pracy, ale prostsza konstrukcja, a co za tym idzie o wiele mniej awaryjna i tańsza w eksploatacji.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~domino1
[2011-01-03 02:43]
Ocena: 0 [0]
~mechanik
[2010-12-12 13:36]
UNIKAM ZBEDNYCH KOSZTOW
Nie kupuje aut na F sa usterkowe i drogie w utrzymaniu! (chodi o urzywane auta)
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~marek
[2011-01-02 22:02]
Masz rację. Z jego opinii nic nie wynika. Usłyszał gdzieś o 3xF ( Fiat, Ford i Francuz ) i popisuje się. Powinien bardziej zwrócić uwagę na ortografię. Co sądzisz o tym silniku 1,9 D dw8. Mam pewien uraz do diesli po Golfie II 1,6 D z ???? ręki. Od 79r. jeżdzę benzyniakami, a zaczynałem od Zaporożca tego z uszami. Teraz przy Citroenie mam też Opla Merivę 1,4 Enjoy. Pozdrawiam Cię - kierowco ciężarówki.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 22:27]
dodam jeszcze cos apropos tego f-mialem kilkanascie takich pand vanow kiedys i kazda z nich osiagala po okolo 200 tys bez jakiechs wiekszych awarii ! zanfcy zaraz beda krzyczec ze niemozliwe alejawam powiem jakja wystawilem auta na sprzedaz najwieksze zainteresowanie bylo handlarzy! jak znam zyciekupowali je z moich rak z autentycznym przebiegiem okolo 200 tys potem bylokrecenie na 80 tys renowacja i kosmetyka a w efekcie koncowym ten ostatni nabywca stwierdzi ze fiat panda to g...bo ciagle sie mu sypala mimo malego przebiegu....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 22:29]
przepraszam za spacje ale cos sie zacina i nie zawsze oddziela... moze cossie rozlalo na kompa slodkiego hah...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 22:23]
marek jakmam byc szczery to trudno cosmi doradzac bo ja robie ogromne przebiegi wiec auta czestosie sprzedaje i kupuje nowe zanim jest to skarbonka bez dna! jezeli chodzio vw mialem z nimiproblemy teraz handlowcy maja corolle i avensisy najwiekszy przebieg puki co to120 tys,niby jeszcze malo aleprzy vw a szegolnie paskach to juz byly nie malekoszty wpakowane w servis:( co do francuzow toja mam mieszane opinie alebardziej znam sie na tym jezeli chodzi o ciezarowki (ciagniki siodlowe) stare magnumy smiglay ze az tylko, w premiumkach czterysetkach byl problem z ftryskami i elektronika teraz z magnumekjestem zadowolony aleone sa na volvie,ceny zakupu male aleserwis jednak drozszy,mimo to wole jak tga ktorych sie wyzbylem raz na zawsze az po grob,jedeyne co przkonuje w tga townetrze kabiny ale awaryjnosc bylaokropna amowia ze to renowka to nie ciezarowka! jakbym nie mialnigdy renowkii opieral sie przy zakupie aut opiniami znafcow kupilbym mana albo dafa daf trafny wybor oki ale nie man,mialem i many i renowki od majorkipotem po premiumki i magnumki i z reka na sercumowie ze lepiej mi sie sprawowaly niz many tga !!! o szcesciu ze zalezy jak sie trafi mozna mowic ale tylko wtedy jakmamy do czynienia z jednymautemprzypadkowoposiadanym a nie flota 15 samochodow!!! wiec tak czy tak nie wypowiem sie na temat twegoauta bo to nie ten swgment aut ktore kupuje do firmy i sie na nich nie znam,nigdy nie mialem,nie jezdzilem wiec cozmoge gadac... mimo tozycze bezawaryjnej jazdy i wszystkiego dobrego w nowym roku pozdrawiam...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~marek
[2011-01-03 00:05]
Wystarczy, że piwem czy herbatą chlapnołeś na klawiaturę. Ja to już ćwiczyłem i rozbierałem klawiaturę. Teraz piwo stawiam na parapecie bo korzystam z laptopa. A co do samochodów to największym jakim jeździłem to nowymi furgonami IVECO z fabryki w Suzarze we Włoszech do Polski ok. 2 tys. km. i dawali mi największe bo mam kat. C ( nie wiem po co )
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~tera
[2011-01-02 20:12]
Tylko benzinmotor, proste silniki bez udziwnień, ewentualnie stare diesle.
