a
a
a
Auta prezentowane w dziale testy, są zazwyczaj doposażone do granic możliwości. Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej jednej z chętniej konfigurowanych wersji Ibizy, Passion Plus. Na jej pokładzie odnajdziemy jedynie najpotrzebniejsze rzeczy potrzebne do komfortowego przemieszczania się oraz nieco podstarzały silnik o pojemności 1.4 litra i mocy 85 KM. Czy taki zestaw zadowoli statystycznego Kowalskiego? Postaramy się o tym przekonać.
![]() |
| (fot. Piotr Mokwiński) |
Również wewnątrz pokuszono się o odmianę designerską w stosunku do bliźniaczego Polo i Fabii, jednak jakość zastosowanych materiałów mogłaby być odrobinę lepsza. Faktura plastików w niektórych miejscach jest stanowczo za twarda. Niemniej sam projekt deski rozdzielczej oraz ergonomia nie budzą najmniejszych zastrzeżeń. Zwłaszcza design zegarów ze wskazówkami prędkościomierza i obrotomierza umieszczonymi na godzinie szóstej, nawiązuje bezpośrednio do sportu i skutecznie podnosi atrakcyjność wnętrza.
![]() |
| (fot. Piotr Mokwiński) |
Volkswagen i marki z nim związane przez kilka ostatnich lat zdążyły nas przyzwyczaić do dobrych właściwości jezdnych i dopracowywanego miejsca pracy kierowcy. Nie inaczej jest w Seacie, gdzie po usadowieniu się w trochę za płytko wyprofilowanym fotelu, mamy wrażenie uczucia bliskości z maszyną. Wszystko znajduje się na właściwym miejscu i nie wymaga przyzwyczajenia. Nic tylko przekręcać kluczyk i jechać. I choć pod maską pracuje tylko 85 koni mechanicznych, to auto z samym kierowcą, ewentualnie z jednym pasażerem na pokładzie, daje sobie bez trudu radę.
W tym samochodzie jest tylko super silniczek,oszczędny i dynamiczny.
Natomiast sam samochód jest ciasny,wszystko skrzypi i piszczy.Na tylnej kanapie może jechać dwoje dzieci,nikt dorosły.Wiem gdyż posiadam ten samochód od 2 lat.
53 000 za takie auto?
To jakiś absurd!
W listopadzie 2009 za 52 000 kupiłem Mitsubishi Lancera w podstawowej wersji - auto posiada komputer, 4 elektryczne szyby, klimę manualną i silnik benzynowy 1,5 109 KM /za 1200 dokupiłem tylko alufelgi/.
Podczas oszczędnej jazdy też potrafię zejść do spalania 5,5 l/km /podczas normalnej jazdy mam 6,5 l/km a na autostradzie z prędkością 180 km/h i włączoną klimą ok. 10 l/km.
Auto jest dość żwawe co czuć szczególnie po przekroczeniu 3 000 obrotów/min.
Lancer jest duży, z większym bagażnikiem i te spojrzenia przechodniów...
I jeszcze jedno - niezawodność made in Japan.
Jedynym minusem są twarde plastiki na desce rozdzielczej.
Nadal chcecie małego Seata za 53 000 zł?
Moj Golf II 1.8 16v idzie lepiej...
Ma czip, duzy wydech i nowe czesci.
Polo lepsze
Największym minusem Ibizy jest fatalne wnętrze. Tzn. projekt może się podobać ale materiały wykończeniowe są mierne, coś jak w Fabii I. Różnica z VW Polo jest kolosalna a cena obu aut praktycznie identiko więc lepiej kupic Polo które też jest bezpieczniejsze w testach zderzeniowych
ten silnik jest tragiczny...
Miałem okazje jeździć Fabia z tym silnikiem...nie polecam.Głośno,mułowato,paliwożernie.
yoyo
Prawda, że Japońce robią najlepsze silniki benzynowe. Dwa lata jazdy Honda i byle 1.3, 83 KM spalał 5,5 na trasie
