Hyundai Terracan - zimowy test w terenie

2002.12.09 20:42 WP 0 opinii
a a a

W mikołajkowy wieczór, tuż po oficjalnej premierze Hyundaia Terracana, mieliśmy okazję przetestować go w zimowych warunkach terenowych.
Przeczytaj nasz opis Hyundaia Terracana zawierający więcej zdjęć i dane techniczne.
Pierwsze wrażenia, jakie odnieśliśmy oglądając po raz pierwszy Terracana „na własne oczy” były mieszane. Bryła jest solidna i proporcjonalna – przywodzi skojarzenia z Nissanem Patrolem, czy Toyotą Landcruiserem. Jednak pewne detale, zaokrąglenia pokrywy silnika, przednich reflektorów od razu przypominają, że auto nie jest klasykiem. Choć nie brzydkie, brak mu wyraźnej linii stylistycznej.

Wewnątrz miłe zaskoczenie. Miłe dla kogoś, kto jak my obawiał się banalności szarego z reguły wnętrza. Rzecz nie w tym, że wnętrze jest czarne, lub czarne z drewnopodobnymi wstawkami (bardzo pretensjonalnymi naszym zdaniem). Układ zegarów i przyrządów, a także ich wykonanie zasługują na najwyższe uznanie. Projektantom udało się stworzyć wnętrze eleganckie i uporządkowane optycznie. Ergonomia bez zarzutu.

Jeździliśmy obiema wersjami: benzynową (3,5 V), oraz dieslem (2,9). Terracan z silnikiem benzynowym wyposażony był w automatyczną, czteroprzekładniową skrzynię biegów i właśnie ta wersja bardziej nam się spodobała. Automat działa bez zarzutu (nie rwie przy zmianie przełożeń) i, wraz z sześciocylindrowym, prawie dwustukonnym silnikiem zapewnia doskonały komfort jazdy. Ważący około dwóch ton pojazd żwawo zrywa się przy dotknięciu pedału gazu. ...inna rzecz, że nie przekraczaliśmy 100 km/h – nie wiemy, jak dynamiczny byłby podczas wyprzedzania na szosie.

Wersja 2,9 diesel jest z pewnością dużo bardziej ekonomiczna. Ze względu na olbrzymi moment obrotowy (333 Nm przy 2 tys obr/min) samochód ten świetnie nadaje się do jazdy w terenie. Pisząc, że bardziej spodobała nam się wersja benzynowa z automatem nie sugerowaliśmy, ze diesel jest mniej udany. Po prostu diesel to kompromis pomiędzy pełnym komfortem a ekonomiką jazdy – kompromis do którego chyba nie trzeba się zmuszać, jeśli planujemy zakup auta za przeszło 125 tys.

...Wreszcie wrażenia z prób terenowych. Jazda polnymi drogami po zamarzniętych błotnych koleinach ujawniła ważną zaletę Terracana. Jest on mianowicie stabilny, co nie zawsze można powiedzieć o wysokich z natury samochodach terenowych. Rozpędziwszy go powyżej 90 km/h przejeżdżaliśmy po dziurawej leśnej drodze i nie odczuwaliśmy obawy o utratę panowania nad pojazdem. Hałasy dobiegające z podwozia (nie do uniknięcia przy takiej jeździe) nie były niepokojące (tj, nie słychać metalicznych stuków, czy skrzypienia).
Slalom pomiędzy oponami jeszcze raz potwierdził odporność Terracana na przechyły boczne.

Przechyłów tych nie dostrzegliśmy nawet podczas prób kręcenia bączka, które w przypadku samochodu terenowego mogą się zakończyć przewrotką.
Nie udało nam się przeprowadzić pełnego testu terenowego i nie jesteśmy pewni, czy Terrecan poradziłby sobie podczas rajdu Paryż-Dakar. Z pewnością jednak Hyundai Terracan nie pozwala się potraktować protekcjonalnie. Podczas jazdy po bezdrożach i dziurawych drogach zachowuje dobre właściwości jezdne. Blokada mechanizmu różnicowego pozwala bez obaw wjeżdżać w trudny teren. Jest przy tym komfortowy mniej więcej tak jak Jeep Chrysler, a jakość wykonania Hyundaia jest coraz bliższa samochodom japońskim. Choć więc Hyundai Terracan nie ma legendy Jeepa i nie został jeszcze tak wszechstronnie sprawdzony, jak np. Toyota Landcruiser, może śmiało aspirować do roli konkurenta obu tych samochodów. ...Tańszego konkurenta!

Polub moto.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 4 100%
nie 0 0%

Przeczytaj na forum: mercedes


Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Bądź z nami na bieżąco

  • Kup używane

  • Kup nowe

Kup części

MotoIntegrator

Katalog samochodów - najpopularniejsze modele