RSS

Kuzaj: oni mogliby żyć. To zawsze wraca

2009.11.20 17:11 WP.PL/Magazyn Sportowy 89 opinii
a a a
fot. PAP
6 grudnia 2008. Czechy, 14. Rajd Praski. Po jednym z odcinków specjalnych mknie czołowy polski kierowca, czterokrotny mistrz kraju Leszek Kuzaj. Na jednym z zakrętów jego auto traci przyczepność i wylatuje z drogi. Wpada prosto w grupę kibiców stojących w niedozwolonym miejscu. Dwóch nieostrożnych fanów rajdów zostaje przygniecionych przez samochód. Jeden traci życie na miejscu, drugi umiera w szpitalu.
oceń
0
0
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Wikipedia WP

Techtrendy.pl



Opinie

Ocena: 0 [0]
~@ [2009-11-20 17:50]

morderca? to opinia najwyżej Faktu
Mam nadzieję, że Kuzaj ma w swoim otoczeniu trochę mądrych ludzi, którzy mu ciągle powtarzają by nie przejmował się głupawą nagonką medialną, której jedynym celem jest nabicie kasy brukowcom. Kuzaj nie jest mordercą, ludzie co nieco trzeźwo myślący doskonale o tym wiedzą. Zdarzył się wypadek, tragiczny, ale udział w nim Kuzaja był zupełnym zbiegiem okoliczności. Życzę mu dużo siły psychicznej i powrotu do sportu, który uwielbiał.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kinio7777 [2009-11-20 18:27]

WALCZ LECHU, WALCZ!!
powodzenia..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jacus [2009-11-20 18:24]

takie rzeczy sie zdarzają, ludzie spadają z dachów, giną na drogach
kuzaj powinien się otrząsnąć i iść do przodu, trzymam za niego kciuki i będę pilnie śledził wyniki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fan [2009-11-20 18:24]

gdzie byli organizatorzy
sprawa przykra bardzo ,kierowca nie jest winny tylko organizator i sami ludzie,jesli staniemy na torach i zabije nas pociąg to karę winna ponieść kolej ,chyba nie więc i organizatorzy też czasem nic nie mogą zrobić,to jest brak wyobrazni i swiadomości o zagrożeniu w tym przypadku kibiców

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~psss [2009-11-20 18:24]

tragedia
Nie może być mowy o winie. Rozumiem tregeię obu stron, ale tak się stało i nikt nic nie zmieni. Widać los tak chciał.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ness [2009-11-20 17:55]

zycie i tylko zycie.szkoda chlopakow i nic

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Tomek [2009-11-20 18:20]

leszek 3m sie chlopie!!! i wracaj!
takie są rajdy każdy podejmuje wielkie ryzyko kierowca, pilot i fani, jest takie powiedzenie z lac. "de mortuis aut bene aut nihil" o zmarłych należy mówić dobrze albo nic. wiec zaapelujmy do tych co jeszcze maja cale życie przed sobą po pierwsze i najważniejsze organizatorzy!! czy coraz mniej jest ludzi którzy maja wyobraźnię i mogą takie wypadki przewidzieć oraz odpowiednio zabezpieczyć trasę w takich najbardziej niebezpiecznych punktach??? z kolei do fanów sportów motorowych można również zaapelować ażeby stali w wyznaczonych strefach, pomyśleli troszkę logicznie, również użyć trochę wyobraźni to nie boli a ratuje życie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fan [2009-11-20 18:17]

nie daj się
Lechu, trzymaj się

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~piotras [2009-11-20 18:12]

ciężka sprawa
To nie jego wina,nieszczęsliwy wypadek i tyle,smutna sytuacja i napewno zostawi na psychice duży uraz..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mool [2009-11-20 18:12]

Człowiek
Kuzajowi należy się szacunek za godne zachowanie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~elo [2009-11-20 18:05]

nie powinni tam stać, złośliwcy zawsze się znajdą, trzymaj się panie Kuzaj

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MoCoDaWcA [2009-11-20 18:02]

Szacun!
Szacun dla Kuzaja!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~asodfkafo [2009-11-20 17:54]

Posucha, huh?!
Widać, że dziś dzień w którym w sporcie nic się nie dzieje, dlatego dajecie takie odgrzewane kawałki (chyba z trzeci dziś) by po prostu coś się działo...takie zapchaj dziury...typowe dla słabych serwisów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Daru 89 [2009-11-20 17:48]

Lechu nic nie poradzić na ten stan rzeczy
To raczej wina tych kibiców że stali tam gdzie ich nie powinno być , przecież nie wiedziałeś o tym że tam stoją a czasem maszyna zawodzi

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki