RSS

Test: Nowy Smart - Styl, komfort, ekologia

2010.08.02 00:00 wp.pl 7 opinii
a a a

Faktycznie na drogach niemieckiego zagłębia i wjeżdżając na autostrady okazało się, że SMART może czuć się jak równoprawny użytkownik dróg. Ponadto zjeżdżając z autostrady na ostrym wirażu doganialiśmy inne samochody, gdyż rozstaw kół zapewnia przyczepność na zakrętach podobną do gokarta. Jak sprawdziłem - prędkość ponad 140 km/h jest uzyskiwana bez większych problemów, prędkość podróżna 120 km/h zapewnia swobodną jazdę, warunkującą przyspieszenia potrzebne do wyprzedzenia, a wszystko to przy spalaniu ok. 4,5 l/100 km.

(fot. Bogusław Korzeniowski)
Przyznam, że użytkowanie w mieście Smarta z silnikiem 84 KM jest sympatycznym doznaniem, ale jako kolejny wziąłem samochód który jest przyszłością miast - wersję elektryczną. Po zajęciu miejsca i przekręceniu kluczyka, tylko zapalone kontrolki sugerują możliwość jazdy. Włączam więc bieg i samochód płynnie przyspiesza. Umieszczony z tyłu silnik elektryczny o mocy 40KM i momencie obrotowym 120 Nm (tyle samo co w wersji 84 KM) zapewnia doskonałe warunki jazdy ze względu na maksymalny moment obrotowy uzyskiwany już po uruchomieniu jednostki.

Zasięg na litowo-jonowych bateriach wynosi 135 km, a naładować je można ze zwykłego gniazdka w garażu. Dodatkowo wyświetlacze na desce rozdzielczej, które w tradycyjnych wersjach były obrotomierzem i zegarem, w elektrycznym wskazywały stopień naładowania baterii i zużycie prądu.

TU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ ZDJĘĆ NOWEGO SMARTA

Oprócz walorów ekologicznych, co w cywilizowanych państwach jest premiowane zniżkami w podatkach i ułatwieniami w ruchu po centrach miast, plusem jest też koszt przejazdu 100 km wynoszący 2-3 Euro (dane z Niemiec, gdzie benzyna kosztuje od 1,40 euro/l). W tej wersji pokazano mi także co jest "pod maską" Smarta. Wystarczy tylko przesunąć dwa uchwyty umieszczone na "grillu", pociągnąć pokrywę i cały panel ważący ok. 1,0 kg delikatnie powiesić na zaczepach na zderzaku. Oczom patrzących ukazują się wówczas jedynie zbiorniczki na "samochodowe płyny ustrojowe".

(fot. Bogusław Korzeniowski)
Ostatnia przejażdżka to zaspokojenie męskiego ego - Smart Brabus. Mimo groźnej nazwy, sugerującej najszybsze pojazdy, "Smarcik" jest raczej potulnym samochodzikiem. Prędkość 155 km/h i przyspieszenie 8,9 s robią bowiem wrażenie na innych użytkownikach smarta, ale w przypadku osób jeżdżących szybkimi samochodami wywołuje to raczej uśmieszek pobłażliwości. Trzeba jednak przyznać, że sportowe elementy wykończenia wnętrza robią wrażenie na każdym patrzącym.

Podsumowując, Smart to idealny model do miasta, który po liftingu zapewni nie tylko łatwość jazdy, ale także walory praktyczności i komfortu, jakich wcześniej nie było. Pozostaje tylko jedno "ale", czyli cena. Kwota 36 600 zł za najtańszą wersję 61 KM i 45 200 zł za podstawową wersję 84 KM jest za wysoka o około 10 tys. zł. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że Smart jest skoligacony z Mercedesem.

Bogusław Korzeniowski

oceń
4
1
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Techtrendy.pl

Nokaut.pl



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Jeszcze normalny [2010-08-15 16:21]

Smiechu warte
Ten niby samochod jest tak odrazajacy swoim wygladem komfortem jazdy i bezpieczenstwem ze powinien byc robiony tylko dla lunaparkow lub sprzedawany jako wozek inwalidzki.Jak mozna taka maszkare nazywac samochodem i zadac za niego az tyle pieniedzy.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~dan [2010-08-10 15:20]

wszystko fajnie ale....
takie miejskie toczydełko powinno kosztować max 15 000-20 000zł,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rikko [2010-08-03 09:50]

super osiągnięcie, VW Lupo spalał tyle samo już...
kilka lat temu, a samochód jest dla 4 czy 5 osób :]

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki