a
a
a
Kiedy wsiadłam do Colta i przejechałam pierwszych kilkanaście kilometrów pomyślałam, że to fajne, miejskie autko dla kobiety. Zwrotne i przyjazne w parkowaniu. Przestronne w środku, z wysokim i bardzo komfortowym siedziskiem. Dużo miejsca dla koleżanki, którą zabiorę na kawę. Bagażnik co prawda niewielki, ale walizka czy torby z zakupami spokojnie się zmieszczą... Zaraz, zaraz! Takie wymagania mogłaby stawiać singielka, a nie młoda mama w wielkim mieście!
![]() |
| (fot. wp.pl) |
Zwykle wożę dziecko w foteliku na przednim siedzeniu - to bardzo praktyczne, bo mam je ciągle "na oku". Na stanowisku pasażera trzeba wyłączyć zatem poduszkę powietrzną. Nie w każdym aucie jest taka możliwość - tutaj robimy to szybko i sprawnie. Wymaga to użycia kluczyka, a wyłącznik poduszki mieści się w schowku.
![]() |
| (fot. wp.pl) |
Brakuje trochę miejsca na różne kobiece, a zwłaszcza "mamine" gadżety. Głęboka kieszeń w drzwiach oraz schowek naprzeciwko fotela pasażera to dla mnie nieco za mało. Przydałaby się podręczna półeczka na chusteczki, przytulankę, smoczek czy... komórkę. Jest za to miejsce na kubek niekapek dla malucha i butelkę wody dla mamy.
nic nie cuchnie
Rozumiem że osoba zapodająca poprzedni post musiała rzucic pawia na tapicerkę to i faktycznie wtedy może cuchnąć. Mam to autko od roku, jeździ się bardzo fajnie, żonie się bardzo podoba. W środku sporo miejsca, po złożeniu fotela tylniego wyjazd 3 osoby + bagaż na tygodniowy urlop - bez problemu. Co do wózka - zależy jaki się ma wózek - chicco spacerówka samochodowa - mieści się z tyłu bez problemu. Inna sprawa że nic więcej już tam nie wsadzisz.
Samochodzik typowo miejski, ale na trasie ekspresowej bez problemu osiąga 160km/h i wyżej i pewnie trzyma się na zakrętach (pewnie sprawa szerokich opon).
Tapicerka w mitsubishi cuchnie , trudno wytrzymać w takim aucie. Walory jazdy są super, ale zapach jak na śmietniku osiedlowym. Po prostu kiepskiej jakości materiały. Bo styl wnętrza to kwestia gustu. Jest niestety największa wada całej marki w Polsce wynikająca z braku profesjonalizmu dealerów na każdą część trzeba czekać 3 - 4 tygodni , jak jest to niezbędne do jazdy to masz samochód w serwisie. A nie do jazdy. Oczywiście jak dealera nie stać na części czekające w magazynie to tym bardziej na samochód zastępczy- jest kilka w ramach całego kraju i informują cie ze może za dwa tygodnie będzie do twojej dyspozycji- śmiech na sali. Szkoda
Colt - odpada
E36 z gazem i kazdy będzie zadowolony. Najlepszy wybór, zawsze dobre z Niemiec są sciągane do polski z małymi przebiegami, także to pewny i bezawaryjny samochód.
tylko amerykański VAN
Jestem szczęśliwym tatą dwuletniej Zosi i posiadaczem dodge grand-caravan . Nie zdarzyło się cobym miał problem że coś mi się do auta nie zmieści. Samochodem jeździ również żona rozmiary auta już nie stanowią problemu .
I po tym krótkim teście wiemy, że stara Skoda Felicia jest lepsza
Felicia ma bagażnik długości 65 cm = wózek mieści się bez składania siedzeń.
baaardzo pojemny
a w rzeczywistosci wyglada to tak: dziecko nalezy umiescisc w samochodzie, dziecko placze, nie chce uff udalo sie zapisac maluszka w pasy teraz zaczynam rozkladac siedzenie. dziecko znowu placze biegne je pocieszyc, zabawic. Znowu moge wrocic do rozkladana siedzen i wpychania wozka ale coz to moj wozek sie nie skald ajak parasolka gdzie go zmieszcze? Jest udalo sie wozek w bagazniku maluch przestal plakac bo bawi sie gumowym kolkiem od wozka ktore ma zaraz przy sowim nosie...
Jak sie jezdzi z dizeckiem to wskazany jest samochod wiekszy
pic na wodę
Haahha zauważcie że na zdjęciu aby wózek schować trzeba zdjąc koło.
Życzę miłego zdejmowania koła gdy całe jest ubłocone .
Składając część tylnego oparcia to ja do każdego auta jestem w stanie spakować wózek.
Pic na wodę.
znakomite autko
wybraliśmy się z żoną na dwutygodniowe wakacje nad morze przejechałem autem 1400 km jestem mile zaskoczony auto jest bardzo elastyczne zwłascza na wyższych biegach ,skody , fiaciki i inne mniejsze auta wyprzedzane były bez problemu i bez zbędnego ryzyka. Na co dzień jest użytkowane przez małżonkę która jest zadowolona z auta.
To auto to tragedia
Nie jest wcale tańsze od konkurentów ale za to tandetne, bylejakie wykończenie środka, słabe plastiki, niski poziom bezpieczeństwa, symboliczny bagażnik. Stara japońska szkoła tylko że sprzed 20 lat! Lepsze jest pierwsze z brzegu Clio II czy Polo lub Ibiza z lat 2000 niż to "cudo"