a
a
a
Wyobraźcie sobie luksus w wymiarze totalnym. A teraz przemnóżcie przez półtora, a może nawet dwa lub trzy. Już jesteście kilka kroków bliżej marzenia, jakim jest nowa seria 7 w wersji 750Li xDrive.
![]() |
| (fot. Mikołaj Urbański) |
A w środku? Luksusowe wnętrze wyciszone do granic możliwości. Kabinę serii 7 zaprojektowano zgodnie ze wszystkimi najnowszymi trendami najbardziej zaawansowanych technologii stosowanych w motoryzacji. Można powiedzieć, że nawet największemu malkontentowi niczego tu nie zabraknie. Tak naprawdę opis można skończyć w tym miejscu, gdyż najnowsza seria 7 jest na tyle dopracowana i przewidywalna, że momentami aż nudna. Na szczęście dla tych, którzy kochają BMW, ożywia ją wspaniały 8-cylindrowy silnik.
Zarówno dla wytrawnego kierowcy, jak i pasażera obeznanego z luksusem różnych marek, BMW serii 7 jest pozytywnym zaskoczeniem. Po pierwsze, siódemka jest ładna. Niektórzy zapewne uznają bez zbędnej przesady, że piękna. Mnie szczególnie urzeka tylna część auta, z koncepcją przodu nie do końca jest mi po drodze. To, czy najnowsza seria 7 dobrze wygląda z przodu, zależy od kąta, pod jakim na nią patrzymy. Są więc ustawienia optymalne, ale też i fatalne. Podczas liftingu projektanci będą mieli pole do popisu.
![]() |
| (fot. Mikołaj Urbański) |
Wspominając o bezpieczeństwie nie można nie powiedzieć słów kilku o rozbudowanym systemie napędu. Stworzona specjalnie dla najnowszej limuzyny BMW zespolona oś tylna V gwarantuje doskonałą dynamikę jazdy oraz komfort na najwyższym poziomie. Standardowo dla wersji przedłużanej system regulowania nadwozia dba, aby wysokość i prześwit karoserii stanowiły cały czas wartości stałe i niezmienne. W odczuciu pasażerów samochód zdaje się więc płynąć. Kierowca może natomiast swobodnie wybierać sposób, w jaki wyzwoli moc 407 KM i 600 Nm.
A japońce z tyłu :)
za jakieś 20-25 lat japońce osiągną obecną jakość i technologię niemiecką, a teraz muszą się męczyć z tym, co mają na rynku - tania tandeta, którą mogą wcisnąć klientom-fr4j3r0m :)
japonczyk
Tylko japońskie. Niemiecka motoryzacja jest daleko w tyle za japońska.
Nie mówiąc już o ciągłych superlatywach jakie czyta się w "Polskiej" prasie.
Astronomiczne dopłaty za wyposażenie w niemcach - żenujące.
ostatnio od znajomej pożyczyłem bmw 750i e32.... czarne... wszyscy kierowcy sie przygladali jakby nie wiem kto jechal... troche trudna jest taka jazda:)
MO
Kupilem go przed tygodniem ale zaraz sprzedalem bo mi sie nie miescil w garazu.
Mam starą 7 e38 z 96r. miałem też wiele innych samochodów i wieloma jezdziem. BMW 7 nie jest idealne ale nikt nic lepszego do tej pory nie wymyślił.
do japonczyka
jesli chodzi o motoryzacje niemiecka to uwazam ze jest grubo za japonska,japonczycy maj dobre silniki ale jesli chodzi o klase,komfort,moc i silniki to jednak wygrywa europa,japonce to przedewszystkim honda a niemc to jednak cos wiecej maja do zaoferownia np merc,bmw,opel,porsche itp
To na pewno
świetne auto, i pod względem technicznym, i prowadzenia, do czego ta właśnie marka zdążyła już wszystkich przyzwyczaić. Tylko ten design... Wygląda jak krowa na łące. Może kiedyś będą mówić, że stylistyka Chrisa Bangle'a wyprzedziła swoje czasy. Póki co, kiszka.
super, ale
auto full wypas ale miejsca ma z tyłu tyle co ja w swoim superb II
To już nie BMW tylko jakiś chiński design. Lubię tą markę, ale
nowego bym nie kupił. Maszkara z przodu i tyłu.
jeździłem podobnym
faktycznie - rewelacja, kopa ma takiego, że wgniata w fotel. To była hybryda, czyli dodatkowo napęd elektryczny i odzysk energii przy hamowaniu. Śmieszne uczucie, gdy spod świateł rusza się bezszmerowo, dopiero przy ok. 50 km/h włącza się silnik (też baaardzo cicho). Luksus wewnątrz, technologiczna awangarda, szkoda tylko, że cena zaporowa...
mysle ze kazdy marzy o takim
wydaje mi się ze każdy marzy o takim samochodzie, poza tym nie każdego dresiarza stać na auto bmw zazwyczaj takie osoby jeżdżą starszymi trójkami np E36, zwracając uwagę na takie samochody to stać tylko biznesmenów którzy mogą pozwolić sobie żeby wyłożyć 400 tys. a nawet 600 tys. wiele osób które mają samochody bmw to pasjonaci którzy po prostu kochają te samochody , może utrzymanie takiego samochodu nie mieści się w kieszeni wielu ludzi ale myślę ze jeżeli mieli by możliwość to by sobie takie auto kupili, ciekawe dlaczego politycy jeżdżą bmw serii 7...
Pozdrawiam
ZART
hehe chlopaczyna to chyba sie pomylil z latami..
ALKOHOLIZM TO CHOROBA PSYCHICZNA
PIJANI KIEROWCY TO PSYCHOPACI !!!
Japoński szit
Odstaje to jedynie w Japońcu plastik w kabinie klejony nas papier toaletowy...dno
i kto...
...powiedział, że miłości nie da się kupić?? :) tylko BMW