
Nie jestem fanem chodzącym w niebieskim polarze "Subaru" czy kurtce firmowej i w ten sposób manifestującym swe uwielbienie dla marki. Jednakże jazdy różnymi modelami Subaru wzbudziły mój podziw dla wyprzedającej konkurencję o kilka lat techniki układu napędowego. Całe szczęście, że przygodę z Subaru zacząłem od Imprezy, Legacy i Forestera. Gdy wsiadłem bowiem do Subaru Tribeca wydał mi się bezpłciową maskotką dla bogatych snobów.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Stąd też idealne wydają się samochody Outback, Forester i Tribeca. Wszystkie mają bowiem prześwit większy niż klasyczne osobówki, a stały napęd na obydwie osie powinien zapewnić bezstresowy wjazd w teren, gdzie nawet klasyczne modele SUV czują respekt przed naturą. Niedawno mieliśmy okazję przekazać wrażenia z zimowych jazd Foresterem. Teraz postanowiliśmy wypróbować drugi crossover Subaru - Tribecę.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Niestety budowanie "na siłę" sprawiło, że Tribeca nie ma stylu do jakiego przyzwyczaiły nas inne modele firmy. Jak powiedział jeden z kolegów: początkowo Tribeca wyglądała jak karykatura Porsche Cayenne, a teraz po liftingu wygląda jak brzydszy brat Chryslera Pacifica. Niestety to prawda i o ile Forester ma własny styl w którym drzemie moc i twardy charakter zdobywcy bezdroży, to Tribeca wygląda raczej jak model MPV niż crossover.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Także stosowane w wersji testowej: kamera cofania, elektrycznie sterowane okno dachowe, nawigacja z ekranem dotykowym oraz umieszczone na suficie DVD z 7-calowym monitorem dla pasażerów tylnej kanapy, nie pozwalają porównywać tego pojazdu z modelami SUV. O uniwersalności MPV przekonują również: trzeci rząd siedzeń składany w stosunku 50:50 ze skórzaną tapicerką, dywanik bagażnika identyczny jak w przestrzeni pasażerskiej oraz uniwersalny bagażnik o pojemności od 450 do 1670 litrów. To po prostu luksus na kołach.
Nieco gorzej było natomiast na zaśnieżonych trasach. Tribeca była wprawdzie zachwalana jako prawdziwe Subaru, z układem napędowym Symmetrical (silnik, skrzynia biegów i przekładnie mają środek ciężkości idealnie w osi symetrii pojazdu) i silnikiem boxer, przez co obniżono środek ciężkości, ale to nie było to.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Niezbyt korzystne wrażenie pozostało również po wjeździe w zasypaną śniegiem drogę gruntową. Tę samą drogę pokonywałem Foresterem i przejeżdżał bez żadnych problemów. Tribeca zaś nie miała takiej skuteczności prowadzenia i napotykając na koleinę, gorzej reagowała na ruchy kierownicą i dodawanie gazu. Wprawdzie koleiny nie zniosły testowanego modelu w niepożądanym kierunku, ale jazda pokazała, że teren nie jest odpowiednim miejscem dla tego Subaru.
Zupełnie inaczej na suchej drodze. Tam nie było żadnego znoszenia bocznego, a jazda na zakrętach (zwłaszcza na często sprawdzanym przeze mnie zjeździe z autostrady) dawała dużą frajdę. Gdybym jechał tylko w lecie opinia byłaby jednoznaczna - prawdziwy Subaru.
![]() |
| (fot. Bogusław Korzeniowski) |
Oczywiście siła napędowa z silnika na koła przekazywana jest za pomocą automatycznej skrzyni przekładniowej (pięciobiegowy automat). W efekcie skoordynowanie sześciocylindrowej jednostki z pięciobiegowym automatem i permanentnym napędem na wszystkie koła dało iście amerykański efekt: katalogowo średnie spalanie wynosi 11,8 litra benzyny na 100 km. Jednakże fakt, iż często ruszałem nierozgrzanym samochodem, a dodatkowo ponad 50 proc. trasy pokonywałem w mieście sprawiło, że średnie spalanie wersji testowej wyniosło 14,5 l/100 km.
Podsumowując za 243 tys. zł otrzymujemy samochód z luksusowym wyposażeniem, bardzo wygodnym wnętrzem i paliwożernym silnikiem. Zważywszy, że za 181 tys. zł otrzymamy także paliwożernego luksusowego Forestera który przyspiesza 0-100 km/h w 7,9 sek, a za 143 tys. zł fantastycznego Forstera z dieslem i biorąc pod uwagę realia naszych dróg - wybór Subaru Tribeca mija się z celem. Nie dość, że brak autostrad i szerokich dróg uniemożliwi rozkoszowanie się luksusem, to dodatkowo anomalie pogodowe, podobne jak w bieżącym roku, ograniczają użyteczność pojazdu. Jednak Tribeca to pojazd dla bogatych, a kto bogatemu zabroni kupić dla kaprysu właśnie taki model?
Bogusław Korzeniowski
bardzo Taki samochód ma Michał z "Majki"?
Fakt, Tribeca nie należy do najtańszych przedstawicieli segmentu ale jest dobrym dopełnieniem oferty Subaru. Stały napęd na obie osie i moc ponad 250 KM gwarantują solidny margines bezpieczeństwa na ... »
BMW X6 , a nie jakieś tam subaru śmierdzące... pfff..
ale jak to mówi moja żona porsche dla ubogich fajnie jeździ
Nie mam pojecia kto zatrudnia tego redaktorka. Na miejscu pracodawcy bym go zwolnil za brak kompetencji. Czlowiek ten opisuje samochod, ktorego cheba nie widzial na oczy (porownuje Tribeca do Porsche ... »
Buba popieram ciebie i twoja opinie odnośnie redaktorka i jego "fachowości". Do czego to dochodzi, ze ten cenzor siedzi i wywala opinie, które jego krytykują. Cenzor w demokratycznym ... »
Bezpłciowy jesteś ty redaktorku i ta zgraja dzieciaków piszących opnie, ty się po prostu na motoryzacji nie znasz, a oni nawet w tym aucie nie siedzieli.
widze, ze polska zawisc i zazdrosc jesli chodzi o auta dalej jest i bedzie, a ci ktorzy pisza takie bzdury o Subaru Tribeca, nie maja pojecia co mowila, wynika to tylko z braku informacji i polskiej ... »
Faktem jest że np. jakością wnętrza, plastików i tapicerki subaru jest na poziomie co najwyżej Hyundaia. Niestety auto za ciężką kasę nie może nawet pod tym względem porównywać się z Polo za 50 tys zł
Pan dziennikarz sobie ponarzekal ze Tribeca to nie Impreza i nie Forester. Doprawdy ?? W Stanach wypasiona tribeca kosztuje $ 36k i nikt nie mysli o tym jako strasznym luksusie . Po prostu dobry SUV ... »
... z mniejszą fantazją i polotem..jak stoi "coś" bez charakteru i stylu to najprawdopodobniej jest Subaru własnie. Pomijam doskonały układ napędowy i zawieszenie. Zapewne dlatego ... »
Bezpłciowe Subaru jest już od jakiegoś czasu to nowa Impreza aka Lanos 4x4 właściwości jezdne są absolutne i nie podważalne ale auto wygląda jak Daewoo Lanos ;/