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~marek
[2011-01-02 20:32]
Kupiłem Citroena Jumpy z 2002r. z silnikiem 1,9D dw8. Podobno te francuskie silniki są najlepsze. Mimo 360 tys. przebiegu mój serwisant określił jego stan jako b. dobry, tak samo jak wszystko inne w samochodzie. Jedyne co zrobiłem to wyciołem katalizator bo już trochę dławił. Ważne, że samochód jeździł w firmie i był na bieżąco serwisowany w Citroenie i na paliwie Schela. 500-600 tys. nie robi na tych silnikach wrażenia przy dobrym serwisie. Czekam na opinie na temat tego silnika i samochodu.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~pawel
[2011-01-02 22:22]
360 tys km to nie za wielki przebieg jak na silnik, nawet pandy tyle spokojnie wyjezdzaja. 1.9 d citroena poza pompa wtryskowa nie ma slabych stron ... spokojnie mozna 500 tys najezdzic ... kwestia czy reszta do tego przebiegu bedzie sie trzymala kupy ... bo powyzej pewnego poziomu eksploatacji p* sie wszystko po koleji nie zaleznie od marki, wnetrze, elementy elektryczne typu dmuchawy, przelaczniki, silniki wycieraczek ... itd i eksploatacja samochodu zaczyna byc denerwujaca.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~wang
[2011-01-02 22:43]
otoz to, benzynowe silnik to jest to, kto kupuje tdi zeby szpanowac swoim cwaniactwem rozumianym przez oszczednosc w paliwie zazwyczaj placze przy wizycie w warsztacie, dodalbym takze do tych rad proste logiczne posuniecia: nie kupowac u handlarzy i w komisach, oni zawsze klamia i przecietnego klienta przekreca na 100% , zwyklych ludzi pytac zawsze dlaczego sprzedaja samochod, momentalnie zrobia sie nerwowi jesli maja cos na sumieniu, nie sklamia w zywe oczy jak handlarz, a poza tym nalezy inwestowac w samochody japonskie, nie nowe japonskie skladane przez arabow i bulgarow w fabrykach francuskich, tylko stare dobre mazdy , mitsu i hondy z lat 90, to sa niezadowne konstrukcje i sa 2 poziomy wyzej jesli chodzi o bezawaryjnosco w stosunku do dzisiejszych japonskich , japonia stoi tak wysoko w dominacji technologicznej nad innymi krajami, ze europejczyk tam przyjezdzajacy ma wrazenie ze trafil na inna planete,
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~AC 700
[2011-01-02 23:11]
silnik diesla z założenia ma być trwalszy od benzynowego , nie bez powodu jest stosowany w ciężarówkach, , okrętach i w ogóle we wszystkich ciężkich maszynach , które dzwigaja całą gospodarkę, oczywiście powodów jest znacznie więcej. Problem w tym że w samochodach osobowych silnik ZS dawno przestały spełniać swoją rolę a usilnie dąży się do zrównania parametrów technicznych z silnikami ZI, nie wiem tylko po co. Pomijając aspekt ekologiczny, wszelkie udziwnienia: zwiększanie mocy przy mniejszej pojemność, coraz bardzie precyzyjna aparatura , przy jednoczesnie znacznie wiekszej awaryjności nie wpływa na ich poprawę. Coraz bardziej dąży się to zwiększenia sprawności tych silników, zmniejszając ich wytrzymałość a co za tym idzie zmniejszając sprawność w funkcji czasu. Dlatego wszelkie to współczesne diesle z racji mało wytrzymałego osprzętu głównie , paliwowego można porównywać w awaryjności i nie tylko z potocznymi benzyniakami. Jak na razie żaden producent potężnych dieslów czy to do okrętów, lokomotyw czy maszyn budowlanych nie zacznie eksperymentować w taki zabawkarski sposób, jak to się robi w samochodach osobowych.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~marek
[2011-01-02 23:17]
Powiem Ci tak. Przestraszyło mnie te 360 tys. ale ważne, że samochód przejeździł to w firmie kosmetycznej w Polsce z kartonikami ( cementu luzem nie woził ). Rdzy nie widać. Zawieszenie sztywne. Rozrząd wymieniony w zeszłym roku. Od wiosny już nie jeździł bo firma zmieniała flotę. Wszystko było serwisowane na czas w Citroenie. Olej markowy i paliwo w Schelu bo mieli tam karty kredytowe. Ja go traktuję jako drugi bagażowy na działkę i przejeżdzę 5-6 tys. rocznie bo mam drugi Opla Merivę. W ostanie mrozy zapala z pierwszego razu. Co w nim zrobiłem. Naprawiłem jeden zamek i nawiew zrobili mi na ukryty pzrełącznik w środkowym biegu nawiewu. Zbyt droga wymiana całego zestawu nawiewu. Za radą mojego serwisu zgodzilem się na usunięcie katalizatora bo trochę dławił ( też droga wymiana ). Nie kopci i jak na diesla nie chodzi jak sieczkarnia. Ogólnie jestem zadowolony. Kabina 3-osobowa, radioodtwarzacz plus opony letnie i zimowe w dobrym stanie. calość kosztowała mnie 9 tys zł. Za VW T4 z tego roku musiałbym zapłacić 3 razy tyle. A niemieckie 1,9 D nie sa takie rewelacyjne. I to na tyle.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~niwelator
[2011-01-02 22:42]
"Jak sie dba tak sie ma "
Licytowanie sie do blaszanych skarbonek jest smiechu warte dziwie sie że tacy ludzie jezdza po drogach jak sie dba o samochod marka jest nie wazna nigdy cie nie zawiedzie jak ktos jest fleja jak wiekszosc polaczkow to powinni jezdzic furmankami tyle wtemacie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~focus 1.8 tddi
[2011-01-02 21:10]
super auto
Witam. Mam od 3 lat forda focusa 1.8 tddi 2000 r. Auto ma 350 tys. km. brak awarii jednostki napędowej. Zawieszenie to klasa sama w sobie. Brak porównania z innymi autami z tej klasy. przez trzy lata wymieniłem moduł poduszki powietrznej (błąd w komputerze - koszt 100zł, używany), oraz łącznik od stabilizatora ( koszt - 100zł nowy). Auto ogólnie to bardzo wytrzymały samochód. Posiada dużo miejsca w środku w porównaniu z np golfem 4. Resumując jest to auto godne polecenia i nie drogie w utrzymaniu.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Alojzy
[2011-01-02 22:26]
Ocena: 0 [0]
~Alojzy
[2011-01-02 22:26]
Ocena: 0 [0]
~Predator
[2010-12-12 12:35]
Jak dbasz tak masz !
Moj golfik III TDI rocznik 1995 stoi na dworzu ,zero rdzy,zero awarii.Wozi mnie juz 15 lat pali 3,8-4,5 L ON. Pali w zimie bez problemow i ma gdzies te wasze francuzy.
odpowiedz
pokaż 11 ukrytych odpowiedzi
pokaż 6 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 20:58]
mialem takie auto kilka lat temu i zeroproblemu z nim bylo ,ale te spalanie do4,5 ltomit !!! w miescie od 6,5 przy baaardzo delikatnym operowaniemprawa nozka do 7,5 przy normalnej jezdzie!na trasie zdarzalomi sie 5 litrow nie mniej! z tym ze jazda w granicach non stopw zakresie od 120do 140 km/h . gdyby nie rozwojowa dzialalnosc pewnie dodzisbym nimsmigali bylzadowolony choc przyznam ze komfortu to nie ma toautoza groszale jezdzilem w swym zyciu warszawa zukiem syrenka i maluchami wiec dlamnie najwazniejsze dostac sie od punktu a do b szybko w miare tanioi bezproblemowobo dotego ma sluzyc auto!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 21:00]
przepraszam ale nie zawsze wyciskami sie spacja,czas na nowego kompa;)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 21:07]
mirek nie kazdegostac! ja wymieniam co 3 lata chocmam kilka starszych aut a z ciezarowekmam nawet bacie renate magnum 420 ti z 1995 !!! i wcale nie jest bajdziej awaryjna od mana tga!!! stare auta maja dusze nowe sa wszystkie na jednokopytoklepane!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kaziOO
[2011-01-02 22:01]
czyli gdzie?ciekawe slownictwo a moze by tak autor wyjasnil gdzie wlasciwie stoi to autko?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~PeteR
[2011-01-02 21:52]
Z tym spalaniem 3,8 - 4,5 l/100 to cie synku fantazja poniosła i to bardzo. Jednak jednego nie zaprzecze VW Golf to nadal bardzo solidny samochód do tego zcesci tanie jak barszcz i łatwe w naprawie. Ktos tu pisał ,ze skrzynie kupił za 500 zł ? Tez jakiś zartowniś.
Miałem rozne modele golfa 3 1,4 , 1,8 i 1,9 SDI potem IV 1,4 i 1,9 tdi teraz mam V tdi i parwda jest taka poza duperelami samochody sa naprawde solidne i tanie w utrzymaniu.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mmm
[2011-01-02 19:59]
tylko Honda
Mam Hondę Civic z 2000 roku pali mało, jeżdżę na gazie i nie ma problemów. Co wy na to?
