RSS

KIA Sportage vs. Hyundai Tucson - znajdź różnice

2011.05.03 00:00 Auto Świat/ autoswiat.pl 3 opinie
a a a
fot. Auto Świat/autoswiat.pl

Początki bywają trudne. Doskonale wiedzą o tym m.in. Koreańczycy z Kii. Sportage był bowiem jednym z pierwszych SUV-ów dostępnych w Europie (debiut w 1994 r.), a mimo to rynku nie zawojował. To "niemałe osiągnięcie", zwłaszcza że właśnie na połowę lat 90.

(fot. Auto Świat/autoswiat.pl)
W XX wieku przypadł początek ogólnoświatowego boomu na SUV-y. W tym czasie Sportage nie miał - poza Toyotą RAV4 - zbyt dużej konkurencji. Klientów odstraszył jednak toporny design i niezbyt wysoka trwałość koreańskiego SUV-a. Wnioski z porażki zostały w końcu wyciągnięte i w 2004 r. światło dzienne ujrzała II generacja Sportage’a - to auto nowoczesne i pod każdym względem lepsze od poprzednika.

Aby w pełni powetować sobie straty, koncern Hyundai Motor Company (do którego Kia należy od końca lat 90.) zdecydował się na podwójne uderzenie: wkrótce po Sportage’u II na rynku pojawił się bliźniaczy konstrukcyjnie Hyundai Tucson. Tym razem jednak oba auta oprócz atrakcyjnej ceny oferowały również niezłą jakość. I to wystarczyło.

Co ważne, nawet dziś, po kilku latach eksploatacji, oba modele wypadają całkiem nieźle pod względem trwałości - także na tle bardziej popularnych SUV-ów. Lista typowych usterek (oba auta borykają się z podobnymi niedomaganiami, gdyż wspólne są m.in.: silniki, zawieszenie, skrzynie biegów) okazuje się dość krótka, a koszt zakupu - zachęcający. Oczywiście, prestiżu "koreańczykom" nieco brakuje, ale różnica w cenie w stosunku np. do Hondy CR-V i Toyoty RAV4 z tego samego rocznika jest na tyle duża, że spokojnie pozwala o tym zapomnieć.

(fot. Auto Świat/autoswiat.pl)
Przykład? Za Sportage'a ze 140-konnym dieslem 2.0 CRDi z 2006 r. w bogato wyposażonej wersji Freedom zapłacimy niewiele ponad 40 tys. zł, podczas gdy oba japońskie samochody będą w podobnej specyfikacji niemal o 10 tys. zł droższe. Chwileczkę - mógłby ktoś zaprotestować - przecież Sportage i Tucson są mniejsze od obu wymienionych "japończyków"! Owszem, ale czy tak dużą różnicę w cenie można usprawiedliwiać wyłącznie wyższym prestiżem i większym bagażnikiem?

Polecamy na AutoŚwiat.pl: Suzuki Jimny kontra Iveco Daily 4x4: czy duży może więcej?

oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Tech

Pytamy.pl



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~12 [2011-05-05 06:21]

ile to musicie
naspammowac, zeby chociaz jeden jelen sie nabral na wasza ruletke i 30 tys miesiecznie xd

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tonio [2011-05-05 01:22]

Nie stać mnie na nic
Mnie tam na nic nie stac, nawet na neta nie mam i ciągnę od sąsiada! Zastanawiam się tylko dlaczego Ci co ich na wszystko stać nie cieszą się swoją kasa tylko tu wypisują głupoty.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~abc [2011-05-03 13:53]

prestiz to tylko w pasku w tedeju
albo w golfie truuuji! Oczywiscie takze w tedeju!

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki