a
a
a
W chwili wejścia na rynek w 2007 roku, budził mieszane uczucia. Część znawców wróżyła mu świetlaną przyszłość, inni zaś przepowiadali spektakularną porażkę. Jednak ciepłe przyjęcie przez Europejczyków, zaskoczyło wszystkich, a najbardziej samego producenta.
![]() |
| (fot. Piotr Mokwiński) |
Zmiany choć kosmetyczne, nietrudno wychwycić w tym często spotykanym pojeździe na publicznych drogach. Największe skupisko zmian, możemy zaobserwować w przedniej części nadwozia. Przeprojektowano maskę, zderzak, błotniki, grill i reflektory, które po liftingu zyskały nieco na elegancji. Identyczny front odnajdziemy w wersji 7-osobowej. Dodatkową zaletą przeprowadzonych modyfikacji, jest korzystniejszy współczynnik oporu powietrza, który zmalał do 0,33. Ponadto, paletę kolorystyczną uzupełnił czerwony lakier Warm Red i szary Style Grey, a 16 lub 17-calowe obręcze ze stopów lekkich, dysponują teraz nowymi wzorami.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Qashqai
Włąśnie zamówiłem (ma byc w czerwcu) i jak czytam niektóre opinie to jestem zmartwiony,to mój pierwszy tego typu samochód i pierwszy nissan. Do tej pory jeździłem normalnymi europejskimi osobówkami. Zobaczymy czy wdepnołem czy nie.
NIE DO OSTREJ JAZDY
Witam,
Jestem posiadaczem tego badziewia od roku i muszę przyznać że jestem nie miło zaskoczony tym niby ciekawym wynalazkiem ale do rzeczy:
Samochodem jeździ głównie moja żona więc wiadomo nic się nie dzieje. Ale wystarczyła jedna przejażdżka i hamulce nie wytrzymały stresu przy przebiegu- UWAGA 5000 km w salonie przypomnieli mi tylko że układ hamulcowy nie podlega gwarancji a przy wymianie całego za 1200 zł co przegląd troszkę się uzbiera. Dzieląc się wrażeniami warto też dodać że przy przebiegach autostradowych tj.powyżej 150 km/h spalanie nie spada poniżej 10 l.
Reasumując : NIE POLECAM.
Chyba że dla starszych dziadków na ryby i do kościoła.
Pozdrawiam
Zniesmaczony posiadacz nissana.
Panie i Panowie! Wszyscy kochaja VW ( samochod dla ludu) itd... ale prosze mi wytlumaczyc dlaczego nissan qq jest w czolowce samochodow bezawaryjnych? Czemu sprzedano 1.7 miliona qq? napisze jedno, stalem sie wlascicielem mercedesa klasy c 2011 i niestety radosc byla ale do 5000 km, do puki nie pojawila sie kontrolka silnika na kokpicie. Po pol roku i 3 naprawach silnika otrzymalem nowy model, ktory zaspokoil moja kurw.ce. Motto takie ze niemieckie auta nie sa takie wspaniale a technika sie zmienia co powoduje ze kazdy konkurent staje sie grozny... nie oceniaj jak nie masz!
no i czym tu sie podniecać
to taki zwykły samochodzik "bez jaj" Lepsze są VW. Kazdy pseudo japoniec to szmelc
Nędzna i awaryjna fura niestety
Za tą kasę lepiej kupić Skodę Yeti lub Volkswagena Tiguana, albo iść po taniości i nabyć Dacię Duster (jakość podobna do Nissana)
nissan to dno
Posiadam nissana X TRAIL .po60 tyś wymieniono silnik !!! po 65 automatyczną skrzynię bieów!!!. poza tym sprężarkę klimatyzacji, w czasie wymiany silnika uszkodzili wlew chłodnicy - podobno moja wina (sic)!!! na wymianę silnika czekałem 52 dni ! ogółem 23 miesięczne auto stałow serwisie ponad 3 mce!! NIE KUPUJCIE ZLOMU
Mam 12 lat Nissana Almerę 1,4 i do dzisiaj wymieniłem parę razy- dokładnie 5 żarówek reflektora,
2 żarówki oswietlenia tylnej tablicy rejestracyjnej, raz po 120 tys, kilometrów szczęki i tarcze hamulcowe. To wszystko!!!!Nigdy, powtarzam NIGDY nic mu sie nie zepsuło a przejechałem 190 tysiecy kilometrów w różnych warunkach, po naszych drogach beznawierzchniowych. To był i jest nabardziej udany chyba model (sedan). Te dzisiejsze są brzydkie .
polecam
Mamy go prawie rok. Kupilismy nowego w salonie, awaryjnosc zerowa, a przejachalismy juz 13 tys mil
Wysoki komfort jazdy zarowno dla pasazera i kierowcy ( swietna widocznosc, dobrze sie trzyma drogi i wiele gadzetow ulatiwajacych jazde)Mamy wersje ntec
Do tego bardzo ekonomiczny, nasz spala 7 l ropy w jezdzie miejskiej, dodam ze mieszkamy w ogromym miesie i non stopjedzzimy w korkach, a jezdzac mniejszym francuzem spalam 12 l benzyny dla porownana
Warty uwagi
jako skodziarze jesteśmy biedni, nie stać nas na przeglądy co 15 oookm9 mamy co 30 000), ubezpieczenie na 2 lata kosztuje tyle co w vw na rok itd
Wcześniejszy przód był ładniejszy
Ale i tak super auto!
proste pytanko do skodziarzy
powiedzcie nam prawdziwym kierowcom i nie tylko dlaczego kupujecie ten szajs i badziewie
Z czystym sumieniem polecam
Z małymi obawami kupiłem Q z silnikiem 1.6 i jestem bardzo miło zadowolony, bardzo zrywny i ekonomiczny silniczek do miasta i w trasy. A to dlatego, że z zewnątrz wygląda na większy niż jest w rzeczywistości ;) Wydaje się "napompowany", waży niewiele.
Komfortowe, wysoko zawieszone auto (+ duże opony), wspaniałe lusterka, siedzi się naprawdę wysoko - to sprawiło że całkowicie przeszła mi ochota na osobówki, dziwnie się w nich teraz czuję więc chyba zostanę na dłużej przy crossoverach :) Pamiętajmy jednak że to nie jest SUV, nie osobówka, ani Van - ten samochód ma cechy wszystkich wymienionych. Czyli w mieście wiedziesz nim na wysoki krawężnik, po polskich dziurach w jezdni przejeżdżasz bez zwalniania kiedy inni zmuszeni są hamować, w mniejszym terenie też sobie poradzi.
Spalanie symboliczne jak na auto z "terenowym" zacięciem, oscyluje w granicach 9 litrów - na docieraniu (póki co przejechane 1000 km). Jakby coś się działo to dają 3 lata gwarancji lub 100 tys. km, w zależności co pierwsze także martwisz się jedynie o wachę i nic więcej.
Cena mogłaby być ciut niższa ;)
W prezencie
Fajnie byłoby się przesiąść do takiego nissana, a tymczasem moja micra dożywa swojej śmierci i będę musiał coś kupić nowszego tylko ze środkami na ten cel nie za bardzo i nie wiem gdzie, w jakim banku najlepiej.