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~hipp
[2011-01-02 20:35]
Gdyby wynalazca samochodu chciał żeby jeździł on na gaz to taki by zbudował. Gaz to pozorna oszczędność ,kupa smrodu i ciągłe wizyty w serwisie.TYLKO BENZYNA !!! Miłośnikom ON powiem tylko że na ropę to mogą jeździć traktory.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 20:51]
rope tomasz w nosie ale na ta twoja ropemoga byc jeszcze ch.. takie jak ty w dodatku.... mamterenowke czestorobimy wypady na mazury w trudny teren i jakosbenzyny sobie tam nie wyobrazam ! w osobowce jednej tez mam diesla i gdyby nie obrotomierz to czasem bym nie wiedzialczy nie zgaslprzypadkiemaleo tym sie nigdy nie dowiesz bo twoja klasa to co najwyzej pasekalbo skodzianka!!! a jakkupisz moje auto bo bedzie cie na nie juzstac to bedzie glosne bo pewnie bedzie mialo800 tys km skrecone na 170 tys i z lewymi papierami na przebieg autentyczny! pajac! pierwszy silnikbylparowy ale na szczesciekonstruktorzy szukali innych rozwiazan i dodzisszukaja! prymitywie!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kierowca ciezarowki
[2011-01-02 21:05]
przez ciebie tak walilem paluchami po kompie ze az spacja sie zepsula i nie zawsze sie wyciska... mam w dieslu prawie 700nm i jazda jest lux ale ty nigdy na szczescie nie bedziesz mial okazji przejechac sie takim wymiataczemtylko bedziesz dusilswojego passacine w tej benzynce heheh...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~...
[2011-01-02 21:06]
naucz się porządnie pisać kierowco baranie!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~marek
[2011-01-02 20:58]
Co powiecie o francuzie 1,9 D dw8 z przebiegiem 360 tys.
Rocznik 2002 Citroen Jumpy. Jeżdził w firmie kosmetycznej z kartonikami z półkami po obu stronach. Nie przeciążany, na czas serwisowany w Citroenie, na dobrym oleju i ON z Schela. Co powiecie o tym silniku i samochodzie ? Mój serwisant powiedział krótko - nic nie można zarzucić. Reszta też OK.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Skóra Łódź
[2010-12-12 09:15]
Mam Reno Megan I 2003r (stara buda) przejechane 190tysięcy
Treść opinii:jestem 2. właścicielem, do 120tys. autem jeździła przedstawicielka medyczna (kumpela), auto zawsze było i jest do dzisiaj serwisowane w ASO Citroena, wszystkie filtry, oleje, rozżąd, paski,rolki, napinacze, końcówki drążków itp. Nigdy nie wstawiam auta do garażu "pana heńka" i auto sprawuje się ABSOLUTNIE BEZAWARYJNIE!!!! Sorry ostatnio padła tylna wycieraczka...
Ale ja nie oszczędzam i chcę wydać 1800zł za naprawę w ASO(zaprzyjaźnionym zresztą), bo wiem co mi wymienili a czego nie i mam jeszcze gwarancję na naprawę. Chociaż "pan heniek" naprawęwycenił na 800-900zł Nigdy nie zepsuła sie w tym aucie żadna elektronika a auto ma klime, komputer, centarlny Prawda jest taka, że jak dbasz tak masz!!!! Gdzieś trzeba wydać albo na naprawę albo na serwis; ja uważam, że lepiej zapobiegać niż leczyć i stawiam na dobry serwis!!!
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~POLAK REALISTA
[2010-12-12 09:34]
MECHANICY W ASO TO NAWET NIE MECHANICY TYLKO PRZESZKOLENI LUDZIE Z INNYCH ZAWODÓW
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~servisR
[2010-12-12 11:08]
Kolego bredzisz jak potłuczony, sam skończyłem tech- sam
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
jacol1
[2010-12-12 11:25]
tak ... a znam warsztat (takiego pana heńka) co mu serwis auta do lakierowania woził ... zresztą większość mechaników ASO po godzinach robi u siebie w "garażu" ...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~pandzik
[2011-01-02 20:04]
Meganke serwisujesz w ASO Citroena? Za co zapalaciles 1800zł skoro jest bezawaryjny do tej pory?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
kasiencja1
[2011-01-02 19:53]
kredyt ratalny w LUKAS BAnku
Witam,
jestem studentką Politechniki Gdańskiej wydziału Zarządzania i Ekonomii. Piszę pracę magisterską na temat kredytów ratalnych w LUKAS Banku. W tym celu przeprowadzam ankietę:
moje-ankiety.pl/respond-3448.html
Uprzejmie proszę o wypełnienie ankiety osoby pełnoletnie, które brały kredyt ratalny w LUKAS Banku
z góry dziękuję
serdecznie pozdrawiam
Kasia
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Kierowca bombowca
[2011-01-02 19:32]
P A D A C Z K A
Za to co wydałeś na naprawy tej padaczki to ja mam 10 lat jazdy różnymi samochodami.To są łączne koszty samochodów i całej reszty.ha,ha,ha
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~seat leon 2,0Tdi
[2010-12-19 19:04]
megane II 1,5dci rok 2003
jeździłem od nowości megane II 1,5dci rocznik 2003 przez 5lat zrobiłem ok 140tyś km.
Jego historia jest następująca:
- ok 13miesiąca tuż po gwarancji (ok 20tyś km ) - wada fabryczna do którego renault przyznał się później uszkodzenie alternatora (urwanie wałka) wymiana całości - partycypacja kosztów renaulta,
- ok 30tyś km wymiana łożysk na kolumnach McPersona (plastiki) rozlazły się w palcach
- ok 45tys wymiana stabilizatora pionowego lewego koła również plastik rozsypał się w palcach mechanika
- ok 50 tyś km pękły reflektory przednie - rozkleiły się warstwy plastiku - reklamacja do renault polska - przez dwa lata się z nimi sądziłem - reno sie nie przyznało (podania , zdjęcia wszystko złożone w warszawie)
- ok 60tyś km - rozszczelniły się tylne reflektory - sytuacja podobna jak wyżej - ewidentna wada fabryczna
Musiałem wymienić na własny koszt reflektory.
- ok 90tyś km awaria zamka w tylnej klapie
- awarie drobne jak np wypalenie się plastików w żarówkach - plastik poprostu butwiał i rozsypywał sie w rekach
A teraz najciekawsze:
- pewnej nocy (przebieg ok 110tyś km) podczas deszczu samochód zaczął wydawać dziwne dzwięki, wzbudzał się , wycieraczki chciały pracować, coś w srodku chciało go włączyć. Elektronika zwariowała.
Nie dało się go zapalić, migało wszystko na konsoli. Wszystkie awarie się wyświetlały. Jak udało sie go uruchomić nie dało się go wyłączyć.
Po odcholowaniu do elektronika w Katowicach trzymali go 2tyg - nie wiedzieli co mu jest - prawdopodobnie po 2 tygodniach wysechł i działał poprawnie. Mnie skasowali 700zł i nie chcieli powiedziec co zrobili.
Wydało sie po kolejnych 3 miesiącach, znów nie chciał zapalić. Znów na hol ido elektroników. Elektronik wsiadł odpalił i znów wszystko ok..
Wnioski:
Auto miało bardzo bogate życie wewnętrzne
- ok 140tyś km zaczynał powoli kopcić - należało wymienić pompę i wtryski - koszt kpl ok 6tyśzł.
Więcej już w niego zdrowia i kasy nie zainwestowałem - sprzedałem
Dobre cechy:
- stabilny, bezpieczny, zwrotny, ekonomiczny palił ok 4,5l ON/100km.
NIGDY WIĘCEJ FRANCUZA!
Jeżdzę od 4lat i cieszę się Seatem Leonem 2006 2,0TDi 170kM chip. - nie uszkodziło się nic!!! tfu tfu odpukać
Dla chętnych którzy chcą poważnie pogadać o usterkach Megane moge podac prv maila
Moje motto:
Nie ma dobrych marek aut, są tylko lepsze lub gorsze egzemplarze
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Tomek
[2011-01-02 19:27]
Bardzo dobry komentarz kolego.
Wszystko świetnie opisałeś.
Jako osoba "sprzedająca auta" i mechanik pasjonat.
Moge to wszystko co napisałeś powyżej potwierdzić.
Sam miałem 2 "renówki" z tych roczników (Lagune i Scenica)
i o tyle co Scenic był ok, to Laguna ... szkoda gadać.
Teraz sam mam niemieckie auto i po zrobieniu 45 tyś km od grudnia 2009 zepsuła się tylko jedna rzecz: czujnik położenia wału.
reszta OK.
pozdrawiam.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~w211
[2011-01-02 19:23]
rewelacja tdci
super samochodzik kupuj tdci rewelacja
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~werther
[2010-12-19 08:19]
mazda
Ty, kolego od Mazdy pochwal się ile ten twój japoniec ma dziur w nadwoziu i podwoziu i w jakim stadium rozwoju jest rdza.
odpowiedz