RSS

Jak wybrać gaśnicę do samochodu

2011.11.09 00:00 AutoŚwiat.pl 29 opinii
a a a
fot. Auto Świat/autoswiat.pl

Polskie przepisy wymagają od kierowców przewożenia w samochodzie sprawnej gaśnicy 1-kilogramowej. Sprawnej, tzn. mającej ważny przegląd techniczny, który przeprowadzać trzeba raz na 12 miesięcy, o ile producent sprzętu nie wymaga (zawsze jest to wyraźnie napisane na gaśnicy), by wykonywać go częściej.

(fot. Auto Świat/autoswiat.pl)
Czy warto się tymi przepisami przejmować, skoro i policjanci, i diagności ograniczają się zwykle do sprawdzenia, czy w aucie jest jakakolwiek gaśnica? Spytajcie o to panią, w której śliczną Toyotę uderzyło na warszawskiej ulicy rozklekotane Aro. Było w tak fatalnym stanie technicznym, że się zapaliło, a ponieważ przestraszona dama nie odjechała natychmiast parę metrów dalej, tył Toyoty został mocno osmolony przez płomienie. Sytuację opanowano, a potem przyjechał przedstawiciel ubezpieczyciela i pod jego nadzorem auto pojechało do warsztatu na naprawę.

I wszystko byłoby naprawdę "malinowo", gdyby kilkanaście dni później właścicielka auta nie usłyszała, że po odbiór auta ma się zgłosić... z pieniędzmi za naprawę! Okazało się, że szkody nie mogą zostać pokryte ani z polisy OC sprawcy, ani z polisy AC pechowej pani. Powód? W samochodzie nie było sprawnej, tzn. mającej aktualną kontrolkę gaśnicy, a to wyklucza rekompensatę szkód spowodowanych przez ogień!

Polecamy na AutoŚwiat.pl: Jak profesjonalnie przyciemnić szyby?

Warto zapamiętać tę historię. Tym bardziej że naprawdę nie ma o co się kłócić. To nieprawda, że przegląd gaśnicy kosztuje tyle samo co nowa. Zapłacimy za niego 8-10 złotych. Jeśli nie wiemy, gdzie go wykonać, wpiszmy po prostu w okienku wyszukiwarki internetowej "gaśnica, przegląd" i nazwę miejscowości, a wtedy na ekranie pojawią się adresy kilkunastu firm zajmujących się sprzętem gaśniczym działających w najbliższej okolicy. Pamiętajmy tylko, że samo "podbicie kontrolki" nie załatwia sprawy, bo gaśnica musi być sprawna.

(fot. Auto Świat/autoswiat.pl)
Już widzimy sceptyków, którzy kręcą nosami, bo "przecież tym i tak żadnego pożaru się nie ugasi". Otóż to nieprawda - gaśnica służy do gaszenia pożaru w zarodku, więc w jego początkowej fazie może się naprawdę bardzo przydać. Co zrobicie, gdy z dala od zabudowań dojdzie do zwarcia w aucie i wiązka przewodów zacznie się tlić? Naplucie na nią na pewno nie wystarczy! Natomiast jeśli będziecie mieli w aucie sprawną gaśnicę, bez trudu uchronicie je przed pożarem.

Jak dowiedzieliśmy się od strażaków, pożary samochodów to codzienność. Co ciekawe, raczej rzadko dochodzi do nich w wyniku wycieków paliwa. W zdecydowanej większości przypadków powodem są właśnie zwarcia w instalacji elektrycznej oraz przebicia z przewodów wysokiego napięcia.

oceń
1
1
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Wiadomości



  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~maggajver [2011-12-29 19:18]

gaśnica
Osobiście taką gaśnicą zdławiłem zarzewie ognia w samochodzie i w samą porę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JERRY [2011-11-27 23:12]

Odłączyć żródło prądu !
Odciąć dopływ prądu,akumulator.Kiedyś były proste zworki "minus" akumulatora.Raz mi się we Fiacie zafajczyła wiązka(na skutek mojego błędu podczas" przeróbki" instalacji i przytomność umysłu pozwoliły uciąć przewód nożycami do blachy.Pożar instalacji postępouje szybko.Nie lubię jak w moim aucie autoalarm zamyka mi drzwi po wejściu i zamknięciu ich.W razie czego wypada rozbić szybę i wiać.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~wanak [2011-11-11 04:35]

Sama gaśnica w samochodzie osobowym jest większym zagrożeniem niż pożar. Nie ma na nią konstrukcyjnie przewidzianego miejsca, a mocowania są prowizoryczne. W czasie wypadku zmienia się w pocisk dużego kalibru krążący wewnątrz. Skoro ustawodawca wprowadził wymóg posiadania to czemu nie zmienił warunków homologacji pojazdów na polski rynek? Za wszystkim stoi czyjś prywatny interes. Gaśnice można porównać ze sławetnymi kratkami zmniejszającymi funkcjonalność samochodów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Strażak [2011-11-10 22:41]

Żadna.Ot i cała prawda.Wystarczy zapytać strażaka zawodowego.Takie gaśnice o tej wielkości to powinny stać przy popielniczkach w restauracjach.A na dowód tego wystarczy obejrzeć fotki w necie ze spalonych bryk.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~Grzech [2011-11-10 08:39]

Rada autora aby jeśli to możliwe przerwać gaszenie jest wręcz śmieszna. Autor na pewno nigdy nie przeżył pożaru swego samochodu, a byc może nawet nie użył 1kg gaśnicy i nie wie, jak krótko ona działa.

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~ma [2011-11-10 13:19]

Tylko kasowac ubezpieczenia a jak maja wyplacic to kombinuja precz z zlodziejami

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~vh [2011-11-10 17:58]

ale po co wprowadzac ludzi w blad? sprawna to sprawna a atest czy gwarancja to nie jest sprawna - TU ktore takie uzasadnienie podalo strzelilo sobie w stope... ustawodawca jakby chcial napisac ze chodzi o atest czy gwarancje to tak wlasnie napisalby ustawe - to czy gasnica jest sprawna mozna sprawdzic wylacznie po odbezpieczeniu gasnicy. zamiast pisac bzdury napiszcie lepeij ze co jakis czas trzeba dosc mocno uderzyc gasnice w podloze tak by rozruszac zbrylony proszek gasniczy, napiszcie tez jak uzywac gasnicy bo niektorzy otwieraja np maske i laduja ten 1kg zamiast uchylic maske (ograniczyc dostep tlenu) i uzyc. ja mam dwie gasnice i zawsze moge zademonstrowac olicjantowi ze sa sprawne pod warunkiem ze policjant pokryje koszt nowej gasnicy - jak nie odpali zadna gasnica to biore mandat - zaden diagnosta czy policjant nigdy nei zgodzil mi sie na taki uklad - patrza sie krzywo ale juz sie nie czepiaja wiecej.

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~@ [2011-11-10 17:38]

Aby gasić kable elektryczne to trzeba najpierw odłączyć je od zasilania, kto gryzmolił ten artykuł.

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
obywateltuskolandu [2011-11-10 16:20]

Spróbuj wprowadzić środek gaśniczy przez grill, nadkola itp " POMYŚL CZŁOWIEKU CHŁODNICĘ BĘDZIESZ GASIŁ ? przez nadkole !!! czy ty widziałeś kiedykolwiek spód samochodu i komorę silnika?

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~ert [2011-11-10 11:49]

z daleka smierdzi artykulem sponsorowanym. "po akumulator do specjalisty, po opony do drogiego specjalisty" a czym one sie roznia od tego z supermarketu skoro to ta sama firma i ten sam rocznik ....pewnie ktos powie ,sposobem przechowywania itp .... przestancie zartowac, ze taki "specjalista" robi cokolwiek wiecej poza wystawieniem tego na swojej polce w swoim sklepie. ale ma logo, sklepik z gasnicami to musi byc nie lada specjalista :).

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +9 [9]
~:) [2011-11-10 15:58]

Kolejna bajeczka, która ma nas przestraszyć i sprawić, że popędzimy kupić gaśnice. Otóż, panie dziennikarzyno - OC sprawcy ma pokryć szkody, które on wyrządził tobie, nieważne, czy twoje auto miało gaśnicę czy nie. Ba, ono może być nawet niesprawne i stać na parkingu bez ważnych badań technicznych. Gdy ktoś w nie przywali, jego OC ma pokryć wszelkie szkody. A jakby to aro przywaliło w mój dom to też nie dostałbym odszkodowania bo nie miałem w chałupie gaśnicy?

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~Nick [2011-11-10 15:22]

JAK CI SIE PALI WIĄZKA KABLI TO NICZYM TEGO NIE UGASISZ NIEUKU!!! Możesz jedynie sobie popsikać a i tak nic z tego nie będzie. Gaśnica może jedynie uratować CIę od przypadkowego zapalenia się (w zarodku) fotela od niedopałka bądź gorącego popiołu z fajki, ale z pewnością ugasiłbyś to palcem lub butem. Kolejnw wypociny mądrali z WP.

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~Gosienka [2011-11-10 14:39]

Witam Panow skonczylam osiemnascie lat. dziewica-do-wziecia.pl i wiadomo o co chodzi ;)

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~TJK [2011-11-10 09:07]

Jakto nie ma się o co kłócić?? nowa gaśnica z gwarancją na 5 LAT to wydatek około 30 zł! za ten czas przeglądy będą kosztować 50 zł!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [6]
michasur [2011-11-10 11:59]

Oto cytat z rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów( pojazd wyposaża się : w gaśnicę umieszczoną w miejscu łatwo dostępnym w razie potrzeby jej użycia; przepisu nie stosuje się do motocykla;) gdzie tu jest napisane, że gaśnica ma mieć ważną kontrolkę , a ważna kontrolka nie świadczy o sprawności gaśnicy. Czy gaśnica jest lub była sprawna dowiemy się dopiero po jej użyciu

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~fgh [2011-11-10 11:46]

ktos dal w łape urzednikom i teraz mamy prawo zobowiazujace nas do kupowania co roku gasnic (szkoda ,ze ustawodawca nie nakazal kupowania gasnic 1 firmy, w ktorej wlascicielem jest kuzym schetyny). Jakos kiedys wytrzymywaly 5 lat, same z siebie, a ostatnio uruchomilem 3 gasnice co mialy 9,8,7 lat , taki made in china i .... zadzialaly, wiec po ch te "przeglady "

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~realista [2011-11-10 10:19]

Przegląd gaśnicy to kolejny sposób wyłudzania pieniędzy od kierowców. Zadzwoniłem do takiego zakładu z uprawnieniami. Pan umówił się ze mną na ulicy, wziął do ręki gaśnicę, potrząsnął i przylepił stosowną nalepkę przedłużającą o rok datę ważności. Ile zapłaciłem nie pamiętam, ale na pewno nie było to 8 zł. Komentarz chyba zbyteczny.

odpowiedz

Ocena: +14 [14]
~Tom3Ct [2011-11-10 09:49]

hmm to bardzo dziwne bo wszędzie na zachodzie gaśnica służy jedynie do podjęcia akcji gaśniczej jeżeli istnieje realne ryzyko utraty zdrowia bądź życia - w myśl tego jeżeli ktoś kto nie wie jak gasić a poparzy sobie ręce (a jest to bardzo możliwe chociażby poprzez nieumiejętnie przeprowadzoną akcje gaśniczą) może zażądać bardzo wysokiego odszkodowania od ubezpieczyciela z tytułu utraty zdrowia bądź życia tak???? poza tym jest to stosowanie przymusu ratowania mienia, kosztem zdrowia bądź życia, najbezpieczniejsze co mogła ta pani zrobić jest oddalenie się od płonącego pojazdu i czekanie na straż pożarna przecież nikt by nie zwrócił życia ani zdrowia tej pani jak auto by eksplodowało!!! ja bym zaskarżył decyzje ubezpieczyciela!! wraz z wysokimi odsetkami no bo przecież jak sadzę panią boli po tym wypadku kręgosłup w odcinku szyjnym. radze wynająć dobrego prawnika !

odpowiedz

Ocena: +9 [11]
~Wawka [2011-11-10 09:38]

Ktoś tą Panią robi w konia. A kto? Ubezpieczyciel. Ona była poszkodowana!!! A Aro miało zapewne ubezpieczenie NAJTAŃSZE, jakieś direct. A w razie pożaru samochodu najlepiej uciekać. Wtedy z AC dostaniecie odszkodowanie. MÓJ PRZYKŁAD: Miałem komplet ubezpieczenia OC, AC, NW w Link 4. W trakcie przestawiania samochodu POLONEZ Caro benz.+LPG na swoje miejsce parkingowe (wcześniej ktoś je zajął), trasa ok. 30 m spod maski dobiegł "strzał" i pokazał się dym. Przy pomocy dwóch gaśnic 1 kg ugasiłem pożar swojego samochodu, zapobiegłem pożarowi innych stojących na parkingu. Uszkodzeniu uległa główna wiązka idąca po prawym nadkolu (do komputera), akumulator, wygłuszenie maski. Stwierdzono szkodę całkowitą. Choć nawet lakier nie zszedł. Odszkodowania nie dostałem bo jak stwierdził ubezpieczyciel BYŁEM W SAMOCHODZIE!!! Gdybym był w domu a samochód by się zapalił to odszkodowanie bym otrzymał. Nie widzę w tym logiki, bo do maksimum zniwelowałem swym działaniem straty!!! Kupujcie tanie ubezpieczenia, zaoszczędzicie nawet 320 zł!!!

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~Man [2011-11-10 08:36]

Ale zaraz, kasę miała dostać z OC sprawcy, więc kto i po co sprawdzał jej furę? Jeśli OC nie chciało dać to pozew cywilny i niech posiadacz złomu płaci z własnej kasy.

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki